wtorek, 17 grudnia 2019

Piernik z powidłami i czekoladą


Klasyczny piernik przekładany powidłami. Mięciutki, pachnący. Z miodem i na sodzie. Oblany gorzką czekoladą z odrobiną oleju kokosowego, dzięki temu polewa jest miękka i się nie łamie.
Istotna jest soda, opakowanie nie powinno być od dawna otwarte, na zwietrzałej sodzie piernik może nie urosnąć.

Składniki na tradycyjną keksówkę:

  • 1 i 3/4 szkl, mąki pszennej
  • 0,5 szkl. cukru
  • 2/3 szkl. płynnego miodu ( zestalony wystarczy lekko podgrzać do rozpuszczenia)
  • 100g miękkiego masła
  • 3 duże jajka
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 płaska łyżka kakao
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany lub gęstego jogurtu greckiego
  • 1 słoik powideł
  • 4 łyżki rumu
  • 100g gorzkiej czekolady 85%
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • szczypta soli

Masło ucieramy z cukrem na puch, dodajemy stopniowo żółtka, następnie łyżka po łyżce miód. Miksujemy do uzyskania gładkiej masy.
Mąkę przesiewamy wraz z kakao, sodą i przyprawami. Dodajemy stopniowo do masy cały czas miksując. Na koniec dodajemy śmietanę/jogurt. Miksujemy do połączenia.
Białka ubijamy na sztywno z dodatkiem soli i mieszamy z masą.
Piekarnik nagrzewamy do 165 stopni z termoobiegiem.

Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto.
Pieczemy 40-45 minut do suchego patyczka.
Piernik studzimy w formie przez 15 minut, następnie wyjmujemy ciasto, odwijamy papier i zostawiamy do całkowitego wystudzenia.
Ostudzony piernik przekrawamy poziomo na 3 równe blaty.
Dolny blat wkładamy do formy wyłożonej papierem.
Powidła podgrzewamy z rumem, połowę wykładamy na blat w formie. Przykrywamy środkowym blatem, wylewamy resztę powideł. Przykrywamy górnym blatem.
Wystającym papierem przykrywamy ciasto, obciążamy deseczką, a na niej kładziemy coś ciężkiego.
Zostawiamy tak na minimum 15 godzin.

Odwijamy papier i piernik umieszczamy na kratce.

Czekoladę łamiemy na kawałki i wraz z olejem umieszczamy w metalowej miseczce postawionej na garnku z gotującą się wodą. Gdy czekolada się rozpuści, szpatułką mieszamy całość, aby masa była idealnie gładka. Wylewamy na piernik, rozsmarowując równomiernie.
Zostawiamy do zastygnięcia.






piątek, 13 grudnia 2019

Mocno owocowy keks z brandy



Dawno nie byłam tak zafascynowana ciastem jak tym keksem. Wiele nie brakowało, a ciasto zjadłabym na surowo.... sekret polega na moczeniu bakalii w soku pomarańczowym i alkoholu,a po wymieszaniu z ciastem i przyprawą 5 smaków upieczeniu na złoto i posmarowaniu alkoholem.
Jak słusznie się domyślacie, alkohol jest dość wyczuwalny. Osobiście nie przepadam za brandy, ale w tym cieście jest strzałem w dziesiątkę. Ciasto jest mocno wilgotne,korzenne, bakaliowe,z posmakiem alkoholu i czymś takim, co nie pozwala przejść obok niego obojętnie.
Coś mi się wydaje, że będę go piekła nie tylko na Święta :)

