sobota, 11 lutego 2017

Torcik walentynkowy



Elegancki, lekki torcik dla zakochanych i nie tylko. Jest delikatny, z puszystym biszkoptem i musem truskawkowym. Świetnie się prezentuje i jest łatwy w przygotowaniu. Trudność może sprawić ułożenie masy cukrowej na torcie, jednak masę można pominąć, a cały torcik udekorować kremem śmietanowym i też będzie pięknie! Nie każdy ma masę cukrową w domu, dlatego proporcje na krem do dekoracji podaję podwójnie. Jeśli nie wykorzystacie całego można go po prostu zjeść:P
Dobra rada- biszkopt najlepiej upiec dzień wcześniej, nie będzie się kruszył. Masę cukrową nakładamy na torcik tego samego dnia, w którym będzie spożywany. W przeciwnym razie po dłuższym czasie masa zacznie się rozpuszczać. Można tego uniknąć i zamiast dżemu obłożyć ciasto masą maślaną ( masłem ubitym z cukrem pudrem na puch). Krem do dekoracji powinien być nałożony na kilka godzin przed podaniem. Jeśli torcik obkładamy kremem dekoracyjnym i nie używamy w ogóle masy cukrowej, nie trzeba się martwić czasem, można przygotować torcik spokojnie dzień wcześniej.

Składniki:

  • 3 duże jaja w temp. pokojowej
  • 0,5 szkl, drobnego cukru
  • 0,5 szkl. mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 2 kopiaste łyżki żelatyny
  • 1,5 szkl, musu truskawkowego ( zmiksowane świeże lub rozmrożone truskawki)
  • 2 łyżki cukru pudru

ponadto
  • 200g masy cukrowej białej
  • czerwony barwnik w żelu
  • 2 kopiaste łyżki dżemu truskawkowego 
  • cukier puder do podsypania

krem do dekoracji ( proporcje podwójne - jeśli używamy masy cukrowej wystarczy połowa składników)
  • 200 ml kremówki
  • 3 łyżki serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
  • czerwony barwnik w żelu


Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy, pod koniec dodając łyżka po łyżce cukier. Następnie stopniowo wlewamy żółtka. Powinniśmy otrzymać cudownie puszysty kogel mogel bez wyczuwalnego cukru.
Oba rodzaje mąki przesiewamy delikatnie do masy jajecznej i mieszamy równie delikatnie za pomocą szpatułki aż do połączenia się składników. Masa powinna być puszysta, bez grudek.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Dno blaszki w kształcie serca lub okrągłej o sr.18 cm wykładamy papierem do pieczenia, boki lekko natłuszczamy. Przelewamy ciasto do blaszki, wyrównujemy wierzch i wstawiamy do piekarnika na około 25 minut. Pieczemy do tzw. suchego patyczka.
Upieczone ciasto upuszczamy z wysokości dwukrotnie i odstawiamy do przestygnięcia. Wyjmujemy z formy na kratkę. Całkiem ostudzone przekrawamy na 2 krążki. Każdy nasączamy ok. 0,5 szkl. herbaty, rumu zmieszanego z wodą lub np. kompotem.

Żelatynę rozpuszczamy w 1/3 szkl, gorącej wody. Odstawiamy do przestudzenia.
Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem na sztywno.
Do musu truskawkowego wlewamy przestudzoną żelatynę ( jeszcze płynną), mieszamy dokładnie trzepaczką.
Dodajemy ubitą śmietanę i delikatnie mieszamy.
Krem odstawiamy do lodówki do takiego stopnia stężenia, aby dało się go rozsmarować, ale żeby też nie spływał z tortu.
Krem wykładamy na dolnym krążku tortu, wyrównujemy, przykrywamy drugim krążkiem.
Jeśli  używamy masy cukrowej, podgrzewamy dżem truskawkowy i przecieramy go przez sito. Następnie przy pomocy pędzelka smarujemy najpierw wierzch a potem boki tortu. Dzięki temu masa cukrowa się nam przyklei do tortu.
Masę cukrową zagniatamy z odrobiną cukru pudru.Rozwałkowujemy na wielkość blaszki. Delikatnie przenosimy na tort, delikatnie dociskamy do góry tortu, a następnie powoli do boków tortu, tak aby nie zrobiły się zagniecenia. Odcinamy ostrym nożem odstające kawałki masy, ponownie je zagniatamy dodając trochę barwnika. Wycinamy serduszka i dekorujemy nimi tort - przyklejamy je za pomocą lukru lub odrobinki wody.
W misie miksera umieszczamy śmietanę, mascarpone, cukier puder i barwnik i ubijamy je aż do uzyskania gęstego kremu. Ilość dodanego barwnika zależy od koloru jaki chcemy uzyskać, najlepiej zacząć na początku od 1/3 łyżeczki i ewentualnie dodawać go trochę więcej.
Ubity krem przekładamy do rękawa cukierniczego z ozdobna końcówką i szprycujemy małe kleksy kremu wokół całego tortu.
Jeśli nie używaliśmy wcześniej masy cukrowej cały tort obkładamy kremem za pomocą szpatułki tworząc fale lub właśnie za pomocą szprycy z ozdobną końcówką.
Tort przekładamy do lodówki.





