piątek, 21 czerwca 2019

Cytrynowy placek z agrestem i kruszonką



Zawsze mam wrażenie, że gdy orientuję się, że to już czas na agrest, to po agreście nie ma już śladu.
Przynajmniej w moich rejonach, wcale nie tak łatwo go dostać. Na szczęście od jakiegoś czasu można dostać w delikatesach agrest mrożony, dlatego gdy najdzie was ochota na placek z agrestem, można go zrobić nawet zimą.
Ten placek to dla mnie placek marzenie. Puszysty, delikatny, cytrynowy, kwaskowy dzięki owocom.
Z cudowną kruszonką i cytrynowym lukrem. Wcinam zawsze jeszcze gorący:)

Składniki na blachę ok.20x30:
  • 1 miękkie masło
  • 1 szkl. cukru
  • 5 jajek
  • 2 szkl, mąki pszennej
  • 1 szkl, mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1/3 szkl, mleka
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 2  łyżki oleju
  • 1 łyżka octu
  • 600g agrestu
  • skórka otarta z cytryny

kruszonka:
  • 0,5 kostki masła
  • 0,5 szkl, cukru
  • 1 szkl. mąki pszennej

lukier:
  • 3/4 szkl. cukru pudru
  • 3-4 łyżki soku z cytryny
 
Miękkie masło ucieramy z cukrem na puch. Dodajemy stopniowo jajka cały czas ucierając.
Masa może wyglądać jak zwarzona, ale to nic nie szkodzi. Najlepiej ucierać końcówką do ubijania, rozgniecie wtedy większość grudek,a  po dodaniu reszty składników przygotuje gładką masę.
Do masy maślano jajecznej, dosypujemy naprzemiennie suche i mokre składniki, a więc przesiane mąki oraz proszek do pieczenia oraz mleko, olej, ocet i sok z cytryny. Dodajemy skórkę z cytryny.
Ucieramy, aż powstanie gładka masa.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni z termoobiegiem.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy ciasto. Będzie dość gęste, dlatego pomagamy sobie szpatułką. Wyrównujemy wierzch i posypujemy równomiernie agrestem ( jeśli używamy świeżego, obrywamy ogonki).
Zagniatamy lekko składniki na kruszonkę i posypujemy agrest.
Placek pieczemy ok.45 minut aż do suchego patyczka.

Cukier puder mieszamy z sokiem z cytryny do uzyskania gładkiego dość lejącego się lukru.
Polewamy lukrem przestudzony placek.




poniedziałek, 10 czerwca 2019

Okra w pomidorach po grecku



 Udało mi się ostatnio dorwać okrę. Nie dowierzałam własnemu szczęściu, ponieważ to warzywo jest rzadko dostępne, osobiście widziałam je w sklepie w Polsce po raz pierwszy.
Znam okrę bardzo dobrze z moich greckich wojaży, tam to warzywo jest popularne jak nasza fasolka szparagowa. Smakuje tez dość podobnie. Inna nazwa okry to ketmia jadalna, po grecku bamies.
Podawana najczęściej w pomidorach, duszona też z innymi warzywami.
Kształtem przypomina mini rakiety. Naprawdę warto spróbować.
Mnie to danie przeniosło od razu do Grecji. Użyłam do niego prawdziwej greckiej oliwy ( innej zresztą nie używam) oraz dzikiego greckiego oregano prosto z Krety. Obłęd :)

Składniki na 2 porcje:

  • 0,5kg okry
  • 150ml passaty pomidorowej
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki suszonego oregano
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • natka pietruszki
  • sól
  • pieprz

Okrę myjemy i odcinamy końce.
Cebulę obieramy, drobno siekamy i podsmażamy na rozgrzanej oliwie. Dodajemy plasterki czosnku. Mieszamy,uważając, aby się nie przypaliły. Wrzucamy okrę, mieszamy. Zalewamy passatą i około 0,5 szkl. wody, tak aby powstał sos.Doprawiamy szczodrze oregano oraz solą i pieprzem.
Dusimy około 10-15 minut, tak aby okra była miękka ale jędrna.
Mieszamy z połową posiekanej natki pietruszki.
Resztą pietruszki posypujemy danie na talerzu. Podajemy z bagietką i białym winem. Pycha!




piątek, 31 maja 2019

Nakrapiane babeczki ajerkoniakowe



Doskonały pomysł na szybkie ciacho. Delikatne babeczki o smaku ajerkoniaku. Likier dodaje im wilgotności oraz kremowości. Świetnie sprawdzą się na piknik czy na drugie śniadanie.

