poniedziałek, 30 listopada 2020

Kourabiedes - greckie kruche ciasteczka


Kourabiedes obok ciasteczek melomakarona ( przepis tutaj) to nieodzowny wypiek na Święta.
W Grecji cukiernie pękają wręcz w szwach, a Grecy zjadają je na kilogramy. W odróżnieniu od większości wypieków te ciasteczka nie są polewane syropem, tylko obtaczane w cukrze pudrze.
Kruche migdałowe pyszności. Swój wyśmienity smak zawdzięczają ouzo i wodzie różanej. Niektórych te składniki mogą odstraszać, jednak nie są one dominujące i w połączeniu w pozostałymi składnikami tworzą niepowtarzalny smak.Naprawdę warto ich spróbować!

Składniki:
  • 220g miękkiego masła
  • 60g cukru pudru
  • 350g mąki pszennej
  • 120g mielonych migdałów
  • 2 łyżki ouzo ( ew. brandy)
  • 1 żółtko
  • 3 łyżki wody różanej ( opcjonalnie)
  • cukier puder do posypania

Miękkie masło ucieramy z cukrem pudrem na puszystą masę.Dodajemy żółtko i alkohol, miksujemy do połączenia. Dodajemy przesianą mąkę pszenną oraz mielone migdały.
Zagniatamy gładkie elastyczne ciasto.
Ciasto rozwałkowujemy na 1,5cm. Szklanką wykrawamy kółka, możemy je podzielić na pół, aby otrzymać półksiężyce, a przez to również więcej ciastek.
Ciastka układamy w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub matą silikonową.
Kourabiedes pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni.
Powinny się lekko zarumienić.
Jeszcze gorące zdejmujemy z blachy i układamy na kratce lub talerzu. Skrapiamy wodą różaną i szybko posypujemy obficie cukrem pudrem przez sitko.






piątek, 20 listopada 2020

Briam - pieczone warzywa po grecku


Briam to jedno z moich ulubionych greckich dań. Nie dość, że poza pokrojeniem składników nie trzeba nic więcej robić to danie smakuje naprawdę wybornie. W sezonie letnim gdy mamy świeże młode warzywa efekt jest jeszcze lepszy. Ale danie jest do zrobienia przez cały rok. Czasem pomijam cukinię lub bakłażana- tak jak widzicie właśnie na zdjęciu, briam piekłam bez cukinii, tylko z bakłażanem. Było pysznie!

Składniki:

  • 0,5kg ziemniaków
  • 1 bakłażan
  • 2 średnie niezbyt grube cukinie
  • 2-3 czerwone papryki
  • 1 czerwona cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 p. krojonych pomidorów
  • 2 gałązki rozmarynu
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1/4 szkl. oliwy z oliwek
  • 1 szkl.wody
  • szczypta cukru
  • sól
  • pieprz

 

Ziemniaki obieramy i kroimy na kawałki. Cukinie obieramy ( młodych nie trzeba) i kroimy w  grube plasterki lub półplasterki zależnie od wielkości cukinii. Paprykę oczyszczamy i kroimy w średniej wielkości kawałki. Z bakłażana obcinamy końce i kroimy w kostkę. Obraną cebulę kroimy w piórka, a czosnek w plasterki. 

Do naczynia żaroodpornego wlewamy oliwę, wrzucamy warzywa, doprawiamy cukrem, oregano, solą oraz pieprzem, dobrze mieszamy, aby warzywa były dobrze doprawione i w oliwie. Następnie wlewamy puszkę pomidorów oraz wodę wymieszaną z koncentratem. Całość mieszamy. Rozmaryn tniemy na kilka mniejszych kawałków i wkładamy do naczynia, przykrywając sosem.

Naczynie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z termoobiegiem. Pieczemy około pół godziny, po czym mieszamy warzywa i pieczemy kolejne pół godziny, aż ziemniaki będą miękkie.

Do dania pasuje świetnie schłodzone greckie białe wino lub retsina.





