sobota, 30 listopada 2019

Keks pomarańczowy z czekoladą

Przepis na to ciasto znalazłam w magazynie Kuchnia. Ciasto jest cudownie miękkie i aromatyczne. Kawałki czekolady rozpływają się w ustach. do tego wyczuwalna nuta kawy i pomarańczy. Ciasto uzależnia, niełatwo poprzestać na jednym kawałku.
To ciasto a'la keks, nada się świetnie do popołudniowej kawy albo zastąpi keks z bakaliami, który zazwyczaj pieczemy na Święta. Gorąco polecam!

Składniki:
  • 90g masła
  • 100g gorzkiej czekolady 70%
  • 50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 200g mąki pszennej, najlepiej tortowej
  • 1 torebka suszonych drożdży ( 7g)
  • 3 jajka
  • 130g cukru pudru
  • 60g miodu
  • 110 ml śmietany 30%
  • skórka otarta z pomarańczy

syrop:
  • sok z połowy pomarańczy
  • 100ml świeżo zaparzonego espresso
  • 10g cukru pudru

Masło roztapiamy i studzimy. Jajka roztrzepujemy trzepaczką z cukrem pudrem. Dodajemy miód, śmietanę i skórkę z pomarańczy. Mąkę mieszamy z drożdżami i dodajemy do masy. Mieszamy dokładnie, dodając roztopione ostudzone masło. Wsypujemy posiekaną czekoladę i kandyzowaną skórkę pomarańczową.  Delikatnie mieszamy.
Tradycyjną formę keksową wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto. Wyrównujemy wierzch.
Wstawiamy na 50-60 minut do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni z termoobiegiem.
Pieczemy do suchego patyczka. Oczywiscie przy wetknieciu patyczka w czekoladę bedzie on mokry.
Jeszcze ciepłe ciasto wyjmujemy z blaszki i odrywamy delikatnie papier, nie wyrzucamy go. Ciasto nakłuwamy obficie wykałaczką lub patyczkiem do szaszłyków.
Z podanych składników przygotowujemy syrop łącząc dokładnie wszystkie składniki.
Papier ponownie wkładamy do formy, wkładamy ciasto i polewamy je syropem.
Zostawiamy do wchłonięcia.









czwartek, 28 listopada 2019

Konfitura pomarańczowa



Jedni kochają dżem pomarańczowy, inni nienawidzą. Powodem jest często goryczka, którą powoduje albedo, biała błonka oddzielająca miąższ pomarańczy od skórki. Gdy damy jej dużo, dżem będzie gorzkawy. W wielu przepisach podaje się, że gotujemy pomarańcze i skórkę pozbawioną albedo.
Tutaj też tak jest. Jednak kluczem jest ilość skórki. Nigdy nie daję skórki z wszystkich pomarańczy, co najwyżej z 1/4 z całej ilości.
Druga ważna sprawa, pomarańcze. Wybierajcie tylko takie, które mają tzw. dupkę lub pępek. Takie pomarańcze są zawsze słodkie i nie mają pestek.

Zapach smażonej konfitury przywołuje Święta, może przygotujecie dla kogoś mały słoiczek konfitury w prezencie?

Składniki na 8 słoiczków:
  • 2,4 kg pomarańczy
  • 2 cytryny
  • 1kg cukru


Pomarańcze i cytryny obieramy ze skórki, najlepiej obkrawając ją nożem. Miąższ kroimy w plasterki, a te w jeszcze mniejsze kawałki. Wrzucamy do garnka wraz ze sokiem, który wyciekł przy krojeniu.
Jeśli obcięliście skórkę z miąższem, wyciskamy z niego sok do garnka.
Z odkrojonych skórek zostawiamy 1/4 lub 1/5, resztę wyrzucamy. Z odłożonych skórek wykrawamy białe albedo, prowadząc płasko nóż, tak abyśmy widzieli prawie przezroczyste skórki z charakterystycznymi kropeczkami jak gęsia skórka.
Skórkę kroimy w paseczki i dorzucamy do garnka. Dodajemy cukier i 1,7l wody.
Zagotowujemy mieszając, aby cukier się rozpuścił. Gotujemy 10 minut i zostawiamy pod przykryciem do następnego dnia.
Kolejnego dnia gotujemy konfiturę około 3-4 godzin na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając.
Pod koniec gotowania mieszamy częściej, ponieważ konfitura będzie gęstnieć.