Składniki:


  • 220g miękkiego masła
  • 250g mąki pszennej
  • 190g cukru
  • 4 duże jajka
  • 1 kopiasta łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200 ml likieru jajecznego ( ajerkoniaku)
  • 100 g kropelek z gorzkiej czekolady
  • papilotki

Masło ucieramy z cukrem na puch, dodajemy stopniowo jajka.
Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i wraz z ajerkoniakiem na przemian dodajemy do masy.
Miksujemy do gładkiego połączenia. Wsypujemy kropelki i mieszamy szpatułką.

Formę do muffinek wykładamy papilotkami i wlewamy równe porcje ciasta. Formę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z termoobiegiem.
Babeczki pieczemy około 20 minut, do suchego patyczka.


niedziela, 26 maja 2019

Pomidorowe risotto z owocami morza



Bardzo lubię risotto, to prawdziwe, długo gotowane, na winie i dobrym bulionie.
Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że niektórzy na gotowany ryż, wymieszany z podsmażonymi dodatkami też mówią risotto. A to przecież całkiem coś innego!
Risotto wydaje się być technicznie bardzo trudne do przyrządzenia. Nic bardziej mylnego!
Trzeba wyczuć ten punkt, kiedy ryż potrzebuje jeszcze dosłownie chwili, tak, aby się, nie rozgotował. Wystarczy, więc po prostu.. próbować. Zapraszam na pyszne risotto!


Składniki:
  • 200g ryżu do risotto 
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 cebule
  • 1 szkl. białego półwytrawnego wina
  • 3 szkl. bulionu drobiowego
  • 300g mrożonych omułków lub krewetek
  • 2 garści pomidorków koktajlowych
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego 
  • 4 łyżki startego parmezanu + odrobina do posypania
  • 2 łyżki masła 
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 płaska łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 1 płaska łyżeczka mielonej ostrej papryki 
  • natka pietruszki
  • sól
  • pieprz

Owoce morza rozmrażamy.
Czosnek i cebulę drobno siekamy i podsmażamy na rozgrzanej oliwie do zeszklenia. Doprawiamy solą i pieprzem. Wsypujemy suchy ryż i mieszamy, aż oliwa obklei wszystkie ziarenka. Wlewamy wino i dusimy na średnim ogniu, aż do wchłonięcia płynu, mieszając co jakiś czas. Następnie chochla po chochli dodajemy bulion, przy czym każdą kolejną, gdy płyn się wchłonie. Gdy risotto już mocno zgęstnieje, a ryż będzie twardawy i bulionu zabraknie, można dolać trochę wody.
Pod koniec duszenia risotto, gdy ryż już będzie prawie ugotowany dodajemy koncentrat oraz obie mielone papryki. Doprawiamy solą oraz pieprzem. Dodajemy owoce morza i dusimy pod przykryciem na małym ogniu jeszcze z 7 minut. Następnie dodajemy masło oraz parmezan, mieszamy, aż się rozpuszczą.
Umyte pomidorki przekrawamy na pół i dodajemy wraz z posiekaną natką do risotto. Mieszamy i podajemy posypane parmezanem.






czwartek, 18 kwietnia 2019

Babka drożdżowa z marcepanem i pomarańczą




Nigdy wcześniej nie jadłam babki drożdżowej. Może niektórym z was wyda się to pewnie dziwne, ale powody są prozaiczne, u mnie w domu babki były tylko piaskowe, a sama nie przepadam za ciastem drożdżowym, bo wydaje mi się za suche. Muszę mieć zawsze dużo owoców lub krem. Ciasta muszą być po prostu wilgotne. Szukając inspiracji na babkę natknęłam się na przepisy na cieście drożdżowym. Postanowiłam spróbować taką upiec, bo a nuż taka babka będzie jednak mniej sucha.
Nie znalazłam żadnego przepisu, który by mnie satysfakcjonował, więc zrobiłam miks kilku. Aby babkę podkręcić, żeby nie była nudna, dodałam marcepan i dwa rodzaje skórki pomarańczowej.
Babka pięknie wyrosła, jest puszysta i o dziwo lekko wilgotna. Przypomina trochę babkę panettone, puszystą i maślaną. Uwierzcie, choć ja sama nie wierzyłam.. ta babka jest pyszna! Upiekłam dużą babkę i kilka mniejszych, te małe wcinałam jeszcze na gorąco!

