sobota, 30 lipca 2016

Sałatka z serkiem włoskim



 Ta sałatka jest podobna wizualnie do popularnej sałatki caprese. Są i pomidory, bazylia,oliwa i serek.
Ale zamiast mozarelli jest serek włoski. Delikatny, lekko słodki, dostaniecie go w popularnych marketach.
Dorzuciłam do tego sałatę i składnik, który nadał charakteru, pastę z suszonych pomidorów.
Taka pasta jest dostępna w delikatesach, pojawia się też podczas tygodni włoskich lub greckich w dyskontach. Można też ją zrobić samemu, suszone pomidory zmiksować z oliwą i doprawić.

Składniki na 2 porcje:

  • 1 mała sałata masłowa
  • 1 opakowanie serka włoskiego
  • 2 pomidory
  • 3 łyżki pasty z suszonych pomidorów
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka kremu lub octu balsamicznego
  • listki bazylii do przybrania
  • świeżo mielony pieprz

Sałatę opłukujemy, osuszamy. Serek kroimy na mniejsze kawałki. Pomidory kroimy w ósemki lub plasterki. Na dużym talerzu rozkładamy porwaną w palcach sałatę.Układamy serek włoski oraz pomidory. Posypujemy całość świeżo mielonym pieprzem, polewamy oliwą z oliwek i kremem balsamicznym. Z pasty z suszonych pomidorów robimy kleksy na całej sałacie. Ozdabiamy listkami bazylii.



czwartek, 21 lipca 2016

Makaron z chorizo na ostro


Dzisiaj na tapecie hiszpańskie smaki. Gwiazdą dania jest chorizo. Odmian tej popularnej hiszpańskiej kiełbasy jest wiele, dlatego przed rozpoczęciem gotowania należy jej spróbować.Jeśli będzie  pikantna nie dodajemy już ostrej papryczki, no chyba, że lubimy piekielna ostrość.W przypadku łagodnego chorizo ostrość regulujemy papryczka. Tutaj też warto jej próbować, aby poznać skalę ostrości. Czasem możemy trafić na taka odmianę, która wypali nam gardło, wiec trzeba postępować ostrożnie.
Jeśli nie chcecie próbować takiej papryczki- ja sama tez tego nie robię, ewentualnie mąż – najlepiej dodawać jej do dania po trochu. Zawsze można dorzucić więcej, a jak już przesadzimy na początku to ciężko będzie danie uratować.
Kiedyś przyrządziłam tak curry, pokroiłam chilli i cale wrzuciłam. Było tak piekielnie ostre, ze mimo rozrzedzenia 2 dużymi jogurtami greckimi, nie byłam w stanie tego przełknąć. Tak wiec – uważajcie :)
 
Składniki:
  • 400 g makaronu spaghetti lub linguini w suchej masie
  • 170g kiełbasy chorizo lub węgierskiej
  • 1 pomarańczowa papryka
  • 0,5 bulwy kopru włoskiego
  • 30g kiełków groszku
  • 0,5 malej ostrej papryczki ( gdy chorizo jest pikantne pomijamy)
  • 130g małych pomidorków
  • Ew. śmietana 12% dla złagodzenia smaku
  • Sól 

Gotujemy makaron w osolonej wodzie zgodnie z czasem podanym na opakowaniu.
Chorizo kroimy w cienkie plasterki lub półplasterki i wrzucamy na rozgrzany na sucho wok lub patelnie.
Nie używamy żadnego tłuszczu, ponieważ wytopi się z kiełbasy. Kiełbasę podsmażamy około 5 minut, gdy zacznie się lekko zwijać, dodajemy posiekana papryczkę.
Następnie dodajemy półplasterki kopru włoskiego oraz paski papryki. Podsmażamy całość  około 7 minut. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy solą.
Dodajemy pomidorki. Jeśli są duże możemy przekroić je na pół.  Dorzucamy polowe kiełków i dusimy jeszcze kilka minut. Wrzucamy ugotowany makaron wraz z odrobiną wody, tak, aby makaron się nie kleił.
Mieszamy całość. Na koniec wrzucamy resztę kiełków dla świeżości smaku.
Jeśli danie wydaje się wam zbyt pikantne dolewamy trochę śmietany i gotujemy z 2 minuty.
   




środa, 20 lipca 2016

Sałatka z bobu i boczku




Uwielbiam bób. Wyczekuję go zawsze niecierpliwie w sezonie. A potem gdy się gotuje, wyjadam go, parząc sobie palce. Tym razem wykorzystałam go w sałatce. Jest lekko pikantna dzięki oliwie z chilli. Jeśli jej nie macie, wystarczy posypać świeżo posiekanym chilli.