niedziela, 29 stycznia 2017

Pasztet z wątróbki z gruszką




Uwielbiam pasztety, zwłaszcza takie aromatyczne, intensywne w smaku. Kremowe, maziste, do posmarowania chleba oraz takie o bardziej stałej konsystencji krojone w plastry.
Ten pasztet jest idealny jako smarowidło do chleba. W lodówce nabiera twardej i stałej konsystencji, dlatego dobrze wyjąć go około godzinę wcześniej, aby trochę odtajał.

Składniki:
  • 500g wątróbki
  • 150g masła
  • 1 miękka gruszka
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka suszonego lub świeżego tymianku
  • 1/3 szkl. brandy
  • sól
  • pieprz

Rozpuszczamy 2 łyżki masła i podsmażamy pokrojoną w kosteczkę cebulę. Doprawiamy solą oraz pieprzem. Dodajemy przeciśniety przez praskę czosnek oraz wsypujemy tymianek. Chwilę smażymy.
Gruszkę obieramy, usuwamy gniazda nasienne. Owoc ścieramy na tarce na drobnych oczkach i dodajemy na patelnię. Smażymy jeszcze kilka minut. Zdejmujemy zawartość patelni na talerz i na tej samej patelni podsmażamy umyte i oczyszczone wątróbki. Jeśli zabraknie tłuszczu dodajemy łyżkę masła.
Smażymy 4 minuty. Wlewamy brandy oraz dodajemy odłożone składniki. Całość dusimy około minuty od zagotowania.
Pozostałe masło kroimy w kostkę. Zawartość patelni miksujemy z masłem na gładką masę i przelewamy do kokilek. Gdy pasztet ostygnie, wkładamy foremki do lodówki.






czwartek, 19 stycznia 2017

Francuska bagietka



Chyba każdy marzył - kto lubi piec i gotować -aby upiec własną bagietkę. Piekę już od pewnego czasu chleby, czasem bułeczki, ale bagietki jakoś jeszcze nie zdarzyło mi się upiec.
Gdy pewnego dnia przygotowywałam pasztet, pomyślałam sobie, że profanacją byłoby jeść taki dobry pasztet ze zwykłą sklepową bagietką. Unikam chemii jak mogę, więc wyjścia nie było, musiałam upiec bagietkę sama. Efekt oceńcie sami. Uwaga -przepis wymaga przygotowań już dzień wcześniej.

Składniki na 3 duże bagietki:
  • 1kg mąki pszennej
  • 40g drożdży
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 płaska łyżka soli
  • 1 łyżka oleju
  • 6 łyżek sezamu lub maku
  • odrobina masła do posmarowania blachy
 Dzień wcześniej przygotowujemy zaczyn. 400ml letniej wody mieszamy z solą i miodem i wlewamy do 400g mąki. Dokładnie mieszamy, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w cieple na całą noc.
Następnego dnia drożdże rozpuszczamy w 3/4 szkl. letniej wody.
Resztę mąki przesiewamy, dodajemy zaczyn, rozpuszczone drożdże oraz olej.
Zagniatamy gładkie ciasto, przykrywamy miskę i odstawiamy na godzinę.
Wyrośnięte ciasto ponownie zagniatamy i dzielimy na 3 części. Formujemy równej długości bagietki.
Zwykłą blachę lub specjalną do bagietek smarujemy rozpuszczonym masłem i układamy bagietki.
Skrapiamy letnią wodą, nacinamy na ukos i posypujemy sezamem.
Odstawiamy na 15-30 minut, aby bagietki jeszcze wyrosły.
Piekarnik nagrzewamy do 240 stopni. Wkładamy bagietki do piekarnika, pieczemy 2 minuty i zmniejszamy temperaturę do 220 stopni.
Bagietki pieczemy około 25 minut. Przed końcem pieczenia ponownie skrapiamy wodą.

