wtorek, 13 grudnia 2016

Czekoladowe ciasto piernikowe z nutą brandy


To ciasto urzekło mnie już podczas pieczenia. Niesamowity zapach, kuszące bakalie, przyprawy i brandy.
Odrobina alkoholu naprawdę wiele zmienia! To ciasto to połączenie brownie z piernikiem. Wilgotne, aromatyczne, zaskakujące. Wciąż waham się czy nie upiec go na Święta zamiast tradycyjnego piernika.
Jak dla mnie, bije go smakiem na głowę!

Składniki:

  • 50g suszonych moreli
  • 50g suszonych śliwek
  • 50g posiekanych orzechów włoskich
  • 6 łyżek brandy
  • 100g cukru pudru
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 125g masła
  • 3 jajka
  • 250g drobnego cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 120g mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki mielonych goździków
  • 0,5 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1 płaska łyżeczka mielonego cynamonu

Morele i śliwki siekamy, przekładamy do miseczki i zalewamy 4 łyżkami  brandy. Odstawiamy na około godzinę.
Masło i czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej czyli nad garnkiem z gotującą się wodą umieszczamy metalową miskę i wkładamy do niej składniki. Gdy czekolada i masło się połączą zdejmujemy miskę i odstawiamy masę do przestudzenia.
Jajka ubijamy z drobnym cukrem oraz cukrem waniliowym na puch. Dodajemy przestudzoną masę czekoladową, następnie przesianą mąkę, proszek do pieczenia i korzenne przyprawy. Łączymy całość szpatułka lub mikserem na niewysokich obrotach. Na koniec dodajemy orzechy oraz namoczone bakalie.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni ( termoobieg 160stopni). Kwadratową lub prostokątną blachę 22 x28 cm wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy ciasto. Pieczemy około 20 minut aż do tzw. suchego patyczka.
Z cukru pudru i pozostałych 2 łyżek brandy kręcimy lukier. Smarujemy nim przestudzone ciasto. Kroimy w kwadraty.



niedziela, 11 grudnia 2016

Pierniczki niemieckie


 
Uwielbiam niemieckie pierniki. Smakują zupełnie inaczej niż nasze. Są mięciutkie, pełne bakalii, zmielonych migdałów, długo utrzymują świeżość. Są dość pękate, mimo, że nie trzeba ich przygotowywać wcześniej i nie wymagają leżakowania. Można jeść je w sumie już od razu, ale najlepsze są po paru dniach, gdy zmiękną. Jeśli byłyby krnąbrne i nie chciały zmięknąć, są na to sposoby, trzymamy je w pokoju bez żadnego zamknięcia, wtedy wchłoną wilgoć z powietrza lub wkładamy je do puszki wraz z kawałkiem jabłka. Po 2 dniach jabłko usuwamy, ewentualnie wkładamy świeży kawałek.

Składniki:

  • 250g mąki pszennej, przesianej
  • 85g zmielonych migdałów
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 200 ml płynnego miodu
  • 85g masła
  • 0,5 szkl.  kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • kilka łyżek soku z cytryny
  • 2 szkl. cukru pudru

Masło i miód rozpuszczamy w rondelku. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia.
Mąkę, mielone migdały, cynamon, przyprawę do piernika, proszek i sodę wsypujemy do miski.
Wlewamy masę miodową, dodajemy drobno posiekaną lub rozdrobnioną w malakserze skórkę pomarańczową. Na koniec dodajemy skórkę otartą z 2 cytryn.
Zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto może być klejące, ale nie dodajemy wtedy mąki.
Odstawiamy ciasto na pół godziny.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Z ciasta lepimy kulki wielkości orzecha włoskiego i rozpłaszczamy je grzbietem łyżki lub silikonową szpatułką. Pierniki pieczemy 15 minut. Gotowe przekładamy na kratkę do ostygnięcia.
Z cukru pudru i soku z cytryny kręcimy lukier.  Ostudzone pierniczki maczamy wierzchnią stroną w lukrze i odkładamy na kratkę.
Kolejnego dnia chowamy pierniczki do puszek.