Składniki:
  • 0,5kg bobu
  • 2 garści rukoli
  • 1 mały strąk czerwonej papryki spiczastej
  • 0,5 pęczka koperku
  • 100g wędzonego boczku w plastrach
  • 5-6 suszonych pomidorów w oleju
  • 2 łyżki oliwy z chilli
  • 2 łyżki zwykłej oliwy
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1,5 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • 0,5 łyżeczki cukru

Bób gotujemy z łyżeczką soli i pół łyżeczki cukru do miękkości. Boczek wytapiamy na suchej patelni i przekładamy na papierowe ręczniki. Gdy boczek ostygnie, kruszymy go na mniejsze kawałki.
Koperek siekamy, paprykę oczyszczamy z gniazd nasiennych i kroimy na półplasterki. Suszone pomidory kroimy na mniejsze kawałki.
Do salaterki wrzucamy rukolę,obrany bób, następnie paprykę, suszone pomidory, koperek oraz pokruszony boczek.
Z obu rodzajów oliw, soku z cytryny i miodu robimy gładki sos. Polewamy sałatkę.

środa, 6 lipca 2016

Tarta z kurkami i szpinakiem


Krucha i rozpływająca się w ustach tarta z pysznym nadzieniem. Już pojawiły się kurki, wiec warto ją spróbować. Najlepiej jakby te kurki zebrać jeszcze samemu w lesie, ale to już byłoby chyba zbyt idealnie:) Tarta świetnie sprawdzi się na obiad lub kolację i całkiem dobrze nasyci. Odgrzewana również dobrze smakuje. Gorąco polecam!

Składniki:
  • 100g mąki orkiszowej
  • 100g mąki pszennej razowej
  • 100g masła
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka soli
  • 200g kurek lub pieczarek
  • 2 szkl. świeżego szpinaku
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 200g gęstej śmietany
  • 2 łyżki masła + 1 łyżka oleju do smażenia
  •  sól
  • pieprz
Z mąki, masła, soli i 1 jajka zagniatamy ciasto. Formę do tarty smarujemy odrobiną tłuszczu i posypujemy mąką. Wylepiamy ciastem, nakłuwamy widelcem i wkładamy na 12 minut do zamrażarki lub 30 minut do lodówki.
Cebulę kroimy w kostkę i szklimy na oleju. Następnie dodajemy 2 łyżki masła oraz pokrojone na plasterki większe kurki. Małe zostawiamy w całości. Doprawiamy solą i pieprzem. Gdy kurki zmiękną, dodajemy umyty i osuszony szpinak oraz czosnek przeciśnięty przez praskę. Doprawiamy jeśli trzeba. Dusimy chwilkę, aż szpinak zmięknie.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Tartę podpiekamy 15 minut.
Pozostałe jajka mieszamy trzepaczką ze śmietaną, doprawiamy.
Następnie wyjmujemy tartę ostrożnie z piekarnika i wykładamy farsz. Zalewamy masą jajeczną.
Pieczemy ok.20 minut. Gdy tarta się zarumieni, a masa zetnie danie jest gotowe.






niedziela, 3 lipca 2016

Bretońska tarta z kremem i borówkami


Rozpływające się w ustach kruche ciasto o lekkim słodko słonym smaku. Do tego aksamitny krem dyplomat powstały z połączenia klasycznego kremu patissiere oraz śmietanki kremówki. I jako zwieńczenie, przepyszne słodkie borówki amerykańskie. Niebo w gębie... mówię wam.....

Składniki:
ciasto:
  • 4 żółtka
  • 150g drobnego cukru do wypieków
  • 150g miękkiego masła
  • 200g mąki pszennej tortowej
  • 4g soli
  • 10g proszku do pieczenia

krem:
  • 400ml mleka 3,2%
  • 1 laska wanilii
  • 80g cukru
  • 4 żółtka
  • 15g mąki pszennej tortowej
  • 15g skrobi kukurydzianej 
  • 3 listki żelatyny
  • 250ml śmietanki 30%
  • 400g borówek
  • listki mięty do przybrania

Najpierw przygotowujemy ciasto. Żółtka ubijamy z cukrem na puch. Dodajemy miękkie masło, miksujemy na gładko. Następnie dosypujemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia oraz sól.
Miksujemy, aż składniki dobrze się połączą. Masa powinna być dość klejąca. Ciasto zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut.

Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie.
Ze strąka wanilii wyjmujemy ziarenka i wraz ze strąkiem oraz 2 łyżkami cukru wrzucamy do rondelka. Zalewamy mlekiem i zagotowujemy. Odstawiamy na 5 minut. Odcedzamy.
W osobnym garnku mieszamy żółtka z resztką cukru oraz przesianą mąkę pszenną i kukurydzianą.
Zalewamy gorącym mlekiem, stawiamy na gazie i energicznie mieszamy trzepaczką, aż uzyskamy konsystencję kremu. Krem zdejmujemy z ognia.
Żelatynę odciskamy z wody, dodajemy do kremu i znów energicznie mieszamy. Przekładamy krem do płaskiego naczynia, wygładzamy powierzchnię i przykrywamy folia spożywczą, tak aby folia dotykała kremu. Dzięki temu na powierzchni kremu nie ściągnie się kożuch.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na koło o średnicy formy do tarty. Formę smarujemy odrobiną tłuszczu i sypiemy odrobiną mąki. Przekładamy ciasto do formy, formując brzeg.
Pieczemy ok. 20 min w piekarniku nagrzanym do 170 stopni.
Upieczone ciasto zostawiamy w formie do ostudzenia.

Gdy krem patissiere ostygnie, delikatnie łączymy go partiami z ubitą śmietanką.
Krem wykładamy na ostudzoną tartę, układamy borówki. Dekorujemy listkami mięty.






niedziela, 15 maja 2016

Ciasto czekoladowe



Pyszne, intensywnie czekoladowe ciasto. Dość zbite w środku, nienapowietrzone, ale przy tym cudownie wilgotne. W smaku przypomina ciasto brownie, choć do brownie mimo wszystko trochę mu brakuje. Na pewno uzależnia i na jednym kwadraciku się konsumpcja nie kończy. W zamkniętych pojemnikach wytrzymuje co najmniej tydzień. Celowo niczym tego ciasta nie dekorowałam, ale dla czekoladoholików opcją może być jeszcze polewa czekoladowa. Wtedy będzie już naprawdę czekoladowo!

Składniki:

  • 200g gorzkiej czekolady, zawartość kakao 60 lub 70%
  • 200g masła dobrej jakości
  • 100g drobnego cukru
  • 30g cukru trzcinowego
  • 4 duże jajka
  • 130g mąki pszennej
  • 1 kopiasta łyżka kakao
  • szczypta soli


Czekoladę łamiemy na kawałki, wkładamy do metalowej miseczki i umieszczamy nad garnkiem z gotującą się wodą. Gdy czekolada w większości się już roztopi dodajemy posiekane masło. Mieszamy co jakiś czas, aby składniki się dobrze rozpuściły i połączyły. Ostrożnie zdejmujemy miseczke znad garnka i odstawiamy na 10 minut, aby masa się przestudziła. Powinna być letnia, niezbyt ciepła.
Żółtka ubijamy z drobnym cukrem na puch, następnie dodajemy cukier trzcinowy. Jeśli macie drobny cukier trzcinowy, możecie użyć tylko tego rodzaju, przy gruboziarnistym gorzej ubijają się żółtka, dlatego ubijamy je najpierw z drobnym zwykłym cukrem.
Białka ubijamy z odrobiną soli na sztywną pianę.

Do masy jajecznej dodajemy powoli przestudzoną masę czekoladową cały czas miksując.
Następnie wsypujemy przesianą mąkę oraz kakao i miksujemy do połączenia się składników. Dodajemy 1/3 piany z białek i ponownie miksujemy.
Wyłączamy mikser i partiami dodajemy pozostałą pianę mieszając łopatką.

Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni.
Kwadratową blachę lub prostokątną 28 x22 wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy ciasto i wyrównujemy wierzch.
Pieczemy około 25-30 minut.
Im dłużej będziemy piec tym bardziej ciasto będzie suche. Przy krótszym pieczeniu będzie przypominać w konsystencji brownie.

Ciasto po ostudzeniu kroimy w małe kwadraty. Przechowujemy w szczelnych pojemnikach, wtedy kawałki ciasta zachowają swoją wilgotność, w przeciwnym razie już po 1 dniu wysuszają się od zewnątrz.



sobota, 23 kwietnia 2016

Muffinki z rabarbarem


Muffinki to bardzo wdzięczny wypiek. Wystarczy połączyć mokre składniki z suchymi, dorzucić trochę owocu i do piekarnika. Wariacji smaków jest naprawdę wiele. A przygotowanie i pieczenie też nie zajmuje wiele czasu. Dlatego gdy wpadają niezapowiedziani goście, mogę szybko przygotować coś pysznego.