Gorącą konfiturę wlewamy do wyparzonych słoiczków, odwracamy do góry nogami i układamy tak na 15 minut. Potem układamy słoiki normalnie. To ważne, bo gdy konfitura zastygnie, może nam tak zostać i będziemy mieć pusty dół słoika.
Jeśli nie wiecie, czy gęstość konfitury jest odpowiednia, są dwa wyjścia, całkowicie studzicie konfiturę i wtedy widać jaka jest gęstość, gdy odpowiednia, zagotowujecie ponownie.
Na szybko można schłodzić małą porcję konfitury za oknem gdy jest zimno lub w zamrażarce przez 10 minut i potem niech stygnie w temp. pokojowej.

Konfitura po roku ściemnieje, jednak w smaku nic się nie zmieni. Ja otworzyłam ostatnio dwuletni słoiczek i była nadal tak samo pyszna :)







niedziela, 24 listopada 2019

Stifado czyli grecki gulasz



Moja wielka grecka miłość, Stifado. Pyszny aromatyczny gulasz, długo pieczony. Z winem, pomidorami, przyprawami i małymi cebulkami. Najlepszy z makaronem orzo, który wyglądem przypomina ryż.
Oryginalne stifado piecze się z małymi perłowymi cebulkami. Niestety po pierwsze obieranie tych cebulek jest bardzo czasochłonne i zniechęcające, po drugie są bardzo trudno dostępne. Dlatego w polskich realiach sprawdzi się zwykła cebula pokrojona na mniejsze kawałki.
Stifado jest moim ulubionym daniem w okresie jesienno zimowym, gdy mam ochotę na ciepłe, cięższe potrawy. 

Składniki:

  • 1kg szynki kulki ( lub łopatki)
  • 5 średnich cebul
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 5 łyżek koncentratu pomidorowego
  • 1 szklanka czerwonego wytrawnego lub półwytrawnego wina
  • 2 ząbki czosnku
  • 1,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1,5 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
  • 1,5 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 chlust octu balsamicznego
  • 1 łyżka cukru
  • 4 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz

Szynkę kroimy w większą kostkę i obtaczamy w mieszance po 0,5 łyżeczki cynamonu, papryki, kminu i oregano. Dodajemy sól, pieprz i kilka łyżek oliwy. Obtaczamy całość i zostawiamy na minimum 20 minut.
Cebulę obieramy, kroimy na ósemki, a te jeszcze na 3 części w poprzek. Na paru łyżkach oliwy podsmażamy cebulę z dodatkiem soli i pieprzu. Gdy się zarumieni dodajemy cukier oraz ocet balsamiczny. Dusimy 5 minut.

Mięso obsmażamy partiami na rozgrzanej oliwie z oliwek.

Do dużego naczynia żaroodpornego przekładamy podsmażone mięso oraz cebulę. Dodajemy wino, puszkę krojonych pomidorów, koncentrat rozrobiony w 1,5 szklanki wody, czosnek przeciśnięty przez praskę, liście laurowe, ziele angielskie oraz resztę mielonych i suszonych przypraw.
Doprawiamy solą oraz pieprzem, dokładnie mieszamy- mięso ponownie być przykryte sosem.

Stifado wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na około 2 godziny.  Po godzinie sos się zagęści, więc dolewamy odrobinę wody. Postępujemy tak kilkukrotnie. Gdy mięso będzie miękkie i zacznie się prawie rozpadać, stifado jest gotowe.
Podajemy z makaronem orzo.

Smacznego!





sobota, 2 listopada 2019

Sernik z malinami


Pyszny, delikatny sernik z owocami przełamującymi tradycyjny smak sernika.
Do tego płatki migdałowe i mamy połączenie idealne.

Składniki na formę 24cm:
  • 180g ciasteczek digestive
  • 55g masła
  • 0,5 kg twarogu półtłustego
  • 200ml śmietanki 30%
  • 3 jajka
  • 120g drobnego cukru
  • 2 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki płatków migdałowych
  • 150g malin świeżych lub mrożonych
  • cukier puder do posypania
Jeśli używacie malin mrożonych, należy je rozmrozić i osączyć z soku.