Składniki na 2 małe blaszki lub jedną większą:
  • 1 cytryna
  • 1 pomarańcza
  • 100 ml brandy
  • 100g rodzynek
  • 100g suszonych fig
  • 100g suszonych śliwek
  • 80g suszonych moreli
  • 70g kandyzowanej skórki pomarańczowej lub cytrynowej
  • 100g brązowego cukru
  • 1 łyżka melasy z buraków (można pominąć)
  • 100 g miękkiego masła
  • 2 jajka
  • 180g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki przyprawy 5 smaków ( jeśli nie macie przygotujcie własną mieszankę)*
  • 50 posiekanych orzechów włoskich

dodatkowo 
  • 50ml brandy
  • 50g masła
  • bakalie do dekoracji


Około 12 godzin przed pieczeniem ciasta kroimy wszystkie bakalie i przekładamy je do miski.
Cytrynę i pomarańczę sparzamy i ścieramy skórkę. Skórkę oraz sok  dodajemy do bakalii.
Dolewamy brandy i całość dobrze mieszamy. Odstawiamy.

Miękkie masło ubijamy z brązowym cukrem i melasą na puch. Dodajemy jajka. Mąkę, przyprawy i proszek do pieczenia przesiewamy i dodajemy do masy. Miksujemy.
Do masy dodajemy posiekane orzechy oraz namoczone bakalie. Mieszamy.

Blachy smarujemy tłuszczem, przekładamy ciasto. Wygładzamy wierzch i pieczemy w 180 stopniach z termoobiegiem ok. 30 minut aż do suchego patyczka.

Jeszcze ciepłe ciasto smarujemy rozpuszczonym masłem- najlepiej przy pomocy pędzelka.
Następnie pędzlujemy całe ciasto brandy.
Dekorujemy.

* Przyprawa 5 smaków- 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego, 2 łyżeczki mielonego cynamonu, 2 łyżeczki mielonego anyżu, 2 łyżeczki mielonych goździków, 1 łyżeczka mielonego pieprzu cayenne.
Składniki mieszamy i przechowujemy w szczelnie zamkniętym słoiczku.





środa, 11 grudnia 2019

Makowe kruche ciasteczka



W moim domu nie ma Świąt bez ciasteczek. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że piekę zawsze kilka rodzajów i potem rozdaję w prezencie najbliższym. Mam kilka swoich ulubieńców, które zawsze piekę, ale jednak w większości wyszukuję lub wymyślam nowe przepisy. Ten przepis na pewno przypadnie wam do gustu. Ciasteczka są kruche, maślane, przechowywane w puszce długo zachowują świeżość - nawet do 3 tygodni. Bez polewy są również znakomite. Pachną cudnie!

Składniki:

  • 240g mąki pszennej
  • 80g mąki ziemniaczanej
  • 50g suchego maku
  • 100g cukru pudru
  • 200g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego

polewa

  • 150g białej czekolady
  • ewentualnie barwniki w płynie

Oba rodzaje mąki oraz cukier puder przesiewamy przez sito. Dodajemy pokrojone na kawałki masło,jajko, ekstrakt oraz mak. Zagniatamy ciasto w gładką kulę i wkładamy na 40 minut do lodówki.
Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy (podsypując mąką) na grubość około 0,5 cm i wycinamy dowolne kształty.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciasteczka przekładamy na blachę wyłożoną matą silikonową do pieczenia lub papierem do pieczenia. Pieczemy partiami 10-12 minut do lekkiego zrumienienia.
Gorące ciasteczka zdejmujemy z blachy za pomocą szpatułki i przekładamy na kratkę do ostudzenia.

Połowę czekolady łamiemy na kawałki i umieszczamy w metalowej misce ustawionej nad garnkiem z gotującą się wodą. Czekoladę delikatnie mieszamy szpatułką. Gdyby zaczęła się rozwarstwiać wystarczy dodać łyżkę gorącej wody.
Płynną czekoladę przekładamy do pojemnika lub worka cukierniczego i dekorujemy ciasteczka.
Z resztą czekolady postępujemy podobnie, ale dodajemy dodatkowo odrobinę barwnika. Tutaj na pewno dodajemy odrobinę wrzątku, ponieważ barwnik powoduje zgęstnienie czekolady.
Dekorujemy według uznania. Odstawiamy do zastygnięcia czekolady.