Smacznego!


przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki z drobnymi modyfikacjami.



sobota, 10 grudnia 2016

Makowiec japoński (bezglutenowy)



Ten cudowny makowiec miałam okazję spróbować w pracy, gdy upiekła go koleżanka. Czym prędzej zdobyłam przepis, upiekłam i prezentuję dziś na blogu. Jest naprawdę genialny. Idealnie mokry, nie za słodki, a przy tym absolutnie wciągający, że co chwilę go podjadam. Idealny dla bezglutenowców. Oraz dla tych, którzy nie mają dużo czasu na pieczenie tradycyjnego makowca. Ten makowiec to świetna alternatywa.
Ja w tym roku na Święta na pewno go upiekę. Gorąco polecam!

Składniki na tortownicę o śr. 24 cm:
  • 200g suchego mielonego maku lub zwykłego
  • 5 jajek
  • 2/3 szkl. drobnego cukru
  • 4 łyżki suchej nieugotowanej kaszy jaglanej
  • 4 łyżki kaszki kukurydzianej lub manny ( ja użyłam manny)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia  ( dla bezglutenowców bezglutenowego)
  • 110g masła
  • 0,5kg jabłek
  • 1 łyżeczka aromatu migdałowego
  • 2 łyżki cukru pudru

Mak mielony zalewamy 250ml  gorącej wody i odstawiamy na 20 minut. W przypadku maku niemielonego namaczamy go co najmniej godzinę w gorącej wodzie i trzykrotnie mielimy.
Masło rozpuszczamy w rondelku.
Jabłka obieramy i ścieramy na tarce na grubych oczkach.
Jajka ubijamy z cukrem na puch. Dodajemy przestudzone masło i miksujemy. Dosypujemy kaszę jaglaną, kaszkę oraz proszek. Dalej miksujemy i dodajemy mak i aromat.  Na koniec dodajemy starte jabłka.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Dno tortownicy wykładamy papierem, boki smarujemy odrobiną masła i posypujemy kaszką.
Wlewamy ciasto i pieczemy do tzw. suchego patyczka około 50 minut.
Ostudzone ciasto wyjmujemy z tortownicy, usuwamy papier do pieczenia.
Posypujemy cukrem pudrem przy pomocy sitka. Dowolnie dekorujemy.


Przepis z lekkimi modyfikacjami pochodzi z tej strony.






środa, 7 grudnia 2016

Likier kukułka



Pyszny słodki likier, najprostszy na świecie. Osobiście aż tak nie lubię cukierków kukułek, ale likier jest naprawdę świetny. Mały kieliszek zaspokoi ochotę zarówno na coś słodkiego jak i alkoholowego.
Odkąd spróbowałam go u znajomych, wciąż za mną chodził. Musiałam go zrobić!

Składniki:

  • 300g cukierków kukułek
  • 500ml mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 150-200 ml spirytusu


Cukierki wysypujemy na blat i tłuczemy je wałkiem, aby trochę się połamały. Odwijamy z papierków.
Mleko podgrzewamy w rondelku i dodajemy potłuczone cukierki. Mieszamy tak długo, aż cukierki się rozpuszczą. To trochę potrwa, więc zmniejszamy ogień i uzbrajamy się w cierpliwość.
Im bardziej cukierki są rozdrobnione, tym szybciej się rozpuszczą.
Gdy masa będzie już jednolita, przelewamy do chłodnego naczynia i odstawiamy do przestygnięcia.
Dolewamy spirytus, dobrze mieszamy i przelewamy do butelki lub karafki.
Wstrząsamy zawsze przed użyciem.

piątek, 2 grudnia 2016

Buche de Noel - czekoladowe ciasto świąteczne

 

Najbardziej znane ciasto świąteczne we Francji to czekoladowa rolada w kształcie konaru drzewa. Ze względu na bliskość Francji często można spotkać ją też na stołach Belgii lub Szwajcarii. Ciasto jest intensywnie czekoladowe, na kremie maślanym z dużą ilością rumu. Istotne jest, aby ciasto podawać w temperaturze pokojowej. W związku z dużą ilością masła, w lodówce krem robi się twardy. Na zewnątrz krem może się rozpłynąć, jeśli jest ciepło w domu. Dlatego najlepiej ciasto przechowywać w chłodnym miejscu i wyjąć je na godzinę przed podaniem.
W oryginalnym przepisie nie nasącza się biszkoptu, ale ciasto jest wtedy dość suche, dlatego zalecam nasączenie choćby herbatą.