Rada: Obserwujemy bagietki - każdy piekarnik inaczej działa i czasem 25 minut może być za długo, czasem za krótko. Jeśli nie jesteście pewni, lepiej wyciągnąć bagietkę i odkroić kawałek, aby sprawdzić stopień upieczenia.







niedziela, 15 stycznia 2017

Czekoladowe ciasto z buraków



Najlepsze i najbardziej wilgotne ciasto jakie upiekłam. Jest intensywnie czekoladowe, a buraki są kompletnie niewyczuwalne. Przygotowałam to ciasto dla gości i żaden nie zgadł z czego ciasto zostało upieczone. A to chyba najlepsza rekomendacja dla tych, którzy mają jeszcze wątpliwości.
Ciasto pozostaje bardzo długo świeże i wilgotne. Uwielbiam je piec, zawsze się udaje!

Składniki:

  • 280g ugotowanych buraków (mogą być kupne)
  • 180g drobnego cukru do wypieków
  • 175g mąki pszennej
  • 170g oleju rzepakowego
  • 50g kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 120g gorzkiej czekolady
  • 50ml śmietany kremówki 30%
  • 1 łyżka miodu

Przesiewamy suche składniki do miski czyli mąkę, proszek oraz kakao. Dosypujemy cukier.
Buraki drobno kroimy i wraz z jajkami i olejem miksujemy w blenderze na idealnie gładką masę.
Dodajemy ją do suchych składników. Całość dobrze mieszamy. 50g czekolady drobno siekamy lub rozdrabniamy w malakserze i dodajemy do masy. Mieszamy.

Dno formy o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia.Wlewamy ciasto i pieczemy je około 40 minut w 170 stopniach w termoobiegu aż do suchego patyczka.
W rondelku podgrzewamy śmietanę z miodem, gdy będzie gorąca, zdejmujemy z ognia i wrzucamy kawałki pozostałej czekolady. Odstawiamy na kilka minut i mieszamy, aż czekolada się rozpuści.
Polewę wylewamy na wyjęte z formy i przestudzone ciasto. Szerokim płaskim nożem lub szpatułką dokładnie rozprowadzamy polewę. Odstawiamy do zastygnięcia.
Samych przyjemności!


sobota, 14 stycznia 2017

Sos cytrynowo -kaparowy




Super łatwy i szybki do przyrządzenia sos. Idealny do ryby lub steków. Jest kremowy, lekko słodki i kwaśny jednocześnie. Kapary nadają wytrawności i elegancji. Sos podbija smak mięsa i ryb, na pewno wam zasmakuje.

Składniki na 2 porcje:
  • 1 kopiasta łyżka masła
  • sok z połowy cytryny
  • 1 płaska łyżeczka cukru
  • szczypta białego pieprzu
  • 2 łyżki kaparów
  • 100 ml śmietanki 30%

Masło rozpuszczamy w małym rondelku. Dodajemy sok z cytryny oraz cukier. Mieszamy. Następnie dodajemy kapary i wlewamy śmietankę. Doprawiamy białym pieprzem. Sos zagotowujemy.
Zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze kilka minut. Jeśli sos wyjdzie zbyt gęsty rozrzedzamy go odrobiną wody, gdy będzie za rzadki dolewamy jeszcze trochę śmietanki. Doprawiamy do smaku cukrem jeśli sos wyjdzie za kwaśny.


czwartek, 5 stycznia 2017

Krem pinacolada

 

Rewelacyjny krem do wyjadania wprost ze słoiczka łyżeczką lub do podania do naleśników czy gofrów.
Smakuje jak drink pina colada, tylko, że bez procentów. Samo przygotowanie jest banalnie proste- wystarczy zmiksować składniki i potem je w garnku odparować, aż do uzyskania pożądanej konsystencji.
To jak? Zaczynamy!