niedziela, 8 grudnia 2019

Melomakarona - świąteczne greckie ciasteczka


Melomakarona to obok kourabiedes  w Grecji tradycyjny wypiek bożonarodzeniowy. Te pyszne ciasteczka pieką wszyscy Grecy, w okresie okołoświątecznym nie ma domu bez tych ciasteczek. Patery w cukierniach również uginają się pod ich ciężarem. Do tego często Grecy idąc do kogoś z wizytą też zabierają ze sobą paczuszkę tych ciasteczek. To prawdziwe zatrzęsienie melomakarona!
Juz sama nazwa mówi nam jak ciasteczka smakują. Kruche jak makaroniki. Polane miodem z korzeniami i pomarańczą, bo meli to miód po grecku. Apropo składników- gorąco polecam zaopatrzyć się w miód grecki, koniecznie tymiankowy i prawdziwą oliwę grecką. Oliwę można dość łatwo dostać, choć mimo wszystko w Polsce częściej można dostać oliwy włoskie i hiszpańskie. W każdym razie z pomocą przyjdą nam sklepy internetowe z greckimi specjałami.
Jeśli nie macie miodu tymiankowego najlepszy będzie łagodny wielokwiatowy.

Składniki:

  • 400g mąki pszennej
  • 150ml oliwy z oliwek ( koniecznie, nie zamieniajcie na inną)
  • 70g cukru pudru
  • 2 łyżki raki, brandy lub wódki
  • 1 duża pomarańcza
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 0,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 2 szczypty mielonych goździków
  • 1 szczypta mielonej gałki muszkatołowej

syrop:
  • 160g miodu tymiankowego ( ew. wielokwiatowego)
  • 120 ml wody
  • 1 cytryna
  • 1 pomarańcza
  • 1 laska cynamonu
  • 3 goździki
 ponadto:
  • 0,5 szkl, drobno posiekanych orzechów włoskich
  • 0,5 łyżeczki mielonego cynamonu

Mąkę, proszek, sodę oraz przyprawy przesiewamy przez sito na stolnicę lub do dużej miski.
Oliwę mieszamy z cukrem pudrem, dodajemy alkohol oraz sok i skórkę z pomarańczy. Gdy masa będzie gładka i gęsta mieszamy ją z suchymi składnikami. Zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto.

Z ciasta lepimy ciasteczka o owalnym kształcie, lekko je spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub specjalną matą silikonową.
Pieczemy około 20 minut aż do zarumienienia w temp.180 stopni. Upieczone studzimy na kratce.

W garnuszku umieszczamy wodę oraz miód, zagotowujemy. Następnie dodajemy sok z cytryny i pomarańczy, cynamon i goździki. Gotujemy na małym ogniu jeszcze 10 minut.
Upieczone ciastka wkładamy partiami do gorącego syropu, zanurzamy dosłownie na chwilę, tak aby ciasteczka lekko zmiękły, ale nie rozmokły. Ostrożnie wyjmujemy je ponownie na kratkę. Gdy zostanie nam jeszcze trochę syropu smarujemy ponowne ciasteczka pędzelkiem bądź polewamy syropem za pomocą łyżki.
Posiekane orzechy mieszamy z cynamonem i od razu posypujemy melomakarona, żeby posypka dobrze przywarła.
Ciasteczka dobrze się przechowują w puszce. Wytrzymają na pewno 2 tygodnie, być może dłużej- ja ostatnie jadłam około 2 tygodnie po upieczeniu i wciąż były pyszne.






sobota, 7 grudnia 2019

Whisky fudge



Cudowny dekadencki deser. Kaloryczny, to na pewno. Ale ten smak! Połączenie najlepszych trufli i miękkiej krówki z nutą alkoholu. Intensywne w smaku. Ja zjadałam po maksymalnie dwa kawałki naraz. Ale ciągnęło do lodówki, oj ciągnęło. Wciągające. Koniecznie do wypróbowania, jeśli lubicie takie smaki! Ja w tym roku robię na pewno!