Składniki:
  • 200 ml mleka
  • 40g drożdży
  • 500g mąki tortowej
  • 80g drobnego cukru +2 łyżki
  • 2 jajka
  • 3 żółtka
  • 100g masła
  • skórka otarta z pomarańczy
  • 100g surowej masy marcepanowej
  • 50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 2/3 szkl. cukru pudru
  • 3-4 łyżki soku z pomarańczy

Mleko lekko podgrzewamy, powinno być ciepłe, ale nie gorące. Wkruszamy drożdże, dodajemy 2 łyżki cukru oraz 120g mąki. Całość mieszamy trzepaczką, aby rozbić grudki i odstawiamy do wyrośnięcia na 15 minut.
Masło roztapiamy w garnuszku, studzimy.
Do dużej miski przesiewamy resztę mąki, dodajemy jajka i żółtka, 80g cukru i skórkę z pomarańczy. Wlewamy wyrośnięte drożdże i wyrabiamy ciasto.  Następnie dodajemy stopniowo masło, może być jeszcze delikatnie ciepłe. Wyrabiamy tak długo, aż masło się wchłonie, a masa będzie gładka i błyszcząca.
Wtedy dodajemy kandyzowaną skórkę oraz starty na tarce na dużych oczkach marcepan. Ponownie wyrabiamy.
Formę do babki smarujemy masłem.
Wlewamy ciasto, wygładzamy wierzch.
Odstawiamy ciasto na 30-40 min do wyrośnięcia w ciepłym miejscu.
Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni.
Wkładamy wyrośniętą babkę  do gorącego piekarnika i pieczemy około 35 minut do suchego patyczka. Małe babeczki pieczemy około 15 minut.

Ostudzoną babkę dekorujemy lukrem utartym z cukru pudru i soku z pomarańczy.





środa, 3 kwietnia 2019

Babka orzechowo -czekoladowa



Intensywnie czekoladowa wilgotna babka. Kojarzy mi się z Ferrero Rocher. Na pewno przypadnie wam do gustu. W końcu połączenie czekolady i orzechów to jedno z lepszych połączeń.
Może skusicie się na tą babkę na Wielkanoc?

Składniki:
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 4 jajka
  • 100 g drobnego cukru do wypieków
  • 7 łyżek mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g zmielonych orzechów laskowych
  • 100 g masła
  • szczypta soli
ponadto

  • 90g gorzkiej czekolady
  • 90ml śmietanki 30%
  • 4 łyżki posiekanych orzechów laskowych
Masło roztapiamy w rondelku. Lekko studzimy.
Czekoladę ścieramy na tarce lub bardzo drobno siekamy.
Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy ze szczyptą soli na sztywno. Dodajemy stopniowo cukier, a następnie pojedynczo żółtka,.
W dużej misce mieszamy przesianą mąkę pszenną, zmielone orzechy oraz proszek do pieczenia. Dodajemy do ubitej masy jajecznej w dwóch partiach. Mieszamy całość szpatułką lub na niskich obrotach miksera. Następnie dodajemy wystudzone masło. Mieszamy szpatułką do połączenia składników. Wsypujemy czekoladę i ponownie delikatnie mieszamy.
Formę do babki natłuszczamy i oprószamy mąką. Ciasto pieczemy w temperaturze 175ºC przez około 40 - 45 minut, do tzw. suchego patyczka.
Po upieczeniu wyjmujemy babkę z piekarnika, odstawiamy na 15 minut, a następnie wyjmujemy z formy i studzimy na kratce.