Składniki:

  • 350g rabarbaru
  • 250g serka ricotta
  • 2 jajka
  • 160 ml mleka
  • 130g masła
  • 120g cukru
  • 150g mąki pszennej
  • 100g mąki pełnoziarnistej
  • 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • duża szczypta soli
  • cukier puder do posypania


Masło rozpuszczamy i odstawiamy do przestudzenia.
Rabarbar myjemy, a następnie obieramy z włókien i kroimy w kostkę.
W misie miksera umieszczamy ricottę, wsypujemy cukier, wbijamy jajka i wlewamy mleko i rozpuszczone chłodne masło. Miksujemy, aż składniki się połączą.
Mąkę pszenną przesiewamy z proszkiem do pieczenia, dodajemy sól oraz mąkę pełnoziarnistą.
Dodajemy suche składniki do mokrej masy w mikserze i miksujemy, aż masa będzie gładka i jednolita.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formę do muffinek smarujemy masłem lub wykładamy papilotkami.
Do masy dodajemy pokrojony rabarbar. Dokładnie mieszamy całość i rozkładamy do foremek.
Pieczemy 20 minut.
Ostudzone muffinki posypujemy cukrem pudrem.




środa, 6 kwietnia 2016

Krem paprykowy z sosem bazyliowym

Ciekawa jestem, w jakiej postaci lubicie zupy. W formie wywaru ze warzywami czy bardziej zmiksowane na krem? U mnie zależy od zupy, jednak częściej wybieram zupę krem. Zupa ma wtedy piękny kolor, a wszystkie smaki świetnie się łączą. Tak jak tutaj. Intensywna w smaku zupa paprykowa nie byłaby tak pyszna, gdyby nie jej zblendowanie. A zupa naprawdę jest warta grzechu.
Słodycz papryki równoważy pesto oraz oliwki. Aby zupą się nasycić i potraktować ją jako danie obiadowe polecam podawać ją z groszkiem ptysiowym.

Składniki:
  • 3 czerwone papryki
  • 3 żółte papryki
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy
  • 3 szkl. bulionu drobiowego lub warzywnego
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • szczypta pieprzu cayenne lub mielonego chilli
  • 0,5 szkl. zielonych oliwek nadziewanych papryką
  • 1 szkl, groszku ptysiowego
  • 1 szkl. liści bazylii
  • 1 ząbek czosnku
  • kilka łyżek oliwy z oliwek
  • sól
  • pieprz

Papryki myjemy, oczyszczamy z gniazd nasiennych i kroimy na małe kawałki.
Cebulę oraz czosnek drobno siekamy i podsmażamy na rozgrzanej oliwie. Następnie dodajemy pokrojoną paprykę. Przesmażamy.
Zawartość patelni przekładamy do garnka, zalewamy bulionem i gotujemy około 15 minut, aż papryka będzie miękka. Następnie blendujemy zupę na krem, doprawiamy octem balsamicznym, cayenne, solą i pieprzem.
Bazylię, 1 ząbek czosnku, oliwę z oliwek oraz szczyptę soli i pieprzu blendujemy, dodając 2 łyżki wody lub więcej, gdy sos jest zbyt gęsty.
Zupę rozlewamy do talerzy, na wierzchu kładziemy plasterki oliwek, groszek ptysiowy oraz pesto.
Podajemy od razu.

 

czwartek, 24 marca 2016

Jajka z kremem chrzanowym i łososiem


Jajka w innym wydaniu. Przeważnie na śniadanie Wielkanocne jemy jajka na miękko lub faszerowane.
Niektórzy podają sałatkę jajeczną lub zapiekane jaja. Ale można też zaserwować jaja na twardo z kremem chrzanowym, lekko ostrym i kremowym z dodatkiem wędzonego łososia. Świeżości dodadzą kiełki, a pikantność podbije świeżo mielony pieprz. To jak, próbujecie?

Składniki:
  • 10 jajek
  • 200g serka typu filadelfia
  • 70g wędzonego łososia
  • 3 łyżki ostrego chrzanu ( lub więcej jeśli lubicie)
  • 2 -3 łyżki mleka
  • 100 ml śmietany kremówki
  • kiełki rzeżuchy lub brokuła
  • sól
  • pieprz
  • świeżo mielony pieprz

Jajka gotujemy na twardo. Ostudzone obieramy ze skorupek i przekrawamy wzdłuż na pół.
Serek, mleko oraz chrzan miksujemy lub blendujemy. Łososia kroimy na małe kawałki, część odkładamy do dekoracji każdej połówki jajka, a resztę dodajemy do masy serowej. Doprawiamy solą oraz pieprzem.
Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno i dodajemy do kremu. Delikatnie mieszamy.
Połówki jajek układamy na półmisku i za pomocą szprycy wyciskamy na każdą połówkę trochę kremu chrzanowego. Dekorujemy odłożonym łososiem, posypujemy świeżo mielonym pieprzem i posypujemy kiełkami.
Podajemy. Smacznego!