Składniki:
  • 350g mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 60g cukru
  • 2 łyżeczki espresso w proszku
  • 3 łyżki whisky
  • 350g gorzkiej czekolady 64-70% 

Mleko podgrzewamy z cukrem,ciągle mieszając, tak aby cukier się rozpuścił. Gdy mleko będzie bardzo gorące wsypujemy espresso i dobrze mieszamy, aby nie było grudek. Następnie dodajemy połamaną czekoladę oraz whisky. Zdejmujemy z ognia i odstawiamy na 3 minuty.
Po tym czasie mieszamy trzepaczką, aż do uzyskania gładkiej jednolitej masy.

Formę 20 x 20 wykładamy papierem do pieczenia. Do formy wlewamy masę czekoladową, odstawiamy do lekkiego przestudzenia, a następnie wkładamy do lodówki na kilka godzin.
Fudge kroimy na kawałki wielkości krówek.
Przechowujemy w lodówce.





czwartek, 5 grudnia 2019

Ciasto makowe bezglutenowe



To ciasto to taki niestandardowy makowiec. Bez tradycyjnego zawijania, bez ciasta drożdżowego.
Idealny dla miłośników maku, bo to praktycznie sama masa makowa. Ciasto jest słodkie, więc wystarczy niewielki kawałek, aby się nasycić.

Składniki na tortownicę 26cm:

  • 400g maku
  • 1 szkl. cukru
  • 0,5 szkl. płynnego miodu
  • 7 dużych jajek
  • 0,5 szkl. orzechów włoskich
  • 0,5 szkl. migdałów
  • 0,5 szkl. rodzynek
  • 0,5 szkl, moreli
  • 0,5 szkl.suszonej żurawiny
  • 100g skórki pomarańczowej
  • 150ml rumu lub ew. brandy
  • szczypta soli

dekoracja
  • 50g gorzkiej czekolady
  • bakalie wg uznania
  • kolorowe perełki cukrowe 

Mak zalewamy gorącą wodą, 2 cm ponad poziom maku. Zostawiamy na 1,5 godziny.
W tym czasie siekamy orzechy i migdały. Do rondelka przekładamy rodzynki, skórkę, żurawinę oraz pokrojone morele, zalewamy alkoholem i podgrzewamy aż do zagotowania. Odstawiamy do ostudzenia i wchłonięcia płynu.
Tortownicę smarujemy masłem i wysypujemy odrobiną mąki ryżowej lub innej.
Mielimy dwukrotnie na drobnych oczkach.

Oddzielamy żółtka od białek.Ubijamy białka ze szczyptą soli, aż się lekko spienią, następnie stopniowo dodajemy cukier. Ubijamy, aż cukier będzie niewyczuwalny. Następnie dodajemy stopniowo żółtka.
Zmielony mak mieszamy z miodem,posiekanymi orzechami oraz suszonymi owocami.
Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni.
Do masy makowej dodajemy partiami masę jajeczną i dokładnie delikatnie mieszamy ( szpatułką lub na wolnych obrotach miksera), uważając, aby piana nie opadła.
Przelewamy ciasto do przygotowanej tortownicy i pieczemy z termoobiegiem około godziny.

Upieczone i przestudzone ciasto obkrawamy w formie i delikatnie wyjmujemy.
Ozdabiamy czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej. Dekorujemy bakaliami i perełkami.





sobota, 30 listopada 2019

Keks pomarańczowy z czekoladą

Przepis na to ciasto znalazłam w magazynie Kuchnia. Ciasto jest cudownie miękkie i aromatyczne. Kawałki czekolady rozpływają się w ustach. do tego wyczuwalna nuta kawy i pomarańczy. Ciasto uzależnia, niełatwo poprzestać na jednym kawałku.
To ciasto a'la keks, nada się świetnie do popołudniowej kawy albo zastąpi keks z bakaliami, który zazwyczaj pieczemy na Święta. Gorąco polecam!