Śmietankę podgrzewamy prawie do wrzenia. Dodajemy posiekaną czekoladę i odstawiamy na 2 minuty. Następnie przy pomocy trzepaczki mieszamy na gładką polewę.
Polewę wylewamy na ostudzoną babkę, posypujemy posiekanymi orzechami laskowymi.






czwartek, 7 marca 2019

Suflet serowy


 
Przygotowanie sufletu wydaje się być trudnym wyzwaniem. No bo może nie wyjść puszysty, może być zakalcowaty, szybko opadnie... tak naprawdę suflet zawsze opadnie. Wysoka temperatura unosi go mocno do góry, po czym gdy tylko tylko zacznie spadać, suflet również zacznie opadać. Widać to na zdjęciach poniżej.
Nie da się niestety tego uniknąć. Suflet wygląda efektownie w pierwszych chwilach po upieczeniu, dlatego podaje się go na gorąco, gdy też jeszcze jest puszysty.
Środek jest bardzo gorący, dlatego należy uważać przy jedzeniu. Gdy wbijemy łyżkę w środek, suflet powoli zacznie opadać.
Do sufletu pasuje lekka sałatka np. z sosem na bazie musztardy. Albo zwykła sałata z vinaigrette.
Świetne danie na leniwe weekendowe poranki lub kolacje. Jedyny minus- kaloryczność. Ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić:)

Składniki na 6 porcji:

  • 200ml mleka
  • 300g żółtego sera, najlepiej mieszanki, u mnie gouda i parmezan
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 4 jajka
  • 50g masła
  • 25g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • mielona gałka muszkatołowa
  • pieprz cayenne lub mielona ostra papryka

Masło rozpuszczamy w rondelku, dodajemy mąkę i zasmażamy przez chwilę. Następnie zalewamy mlekiem i cały czas mieszamy trzepaczką, aby nie tworzyły się grudki. Dodajemy 200g sera i gotujemy, aż się rozpuści. Rondelek zdejmujemy z ognia.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni( 180 stopni z termoobiegiem).
Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy z solą na sztywno.
Do masy serowej dodajemy rozbełtane żółtka, resztę sera i śmietanę i mieszamy trzepaczką do rozpuszczenia się sera i połączenia składników. Przyprawiamy pieprzem cayenne i gałką muszkatołową wg uznania. Dodajemy porcjami ubite białka i delikatnie mieszamy,uważając, aby masa zbytnio nie opadła.
Kokilki lekko natłuszczamy i oprószamy mąką.
Masę przelewamy do przygotowanych kokilek.
Pieczemy około 25 minut, aż pięknie urośnie i się przyrumieni.
Podajemy od razu.



piątek, 22 lutego 2019

Szybkie ciasto migdałowe



Miałam dziś ochotę na coś słodkiego, szybkiego do wykonania. Miałam pełno pomysłów, ale wszędzie natykałam się na ten sam problem, konieczność użycia masła. Masła w domu zabrakło, a do sklepu wychodzić mi się nie chciało. Znalazłam w końcu błyskawiczny przepis na ciasto migdałowe, bez mąki i bez masła.
Ciasto wyszło przepyszne. Takie proste, a takie dobre. Smakuje trochę jak marcepan.
Z zewnątrz delikatnie chrupiące, w środku wilgotne, dość słodkie. Niewysokie, praktycznie prawie nie rośnie. Idealne z filiżanką espresso. Do tego gałka lodów śmietankowych z kapką likieru amaretto i migdałowa rozkosz jest absolutna! Polecam!

Składniki na tortownicę 22 cm:
  • 4 jajka M
  • 150g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka skórki startej z cytryny
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 150g mielonych migdałów
  • 2 łyżki cukru pudru

Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni z termoobiegiem.
Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy w międzyczasie cynamon i skórkę z cytrynową.
Gdy grudki cukru nie będą wyczuwalne, dodajemy mielone migdały, miksujemy tylko kilka sekund, do połączenia się składników.
Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia.
Wlewamy ciasto i pieczemy 35 minut do suchego patyczka.
Ciasto studzimy na kratce, następnie obkrawamy brzegi cienkim nożem i zdejmujemy delikatnie obręcz tortownicy. Jeśli powstała na cieście skorupka, możemy ją delikatnie usunąć.
Ciasto odwracamy do góry nogami przy pomocy talerza, tak aby dół stał się wierzchem.
Posypujemy przez sitko cukrem pudrem.
Smacznego!


Przepis pochodzi z bloga Kwestia smaku.


wtorek, 19 lutego 2019

Smoothie mango marakuja



Dzisiaj zapraszam na odrobinę słońca, a tak na poważnie na egzotyczne, słodko -kwaśne smoothie. Ma piękny żółty kolor, jest sycące i łatwe w przygotowaniu. Na pewno zadowoli miłośników mango i marakui, mnie uwiodło od pierwszego łyka!
Smoothie świetnie zaspokaja ochotę na słodkie oraz idealnie nadaje się na przekąskę.