środa, 23 marca 2016

Indyk z owocami na zimno



Święta Wielkanocne charakteryzują się lekkimi potrawami. Są piękne, kolorowe i lżejsze w porównaniu do Bożego Narodzenia. Oczywiście gdy nie poskąpimy majonezu kaloryczność mocno wzrośnie. Ale w tej potrawie majonezu nie będzie. Moja potrawa jest pyszna zarówno na ciepło jak i na zimno. Ja zawsze podaję ją na zimno w galarecie z owocami. Indyk jest delikatny i przesycony posmakiem ziół. Jednocześnie czuć delikatną słodycz soków, którymi mięso jest polewane. Przygotowuję tego indyka niezmiennie od lat i jak na razie ciężko go zdetronizować:)

Składniki:

  • 0,7 kg fileta z indyka
  • 1p. brzoskwiń w lekkim syropie
  • 1p. ananasów w lekkim syropie
  • 1szkl. bulionu
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 łyżeczka suszonej mięty
  • 1 łyżeczka suszonej szałwii
  • 1 opak. żelatyny
  • 2 łyżki masła
  • sól
  • pieprz

Mięso myjemy, osuszamy.Zioła mieszamy w miseczce. Mięso nacieramy solą oraz pieprzem oraz ziołową mieszanką.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Formę żaroodporną smarujemy masłem, wkładamy mięso i pieczemy około 40 -50 minut w zależności od grubości mięsa. W międzyczasie polewamy mięso naprzemiennie bulionem oraz sokiem ananasowym i brzoskwiniowym. W połowie pieczenia odwracamy mięso.
Upieczone mięso odstawiamy na bok, sos zlewamy. Przecedzamy przez sito.
Sprawdzamy ilość sosu i dodajemy żelatynę w takiej ilości w stosunku do płynu jak podano na opakowaniu. Ja daję z reguły 1,5 łyżki. Sos podgrzewamy, wsypujemy żelatynę i mieszamy aż do rozpuszczenia.
Indyka kroimy na plastry i układamy na głębokim półmisku.Wokół układamy plastry ananasa i kawałki brzoskwiń. Całość zalewamy tężejącym sosem. Odstawiamy delikatnie do lodówki, aby galareta się ścięła.



czwartek, 17 marca 2016

Sernik z brzoskwiniami



Przepis na to ciasto zdradziła mi dawno temu pewna znajoma. Minęło wiele lat, a ja wciąż je piekę, bo zawsze się udaje i jest przepyszne. Cienka warstwa ciasta na dole, masa serowa z brzoskwiniami, pianka bezowa i ciasto na wierzchu. Mniam.....

Składniki:
  • 3 szkl. mąki tortowej
  • 6 jajek
  • 1,5 kostki masła 
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 kg sera twarogowego
  • 1 budyń śmietankowy ( proszek)
  • 3/4 +1/2 szkl. cukru
  • 1 puszka brzoskwiń w syropie

Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy do miski. Dodajemy 5 żółtek oraz drobno pokrojoną kostkę masła. Zagniatamy gładkie elastyczne ciasto. Dzielimy je na 2 części.
Prostokątną blachę smarujemy odrobiną tłuszczu i oprószamy mąką.
1 część ciasta rozwałkowujemy, przenosimy na blachę i rozprowadzamy palcami na całej blasze.
2 część chowamy na 15-20 minut do zamrażarki.

Ser twarogowy mielimy dwukrotnie, jeśli nie jest to już gotowy ser z wiaderka. Do misy miksera przekładamy pokrojoną połowę kostki masła, dodajemy 0,5 szklanki cukru i ucieramy, aż cukier będzie roztarty a masa puszysta. Następnie dodajemy jajko, proszek budyniowy oraz ser. Miksujemy dokładnie.
Masę serową wykładamy na ciasto na blasze.
Brzoskwinie osączamy z syropu, kroimy w plasterki i układamy na masie serowej.
Białka ubijamy ze szklanką cukru na gęsty krem, który rozsmarowujemy na brzoskwiniach.
Na wierzch ścieramy na grubych oczkach tarki zamrożoną część ciasta.

Pieczemy w 180 stopniach około 45-50 minut.
Kroimy gdy ostygnie! 

Smacznego!




wtorek, 15 marca 2016

Żurek

 

Nie znam nikogo, kto by nie lubił żurku. Tę zupę znajdziemy w większości knajp specjalizujących się w kuchni polskiej, w schroniskach górskich i na różnych piknikach plenerowych, gdzie żurek konkuruje z grochówką. Uwielbiam góry i gdy po trudach wycieczki robię sobie przerwę w schronisku, po prostu muszę zjeść żurek. Mam wrażenie, ze tak na wysokości smakuje 100 razy lepiej. Gorący, parujący, z jajkiem i świeżym chlebem...już się rozmarzyłam, a w góry jadę dopiero za parę miesięcy! Na szczęście wkrótce Wielkanoc, więc będę mogła zjeść ponownie żurek własnej roboty. Smakuje  rewelacyjnie, a robi się go naprawdę szybko!