Składniki:
  • 90g masła
  • 100g gorzkiej czekolady 70%
  • 50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 200g mąki pszennej, najlepiej tortowej
  • 1 torebka suszonych drożdży ( 7g)
  • 3 jajka
  • 130g cukru pudru
  • 60g miodu
  • 110 ml śmietany 30%
  • skórka otarta z pomarańczy

syrop:
  • sok z połowy pomarańczy
  • 100ml świeżo zaparzonego espresso
  • 10g cukru pudru

Masło roztapiamy i studzimy. Jajka roztrzepujemy trzepaczką z cukrem pudrem. Dodajemy miód, śmietanę i skórkę z pomarańczy. Mąkę mieszamy z drożdżami i dodajemy do masy. Mieszamy dokładnie, dodając roztopione ostudzone masło. Wsypujemy posiekaną czekoladę i kandyzowaną skórkę pomarańczową.  Delikatnie mieszamy.
Tradycyjną formę keksową wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto. Wyrównujemy wierzch.
Wstawiamy na 50-60 minut do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni z termoobiegiem.
Pieczemy do suchego patyczka. Oczywiscie przy wetknieciu patyczka w czekoladę bedzie on mokry.
Jeszcze ciepłe ciasto wyjmujemy z blaszki i odrywamy delikatnie papier, nie wyrzucamy go. Ciasto nakłuwamy obficie wykałaczką lub patyczkiem do szaszłyków.
Z podanych składników przygotowujemy syrop łącząc dokładnie wszystkie składniki.
Papier ponownie wkładamy do formy, wkładamy ciasto i polewamy je syropem.
Zostawiamy do wchłonięcia.









czwartek, 28 listopada 2019

Konfitura pomarańczowa



Jedni kochają dżem pomarańczowy, inni nienawidzą. Powodem jest często goryczka, którą powoduje albedo, biała błonka oddzielająca miąższ pomarańczy od skórki. Gdy damy jej dużo, dżem będzie gorzkawy. W wielu przepisach podaje się, że gotujemy pomarańcze i skórkę pozbawioną albedo.
Tutaj też tak jest. Jednak kluczem jest ilość skórki. Nigdy nie daję skórki z wszystkich pomarańczy, co najwyżej z 1/4 z całej ilości.
Druga ważna sprawa, pomarańcze. Wybierajcie tylko takie, które mają tzw. dupkę lub pępek. Takie pomarańcze są zawsze słodkie i nie mają pestek.

Zapach smażonej konfitury przywołuje Święta, może przygotujecie dla kogoś mały słoiczek konfitury w prezencie?

Składniki na 8 słoiczków:
  • 2,4 kg pomarańczy
  • 2 cytryny
  • 1kg cukru


Pomarańcze i cytryny obieramy ze skórki, najlepiej obkrawając ją nożem. Miąższ kroimy w plasterki, a te w jeszcze mniejsze kawałki. Wrzucamy do garnka wraz ze sokiem, który wyciekł przy krojeniu.
Jeśli obcięliście skórkę z miąższem, wyciskamy z niego sok do garnka.
Z odkrojonych skórek zostawiamy 1/4 lub 1/5, resztę wyrzucamy. Z odłożonych skórek wykrawamy białe albedo, prowadząc płasko nóż, tak abyśmy widzieli prawie przezroczyste skórki z charakterystycznymi kropeczkami jak gęsia skórka.
Skórkę kroimy w paseczki i dorzucamy do garnka. Dodajemy cukier i 1,7l wody.
Zagotowujemy mieszając, aby cukier się rozpuścił. Gotujemy 10 minut i zostawiamy pod przykryciem do następnego dnia.
Kolejnego dnia gotujemy konfiturę około 3-4 godzin na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając.
Pod koniec gotowania mieszamy częściej, ponieważ konfitura będzie gęstnieć.