Składniki:
  • 250g gorzkiej czekolady
  • 220g miękkiego masła
  • 200ml rumu w temp. pokojowej
  • 2 kopiaste łyżki kakao
  • 100g cukru pudru
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 150g cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 75g mąki pszennej
  • 75g mąki ziemniaczanej
  • skórka otarta z 1 cytryny
Nagrzewamy piekarnik do 220 stopni.

Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy je ze szczyptą soli na sztywno. Dosypujemy połowę cukru.
Żółtka ucieramy z resztą cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Cukier nie powinien być wyczuwalny. Oba rodzaje mąki przesiewamy i dodajemy do masy żółtkowej.  Dodajemy także skórkę cytrynową. Miksujemy wraz z połową piany z białek. Wyłączamy mikser, dodajemy  resztę piany i mieszamy ręcznie.

Prostokątną blachę wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto. Pieczemy 10 minut.
Wyjmujemy ciasto z piekarnika, układamy do góry nogami na ściereczce. Zdejmujemy papier. Zwijamy roladę wraz ze ściereczką wzdłuż dłuższego boku, aby ciasto " przyzwyczaiło" się do kształtu. Odstawiamy do ostygnięcia.

Czekoladę łamiemy na kawałki i umieszczamy w kąpieli wodnej czyli w misce ustawionej nad garnkiem gotującą się wodą. Gdy czekolada się rozpuści zdejmujemy miskę, mieszamy dokładnie i odstawiamy do lekkiego przestudzenia.

Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem na puch. Dodajemy letnią płynną czekoladę oraz kakao cały czas miksując. Dolewamy partiami rum nie przerywając miksowania. Istotne jest, aby rum nie był zimny, bo może spowodować zwarzenie się kremu.
Roladę delikatnie rozwijamy skrapiamy zimną herbatą, rumem lub zwykłą wodą. Rozsmarowujemy równomiernie 2/3 kremu. Zwijamy roladę. Smarujemy pozostałym kremem wierzch rolady. Widelcem robimy wzorkiem imitujące korę drzewa. Ucinamy po ukosie 2 grube plastry rolady, które układamy z boku rolady - będą imitować konary drzewa. Tą czynność łatwiej się wykonuje, gdy ciasto poleży w lodówce i krem trochę stężeje.
Smacznego!




niedziela, 27 listopada 2016

Czekogruszka


Najpyszniejszy i najszybszy sposób na zdrową nutellę.  Można zrobić taką z awokado i kakao - przepis znajdziecie tutaj- lub z czekolady i gruszki i wtedy krem przełożyć do słoiczków i zapasteryzować, żeby starczył nam na dłużej. To na co się decydujecie?
Moim faworytem jest czekogruszka, absolutnie przepyszna! Pasuje do wszystkiego, do grzanek, naleśników i jak najbardziej do wyjadania łyżeczką:)

Składniki:
  • 1,5-2kg miękkich gruszek
  • 150g gorzkiej czekolady

Gruszki obieramy, wykrawamy gniazda nasienne, kroimy w małą kostkę.
Owoce wkładamy do garnka, podlewamy odrobiną wody i dusimy około 15 minut, aż gruszki się rozpadną.
Po tym czasie blendujemy gruszki na mus. Jeśli nie macie blendera sprawdzi się też tłuczek do ziemniaków.
Ważne, aby były rozgniecione na puree. Mus powinien być gęsty, jeśli tak nie jest, dusimy go jeszcze chwilę na małym ogniu, aż odparuje.
Czekoladę łamiemy na kawałki i dodajemy do musu gruszkowego.
Nadal gotujemy mus na niewielkim ogniu ciągle mieszając, aż czekolada się rozpuści.
Wyparzone słoiczki napełniamy gorącym musem i mocno zakręcamy.
W większym garnku umieszczamy na dnie ściereczkę, wkładamy słoiki i nalewamy ciepłą wodę ( ale nie gorącą) do 2/3 wysokości słoiczków.
Pasteryzujemy około 12 minut od zagotowania.
Smacznego!




wtorek, 22 listopada 2016

Sernik z makiem i borówkami




Sernik w wydaniu świątecznym. Bardzo mokry, z masą makową oraz z zatopionymi borówkami.
Masę makową robiłam sama, nie lubię gotowców, w których pełno jest jakichś dziwnych dodatków.
Oczywiście gotowa masa jest dużym ułatwieniem, tak, więc nic nie stoi na przeszkodzie, jeśli chcecie jej użyć. Sernik jest mocno sycący, ale po zjedzeniu porcji pozostaje wciąż chętka na więcej.
Ze względu na dużą ilość sera przechowujemy go w lodówce.