Składniki na kilka słoiczków:
  • 1 puszka ananasów z syropem
  • 4-5 bananów
  • 1 p. mleczka kokosowego
  • 3 łyzki soku z cytryny
  • ew. cukier do smaku

Ananasy blendujemy z syropem na gładką masę. Banany kroimy plasterki i dodajemy do ananasów.
Dolewamy sok z cytryny i mleczko kokosowe i ponownie miksujemy do gładkości.
Gdyby masa była zbyt gęsta można dodać trochę wody - woda potem i tak odparuje.
Sprawdzamy smak kremu i ewentualnie dosładzamy. Ja nie daję cukru w ogóle, dla mnie krem jest w sam raz słodki.
Przelewamy krem do garnka i na małym ogniu gotujemy około godziny, często mieszając, aż krem zgęstnieje i odparuje. Przelewamy do słoiczków.
Jeśli nie planujemy zjeść go od razu możemy słoiczki zapasteryzować. W tym celu do garnka wyłożonego ściereczką wkładamy słoiki uważając, aby się nie stykały. Zalewamy letnią wodą do 2/3 wysokości.
Gotujemy 15 minut od zagotowania na małym ogniu. Odstawiamy do przestudzenia.



środa, 28 grudnia 2016

Sałatka z serem pleśniowym i granatem



Szybkościowa lekka sałatka, gdy jesteśmy bardzo głodni i mamy ochotę na coś słonego, coś ostrego i słodkiego jednocześnie. Wystarczy parę minut i danie gotowe! Aby sałatka była bardziej sycąca podajemy ją z grzankami z pełnoziarnistego pieczywa skropionymi oliwą z oliwek.
Taka sałatka sprawdzi się również na przyjęciu. Może zrobicie na Sylwestra?


Składniki na 2 porcje:
  • 3 szkl. rukoli
  • 100g sera pleśniowego typu rokpol
  • 1 gruszka
  • 3 łyżki suszonej żurawiny
  • 4 łyżki ziaren granatu
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • świeżo mielony pieprz

Rukolę opłukujemy, osuszamy i odcinamy ogonki jeśli są zbyt długie.
Gruszkę myjemy, obieramy i usuwamy gniazda nasienne. Kroimy w kostkę.
Ser pleśniowy również kroimy w kostkę.
Składniki mieszamy w misce wraz z żurawiną i ziarnami granatu. Oliwę mieszamy z sokiem z limonki, polewamy sałatkę. Posypujemy obficie grubo mielonym pieprzem.



niedziela, 18 grudnia 2016

Korzenne ciasteczka kakaowe ze stempelkami



Idealne na zimowe podwieczorki, nie tylko na Święta. Kruche, rozpływające się w ustach, z korzenną nutą przypominającą pierniczki. Przywołują smak Świąt, dlatego lubię piec je w listopadzie, używam do nich stempelków z motywami bożonarodzeniowymi i wtedy wiem, że niedługo Święta.
Te ciasteczka świetnie sprawdzą się zamiast pierników, jeśli nie lubicie ich smaku, nie przepadacie za miodem, lub nie chce wam się czekać, aż pierniczki zmiękną.
No, a poza tym pieczenie ciastek ze stempelkami to świetna zabawa dla dzieci. Wzorki dokładnie wychodzą na ciastkach, kluczem do sukcesu jest schłodzenie ich przez pieczeniem oraz nieużywanie środków spulchniających.

Składniki:

  • 250g mąki pszennej
  • 125g zimnego masła
  • 100g cukru pudru
  • 1 kopiasta łyżka kakao
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 jajko
  • szczypta soli

Suche składniki przesiewamy do miski. Dodajemy posiekane masło oraz jajko i dobrze wyrabiamy masę.
Owijamy ciasto folią spożywczą i wkładamy na ok.45 minut do lodówki.
Rozwałkowujemy schłodzone ciasto na grubość około 4mm, delikatnie podsypując mąką.
Szklanką wykrawamy kółka, a na nich odciskamy mocno stempelki. Gotowe ciastka przekładamy na deskę lub matę i wkładamy na 15 minut do lodówki.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Ciasteczka pieczemy w tej temperaturze przez 2 minuty, następnie obniżamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy ciastka jeszcze z 8 minut,aż się zarumienią.
Gotowe przekładamy na kratkę do ostygnięcia.
Każdą kolejną partię ciastek pieczemy w ten sam sposób, najpierw w wysokiej, później niższej temperaturze.







sobota, 17 grudnia 2016

Babeczki z makiem i żurawiną



Leciutkie jak puch babeczki. Pachną świątecznie ze względu na sok i skórkę pomarańczy. Zresztą połączenie maku i pomarańczy zawsze świetnie się sprawdza. Tutaj pokusiłam się o dodatek świeżych żurawin, ale możecie je pominąć lub zastąpić mrożonymi. Wtedy takie żurawiny należy odmrozić i odsączyć.
Jako dekorację polecam czekoladowy krem, ale wtedy należy pamiętać o przechowywaniu babeczek w lodówce i wyjęcie ich na około 40 minut przed spożyciem, aby ciasto miało temperaturę pokojową.
Babeczki są łatwe i szybkie w wykonaniu. Gorąco polecam!