środa, 11 listopada 2020

Zapiekanka z ziemniaków

 

Czasem całkiem przypadkowo powstają pyszne dania. Za każdym razem mnie to zadziwia, bo z reguły takie zapiekanki powstają, gdy chcę po prostu wykorzystać jakieś resztki. Czasem dodatek jednego składnika potrafi całkiem zmienić danie i nadać mu charakteru. Tutaj mamy ziemniaczki z kabanosem, typowy smak umami. Do tego dla przełamania łagodna cukinia, całość spaja jajko, a wykończenia nadaje dukkah*. Pewnie nie wszyscy znają tą przyprawę, nie widziałam jej szczerze mówiąc w sklepach, dlatego trzeba przygotować ją sobie samemu. Przepisów w internecie na nią jest mnóstwo. Głównym jej składnikiem jest sezam, orzechy laskowe, kmin rzymski i kolendra. Poniżej znajdziecie także mój przepis.


Składniki na 2 porcje:

  • 4 średnie ziemniaki
  • 3 jajka
  • 1 cukinia
  • 2 kabanosy
  • 2 łyżeczki przyprawy dukkah*
  • 4 łyżki oliwy
  • sól
  • pieprz 

dekoracja
  • przyprawa dukkah*
  • listki tymianku
 
Naczynie żaroodporne natłuszczamy łyżką oliwy,
Ziemniaki i cukinię obieramy, myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem.
Ziemniaki kroimy w plastry, cukinię w kostkę lub półplasterki, jak lubicie.
Kabanosy kroimy w plasterki. 
Warzywa i kabanosy wrzucamy do naczynia żaroodpornego, doprawiamy solą i pieprzem, polewamy resztą oliwy i posypujemy dukkah. Całość dobrze mieszamy. Na środku robimy wgłębienia i wbijamy jajka. Doprawiamy je solą i pieprzem.
Zapiekankę pieczemy 30 minut w 180 stopniach z termoobiegiem.
Gotowe danie możemy jeszcze dodatkowo posypać dukkah i listkami tymianku.

 *Dukkah- w moździerzu rozgnieść 3 łyżeczki sezamu, 1 łyżeczkę mielonej kolendry, 1 łyżeczkę mielonego kminu rzymskiego, 4 łyżki mielonych orzechów laskowych, pół łyżeczki soli, pół łyżeczki  mielonego pieprzu.

Kolendra i kmin rzymski będą nawet lepsze w ziarnach, aromat będzie mocniejszy.



sobota, 7 listopada 2020

Ciasto czekoladowe z pekanami



Słodkie małe kwadraciki, przypominające w smaku brownie. Z polewą kakaową, nie czekoladową. Ten smak polewy przypomina mi dzieciństwo i lata 80 i kojarzy mi się z murzynkiem w takiej polewie posypanym kolorową posypką... tu posypki nie ma, są za to pekany.
Przyznam szczerze, że nie wiem dlaczego tak późno ich spróbowałam, są cudowne! Mają zupełnie inny smak niż pozostałe orzechy, lekko karmelowy, dzięki temu świetnie sprawdzają się w wypiekach.



Składniki na blaszkę o boku 20cm:
  • 2 jajka
  • 200g cukru
  • 100g masła
  • 3 łyżki kakao
  • 100g mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • garść orzechów pekan

polewa
  • 55g masła
  • 1 łyżka mleka
  • 100g cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • orzechy pekan do dekoracji

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni z termoobiegiem.

Jajka ubijamy z cukrem na puszysty kogel mogel.
Masło roztapiamy, wsypujemy kakao i trzepaczką mieszamy do uzyskania gładkiej masy.
Wlewamy do kogla mogla i mieszamy. Dodajemy przesianą mąkę oraz posiekane orzechy. Całość mieszamy.
Ciasto przelewamy do blaszki i pieczemy około 40 minut. Studzimy.