Gorącą konfiturę wlewamy do wyparzonych słoiczków, odwracamy do góry nogami i układamy tak na 15 minut. Potem układamy słoiki normalnie. To ważne, bo gdy konfitura zastygnie, może nam tak zostać i będziemy mieć pusty dół słoika.
Jeśli nie wiecie, czy gęstość konfitury jest odpowiednia, są dwa wyjścia, całkowicie studzicie konfiturę i wtedy widać jaka jest gęstość, gdy odpowiednia, zagotowujecie ponownie.
Na szybko można schłodzić małą porcję konfitury za oknem gdy jest zimno lub w zamrażarce przez 10 minut i potem niech stygnie w temp. pokojowej.

Konfitura po roku ściemnieje, jednak w smaku nic się nie zmieni. Ja otworzyłam ostatnio dwuletni słoiczek i była nadal tak samo pyszna :)







niedziela, 24 listopada 2019

Stifado czyli grecki gulasz



Moja wielka grecka miłość, Stifado. Pyszny aromatyczny gulasz, długo pieczony. Z winem, pomidorami, przyprawami i małymi cebulkami. Najlepszy z makaronem orzo, który wyglądem przypomina ryż.
Oryginalne stifado piecze się z małymi perłowymi cebulkami. Niestety po pierwsze obieranie tych cebulek jest bardzo czasochłonne i zniechęcające, po drugie są bardzo trudno dostępne. Dlatego w polskich realiach sprawdzi się zwykła cebula pokrojona na mniejsze kawałki.
Stifado jest moim ulubionym daniem w okresie jesienno zimowym, gdy mam ochotę na ciepłe, cięższe potrawy. 

Składniki:

  • 1kg szynki kulki ( lub łopatki)
  • 5 średnich cebul
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 5 łyżek koncentratu pomidorowego
  • 1 szklanka czerwonego wytrawnego lub półwytrawnego wina
  • 2 ząbki czosnku
  • 1,5 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1,5 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
  • 1,5 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 chlust octu balsamicznego
  • 1 łyżka cukru
  • 4 liście laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz

Szynkę kroimy w większą kostkę i obtaczamy w mieszance po 0,5 łyżeczki cynamonu, papryki, kminu i oregano. Dodajemy sól, pieprz i kilka łyżek oliwy. Obtaczamy całość i zostawiamy na minimum 20 minut.
Cebulę obieramy, kroimy na ósemki, a te jeszcze na 3 części w poprzek. Na paru łyżkach oliwy podsmażamy cebulę z dodatkiem soli i pieprzu. Gdy się zarumieni dodajemy cukier oraz ocet balsamiczny. Dusimy 5 minut.

Mięso obsmażamy partiami na rozgrzanej oliwie z oliwek.

Do dużego naczynia żaroodpornego przekładamy podsmażone mięso oraz cebulę. Dodajemy wino, puszkę krojonych pomidorów, koncentrat rozrobiony w 1,5 szklanki wody, czosnek przeciśnięty przez praskę, liście laurowe, ziele angielskie oraz resztę mielonych i suszonych przypraw.
Doprawiamy solą oraz pieprzem, dokładnie mieszamy- mięso ponownie być przykryte sosem.

Stifado wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni na około 2 godziny.  Po godzinie sos się zagęści, więc dolewamy odrobinę wody. Postępujemy tak kilkukrotnie. Gdy mięso będzie miękkie i zacznie się prawie rozpadać, stifado jest gotowe.
Podajemy z makaronem orzo.

Smacznego!





sobota, 2 listopada 2019

Sernik z malinami


Pyszny, delikatny sernik z owocami przełamującymi tradycyjny smak sernika.
Do tego płatki migdałowe i mamy połączenie idealne.