Składniki:
  • 1 szkl. pokrojonego w kostkę wędzonego boczku
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 białe kiełbasy
  • 1,5 litra gorącej wody
  • 5 dużych ziemniaków
  • 3 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe
  • 1 butelka zakwasu na żur
  • 150-200ml śmietanki 12% lub 18% do zup
  • 3 łyżki majeranku
  • 1 łyżka oleju
  • sól
  • pieprz
dodatkowo:
  • jajka ugotowane na twardo ( połówka lub dwie w zależności od porcji)
  • mini chlebek wielkanocny

Boczek  wytapiamy na łyżce oleju na średnim ogniu. Dodajemy posiekaną cebulę i czosnek, chwilę podsmażamy, a następnie dodajemy kiełbasę pokrojoną w plasterki, smażymy chwilę i zalewamy 1,5 l gorącej wody. Dodajemy obrane ziemniaki pokrojone w kostkę, liście laurowe, ziele angielskie.
Doprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy około 15 minut. Następnie dolewamy dobrze wstrząśnięty zakwas na żur. Dodajemy majeranek. Gotujemy jeszcze chwilę. Wlewamy śmietanę rozrobioną w chochelce gorącej zupy. Doprawiamy jeszcze ewentualnie solą i pieprzem. Gotujemy 3 minuty i zdejmujemy z ognia. Nalewamy zupę do talerzy lub do wydrążonych chlebków. Na wierzchu kładziemy połówki jajek na twardo.



sobota, 27 lutego 2016

Zupa meksykańska

 

Jestem zachwycona tą zupą. Pachnie obłędnie, apetycznie wygląda, syci na długo i smakuje zaskakująco. Meksykańskie potrawy kojarzą się przeważnie z pikantnym smakiem, ale tu niespodzianka. Nie tym razem! Czujemy intensywny smak mielonego mięsa oraz słodycz papryki, która wszystko spaja. Do tego kukurydza i czerwona fasola. Pyszności!

Składniki:
  • 3 czerwone papryki
  • 2 zielone papryki
  • 1 żółta papryka
  • 0,5 kg mielonego mięsa ( najlepiej wołowego lub wieprzowego z łopatki)
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka kukurydzy
  • 2 czerwone cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 0,5 l bulionu
  • 1 kopiasta łyżka słodkiej mielonej papryki
  • natka pietruszki
  • oliwa z oliwek
  • 150g gęstej kwaśnej śmietany 18%
  • sól
  • pieprz

Papryki myjemy, osuszamy i w całości pieczemy w piekarniku nagrzanych do 200 stopni około 25 minut na najwyższym poziomie piekarnika, na funkcji grill lub opiekanie. Po tym czasie skórka papryki powinna zacząć robić się czarna.
Wyjmujemy wtedy paprykę z piekarnika, wkładamy do foliowego woreczka i odstawiamy na 15 minut,żeby woreczek mocno zaparował. Paprykę wyjmujemy, usuwamy skórkę oraz gniazda nasienne, a paprykę kroimy w paseczki.
Na 2 łyżkach oliwy podsmażamy posiekaną cebulę oraz plasterki czosnku, dodajemy mięso mielone i dusimy razem około 12 minut.
Bulion podgrzewamy i wrzucamy do niego zawartość patelni. Gotujemy na średnim ogniu około 5 minut, następnie dodajemy paprykę oraz odsączoną fasolę i kukurydzę. Doprawiamy solą, pieprzem i mieloną papryką. Gotujemy jeszcze około 8 minut.
Zupę rozlewamy do miseczek. Na każdą porcję kładziemy kopiastą łyżkę śmietany, posypujemy posiekaną natką pietruszki.
Smacznego!


wtorek, 16 lutego 2016

Krem z pieczonej papryki



Pyszny lekki krem paprykowy. O intensywnym, słodkim aromacie czerwonej papryki. Słodycz przełamują ser feta i prażone migdały. Taki krem świetnie pasuje na przystawkę lub kolację. Ledwo kilka składników, a jaki efekt....