Ciasteczka kruszymy z masłem w malakserze, aż do otrzymania konsystencji mokrego piasku. Jeśli nie macie malaksera, ciasteczka kruszymy w woreczku przy pomocy wałka, a masło rozpuszczamy i mieszamy z okruchami ciastek.
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni z termoobiegiem.
Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, tylko dno.
Wsypujemy ciasteczka i wyrównujemy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do lekkiego zezłocenia na około 12 minut.
W tym czasie blendujemy twaróg ze śmietanką.
W misie miksera umieszczamy jajka i cukier i ubijamy do lekkiego spienienia. Następnie dodajemy twaróg oraz mąkę i ponownie miksujemy, ale nie za długo, aby masa się nie napowietrzyła. Masa powinna być jednolita, bez grudek.
Masę wykładamy na podpieczony spód. Posypujemy malinami i płatkami migdałowymi i pieczemy 40 minut, aż wierzch się zarumieni.Studzimy przy otwartych drzwiczkach piekarnika.
Ostudzony sernik przechowujemy w lodówce. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.





piątek, 25 października 2019

Placek migdałowy ze śliwkami



Mimo, iż sezon na śliwki już minął, wciąż można je dostać w sklepach. Dlatego przy okazji weekendu zdecydowałam się na migdałowe ciasto ze śliwkami z kruszonką.
Wykonanie ciasta jest bardzo łatwe, wystarczy ubić dobrze jajka i dodać pozostałe składniki, ułożyć śliwki i pozostaje tylko nam czekać, aż ciacho się upiecze.
Zapach tego ciasta jest oszałamiający!
Polecam!

Składniki na tortownicę 26 cm lub małą prostokątną blachę:
  • 4 jajka
  • 2/3 szkl. drobnego cukru
  • 1, 5 szkl. maki pszennej
  • 2/3szkl. zmielonych migdałów
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5szkl. oleju rzepakowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 fiolki aromatu migdałowego
  • śliwki ( ok 1 kg, zależnie od odmiany)
kruszonka
  • 70g zimnego masła
  • 70g cukru
  • 45g mielonych migdałów
  • 5 łyżek mąki pszennej

Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę, tak aby cukier nie był wyczuwalny. Makę z proszkiem przesiewamy, dodajemy zmielone migdały ( jeśli są zbite to też je przesiewamy).
Do ubitych jaj dodajemy suche składniki, miksujemy dodając jednocześnie mokre składniki czyli olej, sok z cytryny i aromat.
Miksujemy do połączenia.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Śliwki myjemy, przepoławiamy i usuwamy pestki. Układamy na cieście , przeciętą stroną do góry.
Z podanych składników zagniatamy kruszonkę i posypujemy śliwki.
Placek pieczemy około 40-50 minut aż do suchego patyczka.





środa, 23 października 2019

Orzechowe ciasteczka


 
Kiedy mam ochotę na coś słodkiego, a słodkiego w domu nic nie ma, często sięgam po ten przepis.
Jest łatwy i szybki, zawsze się udaje, a ciasteczka są przepyszne, kruche i aromatyczne.

Składniki:
  • 150g mąki pszennej
  • 75g mąki krupczatki
  • 150g mielonych orzechów laskowych
  • 150g zimnego masła
  • 75g cukru pudru
  • 1 jajko
  • gruby cukier do posypania

Oba rodzaje mąki oraz cukier puder przesiewamy do miski.Następnie dodajemy przesiane orzechy ( mączkę oraz drobnicę, która została na sicie. Wbijamy jajko i dodajemy masło pokrojone w kostkę.
Całość zagniatamy na gładką i elastyczną masę, trochę ją spłaszczamy, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na pół godziny ( lub na 10 minut do zamrażarki).

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy podsypując delikatnie mąką. Wycinamy dowolne kształty i posypujemy każde ciastko cukrem. Ciastka wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub na specjalną matą silikonową.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ( z termoobiegiem 170 stopni) około 12 minut aż do zarumienienia. Studzimy na kratce.