Składniki na 2 porcje:
  • 1 duże mango
  • 1 średni banan
  • 1 marakuja
  • Sok z 1 cytryny
  • 0,5 szk. mleka ryżowego
  • 1/3 szkl. wody mineralnej
  • ew. 0,5 miarki odżywki białkowej

Owoce obieramy. Mango i banana kroimy na mniejsze kawałki, wyciągamy miąższ marakui.
Składniki umieszczamy w blenderze. Zalewamy płynami i dodajemy opcjonalnie odżywkę białkową, jeśli smoothie ma być bardziej białkowe i sycące. Całość blendujemy na gładko.
Gdyby smoothie wydało się zbyt gęste można je rozrzedzić wodą i ponownie zblendować.


niedziela, 13 stycznia 2019

Bougatsa, grecki przysmak śniadaniowy




Odkąd spróbowałam po raz pierwszy Bougatsy, wciąż chodziło mi po głowie wspomnienie tego smaku. Jednocześnie chrupiącą i miękka. Kremowa masa i pyszne ciasto filo, a wszystko posypane cukrem pudrem i cynamonem. Lekko ciepłe jeszcze w połączeniu z kawą smakowało po prostu niebiańsko. Bougatsa jest dla Greka jak dla nas drożdżówka, często spożywa się ją na śniadanie. Choć często większość Greków pomija śniadanie i wypija tylko kawę, czekając na duży posiłek w porze lunchowej i później około 21-22. Ci co czekać nie chcą lub po prostu lubią słodkie, wcinają bougatsę. Tradycyjnie bougatsa jest przygotowywana z ciasta filo, nigdzie nie mogłam go jednak dostać, dlatego upiekłam z ciasta francuskiego.

Składniki:
  • 2 opakowania ciasta francuskiego ( ok.05,kg) lub 12 arkuszy ciasta filo
  • 200g masła ( przy cieście francuskim wystarczy 100g)
  • 4 łyżki cukru ( przy cieście francuskim 2 łyżki)
  • 2 łyżeczki cynamonu ( przy cieście francuskim 1 łyżeczka)
  • cukier puder i cynamon do posypania

krem:
  • 680ml mleka 
  • 0,5 szkl, kaszy manny
  • 0,5 szkl. cukru + 2 łyżki
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • 4 jajka
  • 100g stopionego masła

Roztapiamy masło do smarowania ciasta. Cukier mieszamy z cynamonem.

Mleko zagotowujemy z cukrem i skórką z cytryny, następnie wsypujemy kaszkę. Cały czas mieszamy, uważając, aby się nie przypaliła. Gdy  zgęstnieje i się zagotuje, gotujemy jeszcze około minuty i zdejmujemy z ognia.
Jajka ubijamy na kogel mogel z dwoma łyżkami cukru. Dodajemy partiami do gorącej kaszki, dokładnie mieszając szpatułką. Na koniec wlewamy stopione masło i ponownie mieszamy.

Prostokątną blachę smarujemy roztopionym masłem. Układamy 1 arkusz ciasta francuskiego i smarujemy go dokładnie rozpuszczonym masłem. Posypujemy cukrem z cynamonem.
Jeśli używamy ciasta filo, na spód potrzebujemy 6 arkuszy ciasta. Każdy smarujemy masłem, posypujemy cukrem z cynamonem i układamy kolejny arkusz. Co ważne, zawsze przykrywamy pozostałe arkusze ciasta, aby nie obeschły.
Gdy dolna warstwa jest gotowa wykładamy krem, zostawiając z 2 cm od brzegu.Przy dopasowanej blasze wykładamy wystające ciasto do góry.Układamy górną warstwę ciasta francuskiego. W przypadku ciasta filo, arkusze smarujemy masłem i posypujemy cukrem z cynamonem (poza ostatnią warstwą). Sklejamy brzegi lub wciskamy wystające fragmenty ciasta pod spód, gdy blaszka jest dopasowana pod wielkość arkuszy. Smarujemy wierzch rozpuszczonym masłem i nakłuwamy widelcem kilkukrotnie, aby para znalazła ujście podczas pieczenia.
Wstawiamy blachę do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. Pieczemy do ładnego zrumienienia.
Jeszcze ciepłą bougatsę posypujemy cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem i kroimy na kawałki.
Kali oreksi!