Składniki na 9 sztuk:
  • 120g masła w temp. pokojowej
  • 130g drobnego cukru
  • 2 jaja
  • 200g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 szkl. soku z pomarańczy
  • 1 łyżka skórki otartej z pomarańczy
  • 4 łyżki suchego maku
  • 3/4 szkl. świeżej żurawiny
  • 300ml śmietany kremówki
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki cukru pudru
  • opcjonalnie 2 łyżki likieru pomarańczowego

Wieczór przed pieczeniem babeczek podgrzewamy 200ml śmietanki i rozpuszczamy w niej czekoladę.
Odstawiamy do przestudzenia i następnie wkładamy do lodówki na całą noc.

Masło ucieramy z cukrem na puch, dodajemy najpierw 1 jajko, miksujemy,  następnie kolejne. Mąkę mieszamy z proszkiem, przesiewamy i dodajemy do masy na przemian z sokiem z pomarańczowym.
Następnie wsypujemy mak i skórkę otartą z pomarańczy. Miksujemy.
Na sam koniec dodajemy żurawiny i delikatnie mieszamy ciasto szpatułką.
Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni.
Blachę do muffinek wykładamy papilotkami. Nakładamy ciasto na prawie całą wysokość papilotek.
Babeczki pieczemy 25 minut aż do tzw. suchego patyczka.
Studzimy na kratce.

Masę czekoladową rozbijamy lekko mikserem- będzie dość gęsta. Dodajemy cukier puder i resztę śmietanki i szybko ubijamy na krem. Pod koniec możemy dolać likier.
Krem przekładamy do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki i wyciskamy krem na ostudzone babeczki.
Dowolnie dekorujemy.
Smacznego!









wtorek, 13 grudnia 2016

Czekoladowe ciasto piernikowe z nutą brandy


To ciasto urzekło mnie już podczas pieczenia. Niesamowity zapach, kuszące bakalie, przyprawy i brandy.
Odrobina alkoholu naprawdę wiele zmienia! To ciasto to połączenie brownie z piernikiem. Wilgotne, aromatyczne, zaskakujące. Wciąż waham się czy nie upiec go na Święta zamiast tradycyjnego piernika.
Jak dla mnie, bije go smakiem na głowę!

Składniki:

  • 50g suszonych moreli
  • 50g suszonych śliwek
  • 50g posiekanych orzechów włoskich
  • 6 łyżek brandy
  • 100g cukru pudru
  • 100g gorzkiej czekolady
  • 125g masła
  • 3 jajka
  • 250g drobnego cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 120g mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki mielonych goździków
  • 0,5 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1 płaska łyżeczka mielonego cynamonu

Morele i śliwki siekamy, przekładamy do miseczki i zalewamy 4 łyżkami  brandy. Odstawiamy na około godzinę.
Masło i czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej czyli nad garnkiem z gotującą się wodą umieszczamy metalową miskę i wkładamy do niej składniki. Gdy czekolada i masło się połączą zdejmujemy miskę i odstawiamy masę do przestudzenia.
Jajka ubijamy z drobnym cukrem oraz cukrem waniliowym na puch. Dodajemy przestudzoną masę czekoladową, następnie przesianą mąkę, proszek do pieczenia i korzenne przyprawy. Łączymy całość szpatułka lub mikserem na niewysokich obrotach. Na koniec dodajemy orzechy oraz namoczone bakalie.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni ( termoobieg 160stopni). Kwadratową lub prostokątną blachę 22 x28 cm wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy ciasto. Pieczemy około 20 minut aż do tzw. suchego patyczka.
Z cukru pudru i pozostałych 2 łyżek brandy kręcimy lukier. Smarujemy nim przestudzone ciasto. Kroimy w kwadraty.



niedziela, 11 grudnia 2016

Pierniczki niemieckie


 
Uwielbiam niemieckie pierniki. Smakują zupełnie inaczej niż nasze. Są mięciutkie, pełne bakalii, zmielonych migdałów, długo utrzymują świeżość. Są dość pękate, mimo, że nie trzeba ich przygotowywać wcześniej i nie wymagają leżakowania. Można jeść je w sumie już od razu, ale najlepsze są po paru dniach, gdy zmiękną. Jeśli byłyby krnąbrne i nie chciały zmięknąć, są na to sposoby, trzymamy je w pokoju bez żadnego zamknięcia, wtedy wchłoną wilgoć z powietrza lub wkładamy je do puszki wraz z kawałkiem jabłka. Po 2 dniach jabłko usuwamy, ewentualnie wkładamy świeży kawałek.