Składniki:
  • 200g herbatników
  • 100g roztopionego masła
  • 1 płaska łyżeczka cynamonu
  • 1kg twarogu
  • 5 jajek ( L)
  • 120g drobnego cukru 
  • 60g mąki ziemniaczanej
  • sok z połówki cytryny
  • szczypta soli
  • 1 szkl. konfitury z borówek lub żurawin
  • 300g masy makowej gotowej lub własnej roboty( około 1,5 szkl, zmielonego maku, 3 łyżki miodu, 2 łyżki cukru pudru, 0,5 szkl. posiekanych moreli i rodzynek, kilka kropel aromatu migdałowego) 

Herbatniki kruszymy drobno, najlepiej w blenderze. Mieszamy z cynamonem i rozpuszczonym masłem.
Tortownicę o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia, samo dno.Boki smarujemy odrobiną tłuszczu.  Na dno wsypujemy mieszankę herbatnikową, wygładzamy i dobrze dociskamy.
Oddzielamy białka od żółtek.
Piekarnik rozgrzewamy do 175-180 stopni.
Białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli. Żółtka ucieramy z cukrem na kogel mogel. Dodajemy stopniowo po łyżce twarogu oraz sok z cytryny. Następnie mieszamy z mąką ziemniaczaną .
Miksujemy na gładką masę. Dodajemy masę makową i ponownie miksujemy. Wyłączamy mikser i dodajemy partiami ubite białka. Delikatnie mieszamy.
Masę serową wykładamy na spód z herbatników, wygładzamy wierzch. Na górę wykładamy borówki, w formie nieregularnych kleksów.
Wkładamy sernik do piekarnika i pieczemy około godziny. Gdy sernik zacznie zbyt mocno brązowieć zmniejszamy temperaturę do 170 stopni. Sernik jest gotowy, gdy środek się nie trzęsie.
Wystudzony sernik można posypać cukrem pudrem.

czwartek, 17 listopada 2016

Szaszłyki z salsą z mango




Lekkie, delikatnie pikantne i jednocześnie odświeżające danie. Szaszłyki przyprawione są na ostro, ale to kwestia gustu, więc można pominąć niektóre przyprawy. Ostrości nadaje zwłaszcza oliwa z chilli. Salsa jest bardzo odświeżająca dzięki natce pietruszki i limonce i świetnie komponuje się z kurczakiem.
Obiad jest idealny dla osób na zdrowej diecie. Białko, warzywa, kurkuma i kapsaicyna z chilli. Samo dobro!

Składniki:
  • 400g fileta z kurczaka
  • 1 czerwona papryka
  • 200g małych pieczarek
  • 1 pomidor
  • 0,5 dojrzałego mango
  • 0,5 małej czerwonej cebuli
  • 1 nieduża dymka
  • 1/4 czerwonej papryki
  • 2 łyżki posiekanej pietruszki lub kolendry
  • 0,5 limonki
  • ew. 0,5 strąka chilli
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

  • 1 łyżka oliwy z chilli
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżeczka ostrej mielonej papryki
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki zwykłej oliwy
  • sól
  • pieprz