środa, 19 grudnia 2018

Wigilijna kapusta z grzybami




Nie ma wigilii bez kapusty z grzybami. To połączenie smażonej ryby, ziemniaków i kapusty jest niepowtarzalne. Tak przygotowana kapusta świetnie sprawdzi się również jako farsz do pierogów, pasztecików czy kulebiaka. Ja nie wyobrażam sobie bez niej Świąt.


Składniki na 4 porcje:

  • 0,5 kg kapusty kiszonej
  • 0,5 szkl. suszonych grzybków
  • 2 łyżki masła
  • 1-2 cebule
  • pieprz, sól
  • 2 łyżki masła

Grzybki zalewamy 0,5 litra gorącej wody i odstawiamy na 2 godziny. Następnie gotujemy w tej samej wodzie, co się moczyły. Ugotowane grzybki odcedzamy, a do wywaru wkładamy przepłukaną kapustę.
Gotujemy około 30 minut. W tym czasie drobno kroimy grzybki i cebulę. Cebulę podsmażamy na 2 łyżkach masła, doprawiamy solą i pieprzem. Do ugotowanej kapusty dodajemy grzybki i cebulę, doprawiamy pieprzem i mieszamy z 2 łyżkami masła. Gotujemy jeszcze chwilę. Gotowe!



niedziela, 16 grudnia 2018

Świąteczny pasztet drobiowy


Uwielbiam pasztety, które można pokroić, oblać sosem i zjeść jako małą przekąskę. Ten pasztet przyrządzam od kilku lat, wyparł wszystkie poprzednie, jest ewidentnym numerem jeden. Jest delikatny, lekko mazisty, świetny do krojenia. Ma łagodny smak, więc zasmakuje również dzieciom.
Z tego przepisu wychodzą dwie keksówki, piekę w takich jednorazowych i w nich przechowuję pasztet w lodówce. Ten pasztet ma to do siebie, że im dłużej leży tym lepszy. Dlatego spokojnie można upiec go na kilka dni przed Świętami czy innym wydarzeniem. Świetnie pasuje do niego sos żurawinowo jabłkowy- przepis znajdziecie tutaj.

Składniki na 2 keksówki:
  • 450g filetów drobiowych
  • 650-700g udek z kurczaka
  • 400g wątróbki drobiowej
  • 2 duże marchewki
  • 1 pietruszka korzeniowa
  • 1 mały seler
  • 1 mały por ( ok.20cm bez liści)
  • 1 duża cebula
  • 3 jajka
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziela angielskie
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 płaska łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
  • sól
  • pieprz
  • 2 łyżki masła klarowanego

Udka i filety gotujemy w dużym garnku z dodatkiem wszystkich przypraw. Dodajemy 2 łyżki soli.
Gotujemy około 60 minut i dodajemy obrane i pokrojone na większe kawałki marchewki, por, seler i pietruszkę. Na maśle klarowanym podsmażamy wątróbkę, dodajemy cebulę pokrojoną w piórka.
Gdy mięso z wywaru zacznie odchodzić od kości, a warzywa będą miękkie, odlewamy wodę z gotowania, usuwamy ziele angielskie i liście laurowe.
Obieramy mięso.
Obrane kawałki mięsa wraz z warzywami przepuszczamy przez maszynkę. Wątróbkę z cebulą także mielimy i dodajemy do masy. Wbijamy jajka, doprawiamy pieprzem i płaską łyżeczką soli. Wyrabiamy dobrze masę, najlepiej rękoma.
Próbujemy i jeszcze ewentualnie doprawiamy.
Masą napełniamy natłuszczone foremki.
Pasztety pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, z włączonym termoobiegiem. Czas pieczenia to około 50 minut.
Po ostudzeniu przechowujemy w lodówce, zawinięte w folię spożywczą.





piątek, 14 grudnia 2018

Śledzie w sosie musztardowym z curry



 Pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika śledzi. W końcu ile można wciąż jeść śledzia w oleju, w śmietanie czy po kaszubsku?
Mój dzisiejszy przepis jest bardzo prosty i bardzo szybki, pomijając moczenie śledzi.
Każdy sobie z nim poradzi i zaskoczy rodzinkę przy świątecznym stole.
Smaku opisywać specjalnie nie trzeba - śmietanowo musztardowy sos z odrobina curry.
To kto pierwszy próbuje?