Składniki:

  • 250g mąki pszennej, przesianej
  • 85g zmielonych migdałów
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 200 ml płynnego miodu
  • 85g masła
  • 0,5 szkl.  kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • kilka łyżek soku z cytryny
  • 2 szkl. cukru pudru

Masło i miód rozpuszczamy w rondelku. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia.
Mąkę, mielone migdały, cynamon, przyprawę do piernika, proszek i sodę wsypujemy do miski.
Wlewamy masę miodową, dodajemy drobno posiekaną lub rozdrobnioną w malakserze skórkę pomarańczową. Na koniec dodajemy skórkę otartą z 2 cytryn.
Zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto może być klejące, ale nie dodajemy wtedy mąki.
Odstawiamy ciasto na pół godziny.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
Z ciasta lepimy kulki wielkości orzecha włoskiego i rozpłaszczamy je grzbietem łyżki lub silikonową szpatułką. Pierniki pieczemy 15 minut. Gotowe przekładamy na kratkę do ostygnięcia.
Z cukru pudru i soku z cytryny kręcimy lukier.  Ostudzone pierniczki maczamy wierzchnią stroną w lukrze i odkładamy na kratkę.
Kolejnego dnia chowamy pierniczki do puszek.

Smacznego!


przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki z drobnymi modyfikacjami.



sobota, 10 grudnia 2016

Makowiec japoński (bezglutenowy)



Ten cudowny makowiec miałam okazję spróbować w pracy, gdy upiekła go koleżanka. Czym prędzej zdobyłam przepis, upiekłam i prezentuję dziś na blogu. Jest naprawdę genialny. Idealnie mokry, nie za słodki, a przy tym absolutnie wciągający, że co chwilę go podjadam. Idealny dla bezglutenowców. Oraz dla tych, którzy nie mają dużo czasu na pieczenie tradycyjnego makowca. Ten makowiec to świetna alternatywa.
Ja w tym roku na Święta na pewno go upiekę. Gorąco polecam!

Składniki na tortownicę o śr. 24 cm:
  • 200g suchego mielonego maku lub zwykłego
  • 5 jajek
  • 2/3 szkl. drobnego cukru
  • 4 łyżki suchej nieugotowanej kaszy jaglanej
  • 4 łyżki kaszki kukurydzianej lub manny ( ja użyłam manny)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia  ( dla bezglutenowców bezglutenowego)
  • 110g masła
  • 0,5kg jabłek
  • 1 łyżeczka aromatu migdałowego
  • 2 łyżki cukru pudru

Mak mielony zalewamy 250ml  gorącej wody i odstawiamy na 20 minut. W przypadku maku niemielonego namaczamy go co najmniej godzinę w gorącej wodzie i trzykrotnie mielimy.
Masło rozpuszczamy w rondelku.
Jabłka obieramy i ścieramy na tarce na grubych oczkach.
Jajka ubijamy z cukrem na puch. Dodajemy przestudzone masło i miksujemy. Dosypujemy kaszę jaglaną, kaszkę oraz proszek. Dalej miksujemy i dodajemy mak i aromat.  Na koniec dodajemy starte jabłka.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Dno tortownicy wykładamy papierem, boki smarujemy odrobiną masła i posypujemy kaszką.
Wlewamy ciasto i pieczemy do tzw. suchego patyczka około 50 minut.
Ostudzone ciasto wyjmujemy z tortownicy, usuwamy papier do pieczenia.
Posypujemy cukrem pudrem przy pomocy sitka. Dowolnie dekorujemy.


Przepis z lekkimi modyfikacjami pochodzi z tej strony.