ponadto patyczki do szaszłyków

Filety myjemy, osuszamy i kroimy w zgrabną kostkę. Podobnie postępujemy z cała czerwoną papryką.
Pieczarki oczyszczamy i zostawiamy tylko kapelusze.
Do mięsa dodajemy oliwę z chilli, kurkumę, mieloną paprykę, oraz 3 łyżki sosu sojowego. Doprawiamy pieprzem. Mięso obtaczamy w przyprawach i zostawiamy na 10 minut.
Następnie przygotowujemy szaszłyki, naprzemiennie nabijając na patyczki mięso, paprykę i pieczarki.
Z pozostałej łyżki sosu sojowego oraz 2 łyżek zwykłej oliwy, odrobiny pieprzu i soli robimy marynatę, którą aplikujemy pędzlem na szaszłyki, zwłaszcza na pieczarki i paprykę.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni i pieczemy szaszłyki około 25 minut, w połowie pieczenia obracając je na druga stronę.
Pomidora i ćwiartkę papryki drobno kroimy w kostkę, dodajemy posiekaną natkę, dymkę oraz cebulę.
Mango również kroimy w kostkę i dodajemy do salsy. Ocieramy skórkę z limonki i wyciskamy sok, łączymy z salsą, Doprawiamy solą i pieprzem. Do salsy można dodać też pół strąka chilli. Mieszamy dokładnie i odstawiamy do przegryzienia na 10 minut.

Szaszłyki podajemy z salsą.

środa, 16 listopada 2016

Tajskie wrapy z kurczakiem



Takie wrapy jadłam ostatnio w jednym zdrowym bistro w galerii handlowej. Jako, że bistro podawało dokładny skład dania, postanowiłam je odtworzyć, bo było nieziemsko pyszne!
Zasługa w tym przede wszystkim sosu orzechowego, który zmienia całkowicie wydawałoby się przewidywalne smaki. Czujemy chrupiące warzywa, ostrość chilli, delikatnego kurczaka, słodycz mango, nutę kolendry i masło orzechowe. Jak dla mnie i mojego męża, po prostu rewelacja!

Składniki na 4 wrapy:
  • 4 pełnoziarniste tortille
  • 2 filety z kurczaka
  • 1płaska łyżeczka ostrej mielonej papryki 
  • 1szkl. poszatkowanej czerwonej kapusty
  • 1 średnia marchewka
  • 1 ogórek
  • 0,5 mango
  • pęczek kolendry
  • 2 szkl. miksu sałat
  • 1 szkl. ugotowanego pęczaku
  • 1 szczypta kurkumy
  • 2 łyżki pesto z suszonych pomidorów
  • 1 łyżka masła orzechowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 3 łyżki oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka świeżo startego imbiru
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka drobno posiekanej ostrej papryczki
  • 2 łyżki oleju do smażenia
  • sól
  • pieprz

Filety myjemy, osuszamy i kroimy w drobną kostkę. Posypujemy mieloną papryką. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy kurczaka na złoto, doprawiając w międzyczasie  solą i pieprzem.
Warzywa myjemy. Marchewkę i ogórka obieramy. Marchewkę kroimy w długie paski przy pomocy noża szczelinowego, ogórka kroimy w słupki. Kolendrę z grubsza siekamy, a mango kroimy na małe kawałki lub w cienkie plasterki.
Pęczak mieszamy z kurkumą i pesto.
Przygotowujemy sos - mieszamy masło orzechowe, sok z cytryny, oliwę, imbir, sos sojowy i papryczkę na gładki sos.
Tortille podgrzewamy parę sekund na rozgrzanej suchej patelni.
Na każdy placek kładziemy łyżkę sosu i rozsmarowujemy. Dalej kładziemy po pół szkl. miksu sałat, 1/4 szkl. czerwonej kapusty oraz po 1/4 pozostałych składników czyli marchewki, ogórka, mango, pęczaku i kolendry. Polewamy łyżką sosu i zwijamy w rulon, zamykając dół tortilli. Możemy podgrzać jeszcze wrapa przez parę sekund na rozgrzanej patelni.

Same pyszności!





niedziela, 6 listopada 2016

Cytrynki do herbaty



Uwielbiam w chłodne zimowe wieczory zaszyć się pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty, z dobrą książką.
Zapalam świece, do kominka aromatycznego wlewam parę kropel olejku cynamonowego, pomarańczowego lub cappuccino. Za oknem szaro buro, a ja pije pyszną herbatę z np. domową konfiturą.
Zamiennikiem konfitury są cytrynki, lekko korzenne. Wystarczy jedna do herbaty, aby zmieniła się ona w niepowtarzalne doświadczenie.
Przygotowanie cytrynek jest banalnie proste i szybkie , a jak one efektownie się prezentują!