Składniki na formę 24cm:
  • 180g ciasteczek digestive
  • 55g masła
  • 0,5 kg twarogu półtłustego
  • 200ml śmietanki 30%
  • 3 jajka
  • 120g drobnego cukru
  • 2 kopiaste łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki płatków migdałowych
  • 150g malin świeżych lub mrożonych
  • cukier puder do posypania
Jeśli używacie malin mrożonych, należy je rozmrozić i osączyć z soku.

Ciasteczka kruszymy z masłem w malakserze, aż do otrzymania konsystencji mokrego piasku. Jeśli nie macie malaksera, ciasteczka kruszymy w woreczku przy pomocy wałka, a masło rozpuszczamy i mieszamy z okruchami ciastek.
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni z termoobiegiem.
Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, tylko dno.
Wsypujemy ciasteczka i wyrównujemy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do lekkiego zezłocenia na około 12 minut.
W tym czasie blendujemy twaróg ze śmietanką.
W misie miksera umieszczamy jajka i cukier i ubijamy do lekkiego spienienia. Następnie dodajemy twaróg oraz mąkę i ponownie miksujemy, ale nie za długo, aby masa się nie napowietrzyła. Masa powinna być jednolita, bez grudek.
Masę wykładamy na podpieczony spód. Posypujemy malinami i płatkami migdałowymi i pieczemy 40 minut, aż wierzch się zarumieni.Studzimy przy otwartych drzwiczkach piekarnika.
Ostudzony sernik przechowujemy w lodówce. Przed podaniem oprószamy cukrem pudrem.





piątek, 25 października 2019

Placek migdałowy ze śliwkami



Mimo, iż sezon na śliwki już minął, wciąż można je dostać w sklepach. Dlatego przy okazji weekendu zdecydowałam się na migdałowe ciasto ze śliwkami z kruszonką.
Wykonanie ciasta jest bardzo łatwe, wystarczy ubić dobrze jajka i dodać pozostałe składniki, ułożyć śliwki i pozostaje tylko nam czekać, aż ciacho się upiecze.
Zapach tego ciasta jest oszałamiający!
Polecam!

Składniki na tortownicę 26 cm lub małą prostokątną blachę:
  • 4 jajka
  • 2/3 szkl. drobnego cukru
  • 1, 5 szkl. maki pszennej
  • 2/3szkl. zmielonych migdałów
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5szkl. oleju rzepakowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 fiolki aromatu migdałowego
  • śliwki ( ok 1 kg, zależnie od odmiany)
kruszonka
  • 70g zimnego masła
  • 70g cukru
  • 45g mielonych migdałów
  • 5 łyżek mąki pszennej

Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę, tak aby cukier nie był wyczuwalny. Makę z proszkiem przesiewamy, dodajemy zmielone migdały ( jeśli są zbite to też je przesiewamy).
Do ubitych jaj dodajemy suche składniki, miksujemy dodając jednocześnie mokre składniki czyli olej, sok z cytryny i aromat.
Miksujemy do połączenia.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Śliwki myjemy, przepoławiamy i usuwamy pestki. Układamy na cieście , przeciętą stroną do góry.
Z podanych składników zagniatamy kruszonkę i posypujemy śliwki.
Placek pieczemy około 40-50 minut aż do suchego patyczka.





środa, 23 października 2019

Orzechowe ciasteczka


 
Kiedy mam ochotę na coś słodkiego, a słodkiego w domu nic nie ma, często sięgam po ten przepis.
Jest łatwy i szybki, zawsze się udaje, a ciasteczka są przepyszne, kruche i aromatyczne.

Składniki:
  • 150g mąki pszennej
  • 75g mąki krupczatki
  • 150g mielonych orzechów laskowych
  • 150g zimnego masła
  • 75g cukru pudru
  • 1 jajko
  • gruby cukier do posypania

Oba rodzaje mąki oraz cukier puder przesiewamy do miski.Następnie dodajemy przesiane orzechy ( mączkę oraz drobnicę, która została na sicie. Wbijamy jajko i dodajemy masło pokrojone w kostkę.
Całość zagniatamy na gładką i elastyczną masę, trochę ją spłaszczamy, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na pół godziny ( lub na 10 minut do zamrażarki).