Składniki:
  • 0,5 kg śledzi matjasow, wcześniej moczonych kilkukrotnie w zimnej wodzie
  • 50g musztardy stołowej ( ew. sarepskiej)
  • 80g musztardy francuskiej
  • 150g gęstej śmietany homogenizowanej 12%
  • 3 łyżki płynnej śmietanki 12%
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 2 łyżki cukru
  • 3/4 płaskiej łyżeczki mielonego curry
  • sok z 0,5 cytryny
  • sól
  • pieprz

Namoczone śledzie kroimy na 2 centymetrowe kawałki i skrapiamy sokiem z cytryny.
Cebulę i czosnek drobniutko kroimy i wkładamy do miski. Dodajemy oba rodzaje musztard i śmietan, doprawiamy curry, cukrem, pieprzem i szczyptą soli.
Sos mieszamy i próbujemy, ewentualnie doprawiamy jeszcze do smaku.
Do sosu wrzucamy pokrojone śledzie, mieszamy, aby sos dobrze obtoczył ryby.
Danie przekładamy do salaterki i przechowujemy w lodówce.
Śledzie muszą się przegryźć jedną dobę.




niedziela, 9 grudnia 2018

Pierniczki w czekoladzie


Super efektowne pierniczki. Nikt nie przejdzie obok nich obojętnie. Najlepiej upiec je dwa tygodnie  przed Świętami. Początkowo będą twardawe, ale wystarczy, że poleżą sobie np. przy uchylonym oknie, to wchłoną wilgoć.
Jeśli nie ma takiej możliwości, należy umieścić je w puszce wraz z kawałkami jabłka i wymieniać owoce co 2-3 dni. Pierniczki po 3-4 dniach będą miękkie.
Uwaga, ciasto przygotowujemy dzień wcześniej!

Składniki:
  • 200g miodu ( użyłam rzepakowego)
  • 150g masła
  • 100g brązowego cukru
  • 1 łyżeczka oleju
  • 1 łyżka kakao
  • 4 łyżki przyprawy do piernika
  • szczypta soli i pieprzu
  • 0,5kg mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 duże jajka
  • 200g gorzkiej czekolady min.70%
  • 2 łyżki masła
  • spray cukierniczy ( opcjonalnie)
Dzień przed pieczeniem:
Miód, masło i cukier roztapiamy w garnuszku.  Zdejmujemy z ognia, wlewamy do większej miski.
Dodajemy olej,kakao, sól, pieprz i przyprawę do piernika. Mieszamy dobrze trzepaczką i odstawiamy do przestygnięcia. Następnie pojedynczo wbijamy jajko i łączymy z masą przy pomocy trzepaczki ( można użyć też miksera). Mąkę przesiewamy wraz z sodą oraz proszkiem do pieczenia i wsypujemy do masy. Mieszamy i wyrabiamy ciasto.
Ciasto zagniatamy w kulę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy na dobę do lodówki.

Dzień pieczenia:
Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki na pół godziny przed przystąpieniem do pieczenia.
Odrywamy po kawałku, zagniatamy, podsypujemy odrobiną mąki i rozwałkowujemy na grubość 0,5 cm lub więcej, jeśli chcemy wysokie pierniczki.
Wykrawamy pierniczki foremką. 
Pieczemy około 12 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni.
Upieczone odkładamy na kratkę do przestudzenia.

Pierniczki przechowujemy w puszce- we wstępie zawarłam informację, co zrobić, aby szybko zmiękły.

Pierniczki po zmięknięciu oblewamy polewą czekoladową, W tym celu do miseczki umieszczonej nad gotującą się wodą ( dno nie może dotykać wody) wkładamy połamaną czekoladę z masłem.
Gdy się roztopi mieszamy trzepaczką do uzyskania gładkiej masy.
Każdy pierniczek bierzemy w dwa palce i smarujemy płynną polewą , najlepiej przy pomocy silikonowego pędzelka.
Udekorowane pierniczki odkładamy na kratkę do zastygnięcia polewy.
Spryskujemy sprayem, zgodnie z instrukcją na opakowaniu.