Składniki na 4 słoiki po 250ml:
  • 1kg cytryn ( można liczyć mniej więcej 2 na słoik)
  • 0,5kg cukru
  • 1 laska cynamonu
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 1 płaska łyżeczka goździków
  • 2cm świeżego imbiru

Cytryny sparzamy gorąca wodą i szorujemy skórkę. Następnie kroimy na cienkie plasterki.
Imbir obieramy i kroimy na małe kawałeczki lub plasterki.
Cukier zagotowujemy w pół litrze wody, dodajemy cynamon,anyż i goździki. Gotujemy razem jeszcze chwilę.
Na dno wyparzonych słoików wkładamy kawałki imbiru, a następnie plasterki cytryny. Pomiędzy wtykamy ostrożnie wyjęte z syropu gwiazdki anyżowe i goździki. Zalewamy wrzącym syropem i zamykamy słoiki.
Teoretycznie nie ma potrzeby pasteryzacji, ponieważ cukier i cytryna zapobiegną psuciu się produktu, jednak ja zawsze na wszelki wypadek pasteryzuję większość przetworów. Wystarczy 15 minut.

Smacznego!



piątek, 28 października 2016

Łatwy tort na Halloween "Dynia"



Super leciutki i łatwy tort. Lekki puszysty biszkopt, waniliowy krem na śmietanie i masa cukrowa.
W samym torcie jest trochę cukru, ale nie jest wcale zbyt słodki. Na pewno za to wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. Duża w tym zasługa esencji waniliowej. Tort najlepiej przygotować dzień wcześniej, wtedy się "przegryzie" i będzie łatwo go pokroić. Boki tortu zostały posmarowane masą maślaną. Pozwala ona spoić tort i utrzymuje masę cukrową w idealnym stanie. Krem śmietanowy pod masą cukrową niestety się nie sprawdzi.

Składniki:
  • 4jajka
  • 2/3 szkl. drobnego cukru
  • 3/4 szkl. mąki pszennej
  • 1/4 szkl. mąki ziemniaczanej
  • 250ml śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki esencji waniliowej
  • 120g mascarpone
  • 280g masy cukrowej białej 
  •  kilka kropel pomarańczowego barwnika w żelu
  • 100g masła 
  • 4 łyżki cukru pudru 
  • 0,5szkl. herbaty lub jasnej nalewki do nasączenia  
  • odrobina cukru pudru do zagniatania
  • kropla barwnika zielonego
  • kropla barwnika brązowego

Białka ubijamy z drobnym cukrem na gładką masę.Dodajemy kolejno żółtka i krótko miksujemy. Następnie wsypujemy przesiane mąki i delikatnie łączymy składniki szpatułką lub szybko miksujemy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Samo dno tortownicy o średnicy 24cm wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy ciasto i pieczemy około 30 minut do suchego patyczka.
Biszkopt studzimy.
Kremówkę ubijamy z 2 łyżkami cukru pudru, dodajemy mascarpone i miksujemy krótko. Wlewamy esencję waniliową i miksujemy tylko do połączenia się składników.
Miękkie masło ubijamy na puch, dodajemy pozostały cukier puder i miksujemy na gładką masę.
Ostudzony biszkopt przekrawamy na 2 krążki i nasączamy herbatą lub nalewką.
Wykładamy krem śmietanowy i przykrywamy drugim krążkiem.
Tort i boki smarujemy masą maślaną.
Masę cukrową zagniatamy z odrobiną cukru pudru. Odrywamy mały kawałek, z którego zrobimy liście i ogonki i dyni. Resztę masy zagniatamy z pomarańczowym barwnikiem i cienko rozwałkowujemy.
Delikatnie przenosimy masę na tort, wygładzamy od góry i przyklepujemy boki, kawałek po kawałku, tak aby masa się nie pofałdowała i nie porozrywała. Wygładzamy.
Odcinamy resztę masy, która wychodzi za obręb tortu i kulamy z niej małe dynie. Nacinamy promieniście.
Z reszty masy dodając odpowiednie barwniki przygotowujemy listki i ogonki. Układamy na torcie.
Tort wstawiamy do lodówki.
Smacznego!