 

niedziela, 20 października 2019

Szybka sałatka z awokado i borówkami



Praktycznie rzadko kiedy robię w ten sam sposób sałatki. Często modyfikuję, dorzucam jakieś nowe składniki bądź wymyślam z tego co mam pod ręką.
Dziś podzielę się wami przepisem na błyskawiczną sałatkę, która można zjeść do pieczonego łososia lub indyka.Łączy w sobie soczystość pomidora, jedwabistość pomidora, słodycz borówek i kwasowość musztardy. Aby daniu dodać tekstury i chrupkości  polecam posypać sałatkę 2 łyżkami prażonego słonecznika.

Składniki na 1 porcję: 

  • 2 garści roszponki
  • 1 pomidor
  • 0,5 dojrzałego awokado
  • 1 garść borówek amerykańskich
  • 2 łyżki musztardy francuskiej
  • 2 łyżki oliwy czosnkowej
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • świeżo mielony pieprz

Umytą i osuszoną roszponkę układamy na talerzu. Dodajemy pokrojonego w większe kawałki pomidora, plasterki awokado i umyte i osuszone borówki.
Sałatkę polewamy oliwą, a następnie w kilku miejscach umieszczamy po odrobinie musztardy.
Całość posypujemy świeżo mielonym pieprzem i natką.
Proste i pyszne!



czwartek, 17 października 2019

Syrop z aronii na zimę




Mam manię wekowania. Przyznaję się bez bicia. W słoiki wkładam corocznie praktycznie każdy owoc, do tego robię również przetwory warzywne. Do tego dochodzą kompoty, soki i syropy. Moja spiżarnia pęka w szwach. A w tym roku dołożyłam nowość, syrop z aronii. Na działce, do której mam dostęp od tego roku, mam jej mnóstwo.
Taki syrop to świetny naturalny specyfik na przeziębienie, zawiera dużo witaminy C.
Przeciwdziała nadciśnieniu i miażdżycy, nowotworom, pomaga na kłopoty ze wzrokiem. Nic tylko korzystać!

Dużo osób zastanawia się kiedy zbierać owoce aronii. Tak naprawdę można zbierać już od końca sierpnia, gdy owoce lekko zaczynają się marszczyć. Robiłam syrop w tym roku dwukrotnie, ze zbiorów sierpniowych i październikowych, w smaku nie wyczułam żadnej różnicy. Owoce zebrałam tak bardziej pół na pół, trochę jędrnych kulek i trochę pomarszczonych.

Składniki:
  • 2kg aronii ( waga po odszypułkowaniu)
  • 2l wody
  • 1,2kg cukru
  • 2 cytryny


Owoce płuczemy, przekładamy do dużego garnka i zalewamy wodą. Gotujemy pod przykryciem około godzinę.Pod koniec ( 15 minut przed upływem czasu) dodajemy pokrojone w plasterki cytryny.
Następnie całość przecedzamy przez sito, a do czystego płynu wsypujemy cukier. Mieszamy do rozpuszczenia, gotujemy 10 minut. Sprawdzamy czy syrop jest wystarczająco słodki.
Gorący syrop wlewamy do wyparzonych słoiczków lub butelek. Zakręcamy. Odstawiamy do góry dnem na 10-15 minut i następnie ustawiamy w normalnej pozycji.


niedziela, 6 października 2019

Dżem figowy




Nie wyobrażam sobie mojej półki w spiżarni choćby bez kilku słoiczków dżemu figowego.
Jest po prostu przepyszny! Najchętniej wyjadam go łyżkami :) Pasuje do owsianki, jogurtu greckiego, sprawdza się też jako przełożenie placków i tortów.
Jeśli lubicie figi, to i dżem wam zasmakuje, koniecznie spróbujcie!

Składniki na 3-4 słoiczki:
  • 800g fig
  • 400g cukru
  • 1 laska cynamonu
  • 3 łyżki białego wina ( opcjonalnie)
  • 5 suszonych fig
  • 1 cytryna

Figi myjemy, odcinamy końcówki i kroimy w kostkę. Do garnka wrzucamy pokrojone owoce, zasypujemy cukrem i zostawiamy na 15 minut, po tym czasie zalewamy winem i ewentualnie kilkoma łyżkami wody, jeśli figi nie puściły dużo soku. Dodajemy laskę cynamonu. Gotujemy na średnim ogniu około 30 minut, dodajemy pokrojone suszone figi. Gotujemy dalej,aż figi się całkiem rozpadną i dżem zgęstnieje. Na koniec wyciągamy laskę cynamonu i wlewamy sok z cytryny. Gotujemy jeszcze z 5 -10 minut.
Gorący dżem nakładamy do wyparzonych słoików, mocno zakręcamy i odwracamy na 15 minut do góry dnem. Po tym czasie słoiki odwracamy.