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy podsypując delikatnie mąką. Wycinamy dowolne kształty i posypujemy każde ciastko cukrem. Ciastka wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub na specjalną matą silikonową.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ( z termoobiegiem 170 stopni) około 12 minut aż do zarumienienia. Studzimy na kratce.



 

niedziela, 20 października 2019

Szybka sałatka z awokado i borówkami



Praktycznie rzadko kiedy robię w ten sam sposób sałatki. Często modyfikuję, dorzucam jakieś nowe składniki bądź wymyślam z tego co mam pod ręką.
Dziś podzielę się wami przepisem na błyskawiczną sałatkę, która można zjeść do pieczonego łososia lub indyka.Łączy w sobie soczystość pomidora, jedwabistość pomidora, słodycz borówek i kwasowość musztardy. Aby daniu dodać tekstury i chrupkości  polecam posypać sałatkę 2 łyżkami prażonego słonecznika.

Składniki na 1 porcję: 

  • 2 garści roszponki
  • 1 pomidor
  • 0,5 dojrzałego awokado
  • 1 garść borówek amerykańskich
  • 2 łyżki musztardy francuskiej
  • 2 łyżki oliwy czosnkowej
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • świeżo mielony pieprz

Umytą i osuszoną roszponkę układamy na talerzu. Dodajemy pokrojonego w większe kawałki pomidora, plasterki awokado i umyte i osuszone borówki.
Sałatkę polewamy oliwą, a następnie w kilku miejscach umieszczamy po odrobinie musztardy.
Całość posypujemy świeżo mielonym pieprzem i natką.
Proste i pyszne!



czwartek, 17 października 2019

Syrop z aronii na zimę




Mam manię wekowania. Przyznaję się bez bicia. W słoiki wkładam corocznie praktycznie każdy owoc, do tego robię również przetwory warzywne. Do tego dochodzą kompoty, soki i syropy. Moja spiżarnia pęka w szwach. A w tym roku dołożyłam nowość, syrop z aronii. Na działce, do której mam dostęp od tego roku, mam jej mnóstwo.
Taki syrop to świetny naturalny specyfik na przeziębienie, zawiera dużo witaminy C.
Przeciwdziała nadciśnieniu i miażdżycy, nowotworom, pomaga na kłopoty ze wzrokiem. Nic tylko korzystać!

Dużo osób zastanawia się kiedy zbierać owoce aronii. Tak naprawdę można zbierać już od końca sierpnia, gdy owoce lekko zaczynają się marszczyć. Robiłam syrop w tym roku dwukrotnie, ze zbiorów sierpniowych i październikowych, w smaku nie wyczułam żadnej różnicy. Owoce zebrałam tak bardziej pół na pół, trochę jędrnych kulek i trochę pomarszczonych.

Składniki:
  • 2kg aronii ( waga po odszypułkowaniu)
  • 2l wody
  • 1,2kg cukru
  • 2 cytryny


Owoce płuczemy, przekładamy do dużego garnka i zalewamy wodą. Gotujemy pod przykryciem około godzinę.Pod koniec ( 15 minut przed upływem czasu) dodajemy pokrojone w plasterki cytryny.
Następnie całość przecedzamy przez sito, a do czystego płynu wsypujemy cukier. Mieszamy do rozpuszczenia, gotujemy 10 minut. Sprawdzamy czy syrop jest wystarczająco słodki.
Gorący syrop wlewamy do wyparzonych słoiczków lub butelek. Zakręcamy. Odstawiamy do góry dnem na 10-15 minut i następnie ustawiamy w normalnej pozycji.


Kliknij "Starsze posty", aby zobaczyc pozostałe przepisy.