Składniki:
  • 4 czerwone papryki
  • 3 chochle bulionu drobiowego lub warzywnego ( ok. 2 szkl.)
  • 100g sera feta
  • 4 łyżki płatków migdałów
  • ewentualnie sól i pieprz

Papryki pieczemy około 25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Gdy skórka zrobi się już miejscami czarna, odwracamy papryki i pieczemy jeszcze chwilę. Gotowe ostrożnie zdejmujemy z blachy, wkładamy do foliowego woreczka na 15-20 minut, aby się zaparzyły. Po tym czasie wyjmujemy papryki, obieramy ze skórki i wraz z sokiem, który się wytworzył przekładamy do garnka. Dolewamy ciepły bulion i blendujemy na krem. Podgrzewamy.
Mi zupa smakuje tak jaka jest, ale możecie doprawić ją jeszcze solą i pieprzem.
Zupę rozlewamy między talerze, posypujemy pokruszoną fetą i uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi.



sobota, 13 lutego 2016

Tort mokka



Ten tort to połączenie tortu kawowego, cappuccino i brzdącowego. Pyszny lekki czekoladowy krem z espresso i cappuccino oraz posypka kawowo czekoladowa tworzą tort idealny. Tort upiekłam na urodziny taty, zrobił furorę i zniknął w mgnieniu oka. Na pewno na stałe zagości w moim repertuarze cukierniczym, można się nim zajadać bez końca!


Składniki:

  • 6 jajek
  • 200g cukru
  • 100g mąki ziemniaczanej
  • 100g mąki pszennej
  • 1 kopiasta łyżka kakao
  • 1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 szkl. mocnej herbaty
  • 185g mlecznej czekolady
  • 1 łyżeczka espresso ( proszku)
  • 30g cappuccino w proszku
  • 600 ml kremówki
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 250g serka mascarpone
  • 3 łyżki orzechów nerkowca
  • 1 kopiasta łyżka kawy mielonej sypkiej
  • 50g gorzkiej czekolady
Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy na sztywno, powoli wsypujemy cukier, łyżka po łyżce.
Ucieramy tak długo, aż cukier będzie niewyczuwalny. Dodajemy żółtka, nadal ucieramy. Oba rodzaje mąki, proszek oraz kakao przesiewamy przez sito i łączymy z masą.
Z papieru do pieczenia wykrawamy kolo o średnicy tortownicy ( 26 cm) i wykładamy nim dno formy. Boki smarujemy odrobiną tłuszczu. Wlewamy ciasto. Biszkopt pieczemy ok.25-30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni aż do tzw. suchego patyczka.

Upieczone ciasto zostawiamy w formie do ostygnięcia.

400 ml kremówki podgrzewamy w garnuszku z mleczną czekoladą, połamaną na kawałki. Dodajemy cappuccino i espresso, mieszamy aż do uzyskania gładkiej  jednolitej masy. Schładzamy, a następnie wkładamy do lodówki na co najmniej 6 godzin.
Schłodzoną czekoladową śmietankę ubijamy na dużych obrotach miksera. Gdy zacznie gęstnieć dodajemy 2/3 serka mascarpone i miksujemy chwilę do połączenia i zgęstnienia składników.
Uważamy, aby nie przebić śmietany! Dobrym rozwiązaniem jest ubicie najpierw połowy śmietanki i dodanie do niej 1/3 opakowania serka mascarpone, a potem przygotowanie drugiej partii. W ten sposób potrzebujemy mniej czasu na ubicie śmietany i minimalizujemy ryzyko jej przebicia.

Ostudzony biszkopt obkrawamy ostrym nożem i odpinamy obręcz. Obracamy do góry nogami i zdejmujemy papier do pieczenia. Ciasto przekrawamy na 3 blaty. Wypukła część będzie dolnym blatem. Dolna górnym.
Każdy blat nasączamy herbatą.
Odkładamy 4 łyżki kremu.Resztę kremu dzielimy na 2 części.
1 blat smarujemy połową kremu, przykrywamy 2 blatem i smarujemy resztą kremu. Przykrywamy górnym blatem, na którym rozsmarowujemy odłożony krem. Smarujemy również boki.
Orzechy, mieloną kawę oraz gorzką czekoladę przekładamy do malaksera i miksujemy do uzyskania posypki. Posypką obsypujemy boki tortu.
200 ml śmietany ubijamy z cukrem pudrem.Pod koniec dodajemy resztę serka mascarpone.
Krem przekładamy do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki i szprycujemy na tort małe gwiazdeczki ze śmietany.
Gotowy tort wstawiamy do lodówki na co najmniej 4 godziny.