sobota, 7 września 2019

Sernik marakuja




Cudowny sernik o smaku marakui. Niewysoki, bo pieczony w prostokątnej blaszce, tak, aby powstała kostka sernikowa. Proste składniki, łatwość wykonania, jak dla mnie sernik idealny.
Spód z ciasteczek digestive, które naprawdę robią robotę. Masa serowa z marakują, nie za słodka, niekwaśna, w sam raz. Aby smak marakui był bardziej dominujący, wierzch sernika można polać dodatkowo miąższem marakui. Gorąco polecam!

Składniki na blachę ok.20x25 cm:
  • 250g ciastek digestive
  • 115g masła
  • 0,5 kg twarogu półtłustego
  • 4 jajka
  • 100g drobnego cukru
  • 170g pulpy z marakui ( z puszki lub z świeżych owoców)
  • 100 ml śmietany 30%
  • 1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka startej skórki cytrynowej
  • ew. 2 owoce marakui do przyozdobienia wierzchu

Ciasteczka kruszymy w malakserze. Masło roztapiamy i jeszcze ciepłym zalewamy pokruszone ciastka, mieszamy do połączenia się składników.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Wsypujemy ciastka z masłem i dobrze ugniatamy płaską szpatułką. Blachę schładzamy, aby masło się zestaliło.

Twaróg blendujemy z cukrem i śmietaną. Miksujemy następnie z jajkami, dodając je stopniowo. Na koniec wlewamy pulpę z marakui, dodajemy skórkę oraz mąkę. Miksujemy do połączenia.
Masę serową wylewamy na schłodzony spód.
Sernik pieczemy około 25-30 min w piekarniku nagrzanym do 160 stopni. Wierzch  powinien być jasny, ale dobrze wypieczony.

Ostudzony sernik przechowujemy w lodówce. Kroimy go również po schłodzeniu.
Przed podaniem możemy przyozdobić świeżym miąższem marakui.



środa, 31 lipca 2019

Sos wiśniowo czekoladowy do lodów




Dzisiaj proponuję Wam intensywnie wiśniowy sos z przebijającą nutą czekolady. Sos nadaje się do lodów, gofrów czy jogurtu. Przygotowanie takiego sosu jest bardzo łatwe, każdy sobie na pewno poradzi. A ten smak... nie ma porównania z gotowymi sztucznymi sosami. Tylko nie zjedzcie wszystkiego od razu!

Składniki:

  • 2kg wiśni
  • 200g gorzkiej czekolady
  • 800g cukru
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii ( opcjonalnie)

Wiśnie myjemy, drylujemy i blendujemy na gładki mus. Mus przelewamy do garnka, zagotowujemy i dodajemy cukier. Gotujemy około pół godziny cały czas mieszając, na mocnym ogniu, aby płyn trochę odparował. Następnie wsypujemy posiekaną czekoladę.
Mieszamy, aż czekolada się rozpuści, dodajemy ekstrakt i ponownie chwilę gotujemy.
Gorący sos rozlewamy do wyparzonych słoików. Słoiki studzimy odwrócone do góry dnem.




sobota, 27 lipca 2019

Kostka kakaowa z porzeczkową pianką

 



Ciasto lekkie jak puch. Delikatny puszysty biszkopt i pianka ze śmietany z czerwoną porzeczką.
Delikatny, lekki deser na gorące dni. Aby kostka zachowała swój kształt, przechowujemy ją w lodówce. Ciasto przygotowałam w kwadratowej blaszce 20x 20, ale spokojnie można zrobić ją w tortownicy 22cm.