Nusskekse - orzechowe trójkąty




Przed Świętami zawsze piekę kilka rodzajów ciasteczek i pierników. Zawsze jest kilka sprawdzonych wypieków oraz kilka nowych.
Teraz testowałam między innymi ciasteczka z orzechami laskowymi. Ciasteczka są popularne w Niemczech, u nas się z nimi jeszcze nie spotkałam. A szkoda, bo są fantastyczne!
Kruchy spód i warstwa orzechowa z przebijającą delikatną nutą moreli. Przepis jest wypadkową kilku przepisów z niemieckich portali. Ciasteczka są naprawdę warte grzechu. Na pewno będą u mnie częściej gościć!

Składniki:
 spód
  • 160g mąki
  • 70g cukru
  • 80g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią

warstwa orzechowa
  • 5 łyżek marmolady morelowej
  • 90g masła
  • 80g cukru
  • 200g mielonych orzechów laskowych
  • 50g kuwertury lub czekolady

Składniki spodu zagniatamy na elastyczne ciasto. Płaską dużą blachę do pieczenia, taką z wyposażenia piekarnika, wykładamy papierem do pieczenia.
Ciasto lekko rozwałkowujemy podsypując delikatnie mąką i przenosimy na papier. Następnie rozwałkowujemy na kształt prostokąta, wielkości blachy.
Jeśli wyjdzie wam nierówno, należy wyrównać lub dociąć brzegi i nadmiar ciasta dokleić w brakujące miejsca.
Ciasto posmarować marmoladą morelową.
Masło i cukier wkładamy do rondelka i podgrzewamy mieszając, aż cukier się rozpuści.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni z termoobiegiem.
Mielone orzechy mieszamy z kilkoma łyżkami wody, tak aby powstała gęsta masa. Łączymy z rozpuszczonym masłem dokładnie mieszając.
Masę wykładamy na posmarowany marmoladą spód. Wyrównujemy.
Pieczemy ok.30 min, aż góra będzie brązowa. Masa może wydawać się zbyt płynna, ale gdy będzie już brązowa i lekko ostygnie to bardziej stężeje.
Blachę z ciastem studzimy około 10 minut i po tym czasie kroimy ostrym nożem (bez ząbków) na kwadraty, które przekrawamy na pół po przekątnej.

Gdy ciasteczka ostygną zanurzamy każdy wierzchołek w rozpuszczonej w kąpieli wodnej kuwerturze lub czekoladzie.  W tym celu nad garnkiem z gotującą się wodą umieszczamy metalową miskę - tak aby nie dotykała wody- i wsypujemy połamaną kuwerturę. Gdy się rozpuści, zdejmujemy ostrożnie z garnka, mieszamy trzepaczką na gładko i dekorujemy ciasteczka. Odstawiamy na kratkę do zastygnięcia czekolady. Przechowujemy w słoju lub puszce.





czwartek, 6 grudnia 2018

Syrop piernikowy - jadalny prezent


Powoli zbliżają się Święta,a na blogu pojawi się wiele słodkich pyszności bożonarodzeniowych.
Będzie wiele rodzajów ciasteczek, ponieważ zawsze piekę minimum 7 rodzajów i robię słodkie paczki dla najbliższych.
Na blogu dzisiaj pachnący korzenny syrop cukrowy. Idealnie sprawdzi się do kawy lub do lodów.
Świetny także jako jadalny upominek. Może skusicie się i podarujecie komuś taki prezent?
Przygotowanie jest banalnie proste, należy tylko uważać, aby się nie poparzyć.
Buteleczki o niestandardowym kształcie kupiłam na allegro za niecałe dwa złote, jeśli dobrze pamiętam. Obdarowany na pewno na długo zapamięta taki prezent!

Składniki na ok.500 ml syropu:
  • 200ml wody
  • 150g cukru
  • 150g cukru trzcinowego
  • 1 łyżka mielonego imbiru
  • 1 laska cynamonu

Wszystkie składniki umieszczamy w garnuszku i doprowadzamy do powolnego zagotowania.
Syrop cały czas mieszamy, aby rozpuścić cukier. Gdy utworzy się piana, koniecznie zmniejszamy ogień i zestawiamy garnek na chwilę na bok, aby syrop się uspokoił.
Ponownie podgrzewamy na małym ogniu, aż będziemy mieć pewność, ze cukier się rozpuścił.
Gorącym syropem napełniamy umyte i osuszone butelki. Dobrze zakręcamy.
Uważamy, aby się nie poparzyć! Najlepiej użyć tutaj specjalnego lejka.




Kliknij "Starsze posty", aby zobaczyc pozostałe przepisy.