środa, 26 października 2016

Bakaliowe pająki na Halloween



Tak naprawdę to ogromne bakaliowe trufle. Skład można modyfikować, np. zamiast herbatników można wykorzystać mielone orzechy, masło orzechowe można zastąpić pastą sezamową, dorzucić figi i żurawiny... opcji jest bez liku! Jeśli macie dzieci zaproście je do wspólnej zabawy, na pewno im się spodoba. Pomysł jest prosty bakaliowa kulka odwłok i nóżki z czekoladowych paluszków.

Składniki:
  • 50g herbatników pełnoziarnistych
  • 50g daktyli
  • 1 łyżka masła orzechowego
  • 5 łyżek mleka
  • 3 łyżki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 2 łyżki kakao
  • 1,5 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżka wiórków kokosowych +3 łyżki
  • 50g paluszków w czekoladzie
  • 3 łyżki posypki czekoladowej ( kreseczki)
  • 2-3 kostki gorzkiej czekolady
  • kawałek masy cukrowej wielkości kciuka

Herbatniki blendujemy na proszek. W misie umieszczamy daktyle, masło orzechowe, zmielone herbatniki oraz mleko. Blendujemy. Gdy masa będzie zbyt gęsta można dolać odrobinę mleka. Dodajemy płatki owsiane, esencje i ponownie blendujemy. Dosypujemy kakao, siemię lniane oraz 1 łyżkę wiórków kokosowych i dokładnie mieszamy całość łyżką. Formujemy 2 owalne odwłoki. Jeden obtaczamy w wiórkach kokosowych, a drugi w posypce czekoladowej.
Paluszki łamiemy tak, aby otrzymać równej wielkości nóżki dla pająków. Na 2 pająki potrzebujemy 16 kawałków.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali i sklejamy odrobina czekolady 2 paluszki, tak aby czekolada znajdowała się na "zgięciu stawów". Odstawiamy do zastygnięcia czekolady.
Gdy czekolada z powrotem się zestali, umieszczamy po każdej stronie odwłoka 4 nóżki.
Z masy cukrowej i kropki czekolady robimy oczy pająka. Oczy można zrobić tez z miniaturowych drażetek typu lentilki czy mms.




poniedziałek, 24 października 2016

Babeczki marchewkowe na Halloween




Pysznie wilgotne, aromatyczne babeczki marchewkowe. Niezbyt mocno słodkie, z odrobiną bakalii. U mnie pół na pół rodzynki i żurawiny, ale rodzaj bakalii można dowolnie modyfikować. Do tego czerwony krem waniliowy i czekoladki. W sam raz na Halloween!


Składniki na 12 babeczek:
  • 170g oleju rzepakowego
  • 150g drobnego cukru do wypieków
  • 4 jaja
  • 270g mąki pszennej
  • 370g startej marchewki 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 50g rodzynek i żurawin
  • 1 gorzka czekolada ok.70% zawartości kakao
  • 150 ml śmietany kremówki 30%
  • 1,5 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki serka mascarpone
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego ( nie aromatu!)
  • 0,5 łyżeczki czerwonego barwnika spożywczego w żelu

Olej ucieramy z cukrem tylko do połączenia się składników. Następnie wbijamy po jednym jajku.
Mąkę, cynamon i proszek do pieczenia przesiewamy i dodajemy stopniowo do masy. Gdy będzie już gładka, dodajemy startą marchewkę i jeszcze chwilę krótko miksujemy. Dodajemy bakalie i mieszamy całość szpatułką.
Blachę do muffinek wykładamy papilotkami i porcjujemy ciasto. Pieczemy około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone.
Upieczone babeczki odstawiamy do przestudzenia.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i w tym celu umieszczamy miskę nad garnkiem z gotującą się wodą, uważając, aby miska nie dotykała wody.
Rozpuszczoną czekoladę nalewamy do foremek- u mnie plastikowa forma do nietoperzy ale możecie też dowolnych innych, ale najlepiej tematycznie halloweenowo:) W ostateczności można czekoladki pominąć, kupić gotowe czekoladowe ozdoby lub wetknąć w babeczki jakieś gadżety halloweenowe.