Składniki:

  • 3 jajka M w temp.pokojowej
  • 0,5 szkl. drobnego cukru
  • 1/3 szkl. mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka kakao
  • 400ml śmietanki 30%
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 garści czerwonych porzeczek + do dekoracji

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, jeśli używamy tortownicy to tylko samo dno.
Białka oddzielamy od żółtek.
W misie miksera ubijamy białka do lekkiej piany, następnie łyżka po łyżce dodajemy cukier. Gdy cukier będzie niewyczuwalny, a masa gładka, dodajemy stopniowo żółtka.
Oba rodzaje mąki oraz kakao przesiewamy przez sito i dodajemy do masy jajecznej.
Krótko miksujemy, tylko do połączenia się składników ( kilka sekund) lub mieszamy szpatułką.
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni.
Ciasto wlewamy do przygotowanej blaszki i pieczemy około 20 minut do suchego patyczka.
Zostawiamy do ostygnięcia.

Żelatynę zalewamy kilkoma łyżkami zimnej wody. Gdy spęcznieje podgrzewamy do rozpuszczenia.
Ma być płynna, ale niezbyt ciepła. Odstawiamy na bok.
W tym czasie ubijamy kremówkę z cukrem pudrem, pod koniec ubijania wlewamy płynną ostudzoną żelatynę. Do masy dodajemy umyte, osuszone i obrane z szypułek porzeczki.
Lekko mieszamy i wykładamy na ostudzony i lekko skropiony wodą lub herbatą biszkopt. Dokładnie wygładzamy powierzchnię.
Wstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Gdy masa stężeje, ostrym nożem bez ząbków, obkrawamy brzegi formy.
Gdy używamy kwadratowej blaszki, ciasto kroimy w kwadraty, gdy tortownicy to w trójkąty.
Każdy ozdabiamy odłożonymi porzeczkami.
Przechowujemy w lodówce.

































sobota, 13 lipca 2019

Sernik z morelowym musem




Ten sernik powstał całkiem spontanicznie. Robiłam porządki w zamrażarce i kuchennych szafkach i znalazłam twaróg, morele i herbatniki. Twaróg i morele mrożone, nie wiem czy wiecie, że twaróg można mrozić, konsystencja nie zmienia się za mocno, do sernika twaróg jest idealny.

Sernik jest delikatnie słodki, z wanilią w masie serowej. Dla wzmocnienia mus morelowy z odrobiną soku z cytryny dla zrównoważenia kwasowości i słodyczy.

Składniki:
  • 140g herbatników maślanych
  • 50g masła
  • 0,5 kg twarogu półtlustego
  • 200ml śmietanki 30%
  • 3 jajka wielkość M
  • 0,5 szkl. drobnego cukru
  • 2 łyżki ekstraktu waniliowego lub ziarenka z laski wanilii
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
mus
  • 0,5kg wypestkowanych mrożonych moreli
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 3 listki żelatyny
Rozmrażamy morele.

Herbatniki mielimy wraz z masłem w malakserze. Powinniśmy otrzymać konsystencję mokrego piasku.
Tortownicę o średnicy 22-24 cm wykładamy papierem do pieczenia ( samo dno). Wsypujemy ciasteczka i pieczemy w 190 stopniach ok 15 minut aż do zrumienienia.

Twaróg, śmietanę i cukier umieszczamy w misie miksera i miksujemy do otrzymania gładkiej masy.
Dodajemy stopniowo jajka, wanilię i mąkę. Miksujemy do połączenia, nie miksujemy zbyt długo, aby nie napowietrzyć masy.

Przelewamy masę na podpieczony spód i wstawiamy do piekarnika . Obniżamy temperaturę do 170 stopni i pieczemy około 40 minut, tak aby przy dotknięciu patyczkiem sernik był wypieczony. Gdyby pod koniec zaczął się mocno rumienić, obniżamy temperaturę.

W międzyczasie zagotowujemy morele z cukrem i sokiem z rozmrożenia.
Listki żelatyny namaczamy w zimnej wodzie przez 10 minut.
Morele z sokiem blendujemy na gładko. Powinniśmy otrzymać około 450ml musu.
Dodajemy sok z cytryny, mieszamy.  Żelatynę odsączamy i dodajemy do ciepłego musu. Mieszamy dokładnie trzepaczką, aż się rozpuści.

Na lekko przestudzony sernik wylewamy letni mus morelowy, wygładzamy powierzchnię.
Zostawiamy do ostudzenia, następnie schładzamy w lodówce.



Kliknij "Starsze posty", aby zobaczyc pozostałe przepisy.