środa, 7 grudnia 2016

Likier kukułka



Pyszny słodki likier, najprostszy na świecie. Osobiście aż tak nie lubię cukierków kukułek, ale likier jest naprawdę świetny. Mały kieliszek zaspokoi ochotę zarówno na coś słodkiego jak i alkoholowego.
Odkąd spróbowałam go u znajomych, wciąż za mną chodził. Musiałam go zrobić!

Składniki:

  • 300g cukierków kukułek
  • 500ml mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 150-200 ml spirytusu


Cukierki wysypujemy na blat i tłuczemy je wałkiem, aby trochę się połamały. Odwijamy z papierków.
Mleko podgrzewamy w rondelku i dodajemy potłuczone cukierki. Mieszamy tak długo, aż cukierki się rozpuszczą. To trochę potrwa, więc zmniejszamy ogień i uzbrajamy się w cierpliwość.
Im bardziej cukierki są rozdrobnione, tym szybciej się rozpuszczą.
Gdy masa będzie już jednolita, przelewamy do chłodnego naczynia i odstawiamy do przestygnięcia.
Dolewamy spirytus, dobrze mieszamy i przelewamy do butelki lub karafki.
Wstrząsamy zawsze przed użyciem.

piątek, 2 grudnia 2016

Buche de Noel - czekoladowe ciasto świąteczne

 

Najbardziej znane ciasto świąteczne we Francji to czekoladowa rolada w kształcie konaru drzewa. Ze względu na bliskość Francji często można spotkać ją też na stołach Belgii lub Szwajcarii. Ciasto jest intensywnie czekoladowe, na kremie maślanym z dużą ilością rumu. Istotne jest, aby ciasto podawać w temperaturze pokojowej. W związku z dużą ilością masła, w lodówce krem robi się twardy. Na zewnątrz krem może się rozpłynąć, jeśli jest ciepło w domu. Dlatego najlepiej ciasto przechowywać w chłodnym miejscu i wyjąć je na godzinę przed podaniem.
W oryginalnym przepisie nie nasącza się biszkoptu, ale ciasto jest wtedy dość suche, dlatego zalecam nasączenie choćby herbatą.

Składniki:
  • 250g gorzkiej czekolady
  • 220g miękkiego masła
  • 200ml rumu w temp. pokojowej
  • 2 kopiaste łyżki kakao
  • 100g cukru pudru
  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 150g cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 75g mąki pszennej
  • 75g mąki ziemniaczanej
  • skórka otarta z 1 cytryny
Nagrzewamy piekarnik do 220 stopni.

Białka oddzielamy od żółtek, ubijamy je ze szczyptą soli na sztywno. Dosypujemy połowę cukru.
Żółtka ucieramy z resztą cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Cukier nie powinien być wyczuwalny. Oba rodzaje mąki przesiewamy i dodajemy do masy żółtkowej.  Dodajemy także skórkę cytrynową. Miksujemy wraz z połową piany z białek. Wyłączamy mikser, dodajemy  resztę piany i mieszamy ręcznie.

Prostokątną blachę wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto. Pieczemy 10 minut.
Wyjmujemy ciasto z piekarnika, układamy do góry nogami na ściereczce. Zdejmujemy papier. Zwijamy roladę wraz ze ściereczką wzdłuż dłuższego boku, aby ciasto " przyzwyczaiło" się do kształtu. Odstawiamy do ostygnięcia.

Czekoladę łamiemy na kawałki i umieszczamy w kąpieli wodnej czyli w misce ustawionej nad garnkiem gotującą się wodą. Gdy czekolada się rozpuści zdejmujemy miskę, mieszamy dokładnie i odstawiamy do lekkiego przestudzenia.

Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem na puch. Dodajemy letnią płynną czekoladę oraz kakao cały czas miksując. Dolewamy partiami rum nie przerywając miksowania. Istotne jest, aby rum nie był zimny, bo może spowodować zwarzenie się kremu.
Roladę delikatnie rozwijamy skrapiamy zimną herbatą, rumem lub zwykłą wodą. Rozsmarowujemy równomiernie 2/3 kremu. Zwijamy roladę. Smarujemy pozostałym kremem wierzch rolady. Widelcem robimy wzorkiem imitujące korę drzewa. Ucinamy po ukosie 2 grube plastry rolady, które układamy z boku rolady - będą imitować konary drzewa. Tą czynność łatwiej się wykonuje, gdy ciasto poleży w lodówce i krem trochę stężeje.
Smacznego!




Kliknij "Starsze posty", aby zobaczyc pozostałe przepisy.