Smacznego!





niedziela, 7 lutego 2016

Makaron z papryczkami, rukolą i miętą



To danie powstało z całkowitej fantazji. Było późno, a ja nie miałam żadnego obiadu na kolejny dzień do pracy. W takich sytuacjach bazą zawsze jest ryż, kasza i makaron oraz dodatki. Tym razem dodałam to, co miałam pod ręką i wyszło pyszne sycące danie. Lekko pikantne dzięki papryczkom i rukoli , słodkawe dzięki suszonym pomidorom i marchewce i odświeżające dzięki mięcie.
Smakuje świetnie, na pewno jeszcze je zrobię!

Składniki na 3-4 porcje:
  • 250g makaronu penne
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1/2 małego kopru włoskiego
  • 2 małe marchewki
  • 6 pomidorów suszonych w oleju
  • 0,5 szkl. czarnych oliwek
  • 3 konserwowe średnio pikantne papryczki
  • 2 garście rukoli
  • 1 ząbek czosnku
  • 0,5 pęczka natki pietruszki
  • 0,5 szkl. liści mięty
  • opcjonalnie kilka płatków startego parmezanu
  • 4 łyżki oleju z suszonych pomidorów
  • sól
  • pieprz

Makaron gotujemy w osolonej wodzie.
Seler naciowy, marchewki myjemy i obieramy. Kroimy w plasterki. Koper włoski również myjemy i kroimy na małe kawałki. Na dużej patelni rozgrzewamy olej z suszonych pomidorów. Podsmażamy warzywa. Dodajemy posiekane suszone pomidory.
Natkę siekamy i dodajemy do warzyw. Oliwki kroimy na połówki lub plasterki, czosnek drobno siekamy, również dodajemy do warzyw. Podsmażamy chwilę. Doprawiamy solą oraz pieprzem.
Wrzucamy ugotowany makaron wraz z 2 łyżkami wody z gotowania. Dobrze mieszamy.
Na koniec dodajemy drobno pokrojone papryczki, porwane listki mięty oraz opłukaną i osuszoną rukolę. Całość mieszamy i wykładamy na talerze.
Posypujemy parmezanem.

poniedziałek, 1 lutego 2016

Churrosy z sosem czekoladowym



Pyszna alternatywa dla pączków. Churrosy to hiszpański wypiek, często podawany do śniadania. Gorące są tak pyszne, że na jednym nie można poprzestać. Wykonuje się je z ciasta parzonego, więc smakują podobnie jak popularne gniazdka.Ich istotnym plusem jest zdecydowanie szybszy czas przygotowania. W przypadku pączków czekamy aż 3 razy, aż drożdże zaczną działać. Tutaj odpada nam ten krok. Ryzyko, że się nie dopieką jest również niewielkie, ponieważ porcje ciasta są cienkie.
Gorące churrosy posypane cukrem pudrem lub umoczone w płynnej czekoladzie to prawdziwe niebo w gębie. To jak, kto się skusi?

Składniki:
  • 200g mąki
  • 3 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 30g masła
  • cukier puder do posypania
  • 50g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki śmietanki
  • olej do smażenia

250 ml wody zagotowujemy z masłem i cukrem.Gdy składniki się rozpuszczą jednym szybkim ruchem wsypujemy mąkę i mieszamy drewnianą łyżką, aż ciasto zacznie odchodzić od ścianek garnka.
Nastąpi to dość szybko, wiec zdejmujemy garnek z ognia i rozcieramy łyżką ciasto.
Do ciasta dodajemy stopniowo jajka jednocześnie miksując. Ciasto powinno być dość gęste, ale nie lejące i nie tak gęste, że ciężko oderwać kawałek ciasta. Do zbyt gęstego ciasta dodajemy jeszcze jedno jajko.
Gotowe ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki. W przypadku braku takiego rękawa można przełożyć ciasto do zwykłego woreczka i uciąć kawałeczek narożnika.
Mocno rozgrzewamy olej. Wyciskamy ciasto wprost na olej ( gdy ciasto będzie gęste będziemy potrzebować trochę siły), odcinając kawałki ciasta nożem. Smażymy po 2-3 minuty z każdej strony, uważając, aby churrosy się nie przypaliły. Gdy rumienią się za szybko zmniejszamy ogień, gdy zbyt wolno odpowiednio zwiększamy.
Wyciągamy churrosy łyżką cedzakową i odsączamy na papierowym ręczniku.
Posypujemy przez sitko cukrem pudrem.
Czekoladę łamiemy na kawałki, przekładamy do miski umieszczonej nad garnkiem z gotującą się wodą i czekamy aż czekolada się rozpuści. Następnie dodajemy masło oraz śmietankę. Dokładnie mieszamy, aż masło się rozpuści i składniki dobrze połączą.
Sos czekoladowy przelewamy do miseczki i podajemy ciepły z churrosami.


Kliknij "Starsze posty", aby zobaczyc pozostałe przepisy.