W misie miksera umieszczamy kremówkę i cukier puder i ubijamy śmietanę na sztywno. Dodajemy mascarpone i ekstrakt waniliowy i ubijamy szybko,aż składniki się połączą. Na sam koniec dodajemy barwnik i mieszamy krem szpatułką.
Krem przekładamy do worka cukierniczego z ozdobną końcówką i dekorujemy ostudzone babeczki.
W środek wtykamy gotowe czekoladki, które po zastygnięciu czekolady delikatnie wyjmujemy z foremek.
Babeczki przechowujemy w lodówce.



poniedziałek, 3 października 2016

Zupa krem z pieczonych warzyw




Zdrowy i pożywny krem warzywny. Charakteru nadają mu przyprawy, a zwłaszcza oliwa z chilli.
Zupa dzięki nim ma pazur. Można jeść ją samodzielnie lub posypaną małymi grzaneczkami lub prażonymi pestkami dyni. Świetnie się mrozi, więc można zachować ją na inny dzień.

Składniki:
  • 7 marchewek
  • 2 pietruszki korzeniowe
  • 1 żółta papryka
  • 0,5 kg dyni
  • 0,5l bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 1 łyżeczka mielonego czosnku
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki oliwy z chilli
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz
  • dowolne kiełki

Marchewki, pietruszki i dynię obieramy.
Naczynie żaroodporne lub blachę wykładamy folia aluminiową, wkładamy obrane warzywa oraz paprykę. Skrapiamy oliwą z oliwek, posypujemy solą oraz pieprzem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 45 minut, aż warzywa będą miękkie.
Paprykę zawijamy w woreczek foliowy i odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie skórka powinna ładnie odejść.
Wszystkie warzywa blendujemy z bulionem na gładko. Krem będzie na pewno gęsty, więc rozrzedzamy go wodą.
Zupę zagotowujemy, dodając mielony czosnek, kmin, paprykę, sok z cytryny. Doprawiamy solą, pieprzem i dolewamy oliwę z chilli. Próbujemy i doprawiamy ewentualnie powyższymi przyprawami do smaku.
Zupę rozlewamy do miseczek, posypujemy kiełkami.


wtorek, 27 września 2016

Papryka faszerowana



Niby takie niewielkie warzywo, ale wierzcie mi, z nadzieniem jest całkiem sycące. Najlepsza papryka do tego dania to odmiany czerwona, żółta i pomarańczowa. Nadadzą daniu słodyczy i będą pięknie pachnieć.
Danie nie jest skomplikowane, za to na pewno bardzo aromatyczne i kuszące.

Składniki:
  • 5-6 papryk
  • 400g mielonego mięsa 
  • 250g pieczarek
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 0,5 puszki czerwonej fasoli
  • 2 łyżki koncentratu lub przecieru pomidorowego
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
  • 3 łyżki oleju
  • 1 kulka mozzarelli
  • sól
  • pieprz
  • oliwa do posmarowania blachy

Papryki myjemy, odcinamy czapeczkę, wydrążamy środki.
Cebulę drobno kroimy i podsmażamy na złoto na oleju. Dodajemy rozdrobnione mięso i podsmażamy, aż zmieni kolor na szary. Wtedy dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz drobno pokrojone pieczarki.
Dusimy 5 minut, aż pieczarki zmiękną. Następnie dodajemy koncentrat, kmin rzymski, mieloną paprykę oraz doprawiamy danie solą oraz pieprzem. Natkę pietruszki drobno siekamy i wraz z osączoną fasolką dodajemy do mięsa. Całość dusimy jeszcze z 10 minut.
Blaszkę smarujemy olejem, aby papryki nie przywarły.
Piekarnik rozgrzewamy do 180-190 stopni.
Papryki nadziewamy aż do rantu papryki, wygładzamy równo i kładziemy plaster mozzarelli. Przykrywamy czapeczką z papryki.
Pieczemy około 30 minut, aż papryka będzie miękka, skórka zacznie się marszczyć i brązowić, a ser się rozpuści.
Jeśli chcecie pozbyć się skórki papryki, wkładamy upieczone papryki do foliowego woreczka i odstawiamy na ok 8-10 minut. Po tym czasie papryka się zaparzy i skórka powinna łatwiej odejść.
Do dania pasuje sos na bazie jogurtu np. czosnkowy.

 




Kliknij "Starsze posty", aby zobaczyc pozostałe przepisy.