Masło i mleko umieszczamy w garnuszku, podgrzewamy,aż masło się rozpuści. Dosypujemy kakao i cukier puder, dokładnie mieszamy.
Ciepłą polewę wylewamy na przestudzone ciasto i równomiernie rozprowadzamy po powierzchni.
Ozdabiamy orzechami i odstawiamy do zestalenia polewy.




niedziela, 1 listopada 2020

Brownie z masłem orzechowym

 

Cudownie czekoladowe, idealne miękkie w środku brownie. Sycące i zaspokajające skutecznie ochotę na słodkie.
Sam przepis świetnie sprawdzi się także bez masła orzechowego.
Kluczem do sukcesu jest trzymanie się czasu i temperatury. Do dzieła!

Składniki:

  • 200g masła 82%
  • 250g gorzkiej czekolady 70%
  • 250g cukru
  • 140g mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 0,/5 szkl, masła orzechowego
  • gruba sól do posypania

W garnuszku rozpuszczamy na wolnym ogniu masło. Nie gotujemy, masło nie powinno być gorące.
Czekoladę łamiemy na kawałki. Garnuszek z masłem zdejmujemy z ognia, dodajemy połamaną czekoladę. Odstawiamy na 2 minuty, następnie trzepaczką lub szpatułką mieszamy, aż masa będzie gładka i czekolada całkiem się rozpuści. Jeśli byłby z tym problem, podgrzewamy garnuszek na malutkim ogniu cały czas mieszając.
Do miski wbijamy jajka i wsypujemy cukier, ubijamy je lekko trzepaczką lub mikserem.
Wlewamy masę czekoladą i dokładnie łączymy za pomocą szpatułki. Wsypujemy przesianą makę i ponownie szpatułką mieszamy do połączenia.

Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni z termoobiegiem.

Blachę kwadratową ok.20 x 30 wykładamy papierem do pieczenia.
Wlewamy ciasto. Na wierzch wykładamy łyżką masło orzechowe, robimy esy floresy, aby masy się połączyły. Posypujemy odrobiną grubej soli.

Blachę wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy 30-32 minuty. Patyczkiem sprawdzamy czy ciasto nie jest mokre.
Upieczone ciasto zostawiamy w blaszce do przestudzenia.






piątek, 23 października 2020

Sernik pistacjowy


 

Sernik bardzo niecodzienny. Osobiście wcześniej nigdy nie spotkałam się z sernikiem pistacjowym.
Powiedziałabym, że to taki towar luksusowy, w końcu pistacje do najtańszych nie należą.
Sernik jest mazisto kremowy, zwarty i naprawdę smaczny. Taka ilość pistacji i biała czekolada szybko potrafią nasycić, tak więc jeden kawałek do kawy starczy. Po drugi sięgniecie pewnie godzinę później.
Sernik piekłam z okazji urodzin męża. Kocha pistacje, więc sernikiem był zachwycony. Co prawda marudził przy obieraniu pistacji, trochę niestety trzeba podłubać, ale efekt zakrył te niedogodności :)

Składniki:

  • 150g ciastek typu oreo z nadzieniem czekoladowym ( u mnie Neo z Lidla)
  • 30g masła
  • 250g orzeszków pistacjowych bez łupinek ( waga po obraniu, w łupinkach potrzeba ok 500g), niesolonych ( choć ja miałam pół na pół i wyszło super)
  • 400g mleka słodzonego skondensowanego
  • 2 łyżeczki wody różanej
  • 2 duże jajka
  • 250g serka mascarpone
  • 250g twarogu półtłustego, zmielonego
  • 100ml śmietanki 30%
  • 100g białej czekolady
  • pistacje do ozdoby

Ciasteczka miksujemy z masłem w malakserze na masę o konsystencji mokrego piasku.
Dno tortownicy o średnicy 22-23 cm wykładamy papierem do pieczenia, wysypujemy ciasteczka z masłem i wkładamy do lodówki na czas przygotowania sernika.
Pistacje obieramy z łupinek i miksujemy w malakserze na proszek, gdy zacznie tworzy grudki, wyglądać jak kruszonka wtedy otrzymamy właściwą konsystencję. Do masy pistacjowej dodajemy mleko słodzone i miksujemy krótko do otrzymania jednolitej pasty.
Pastę przekładamy do misy miksera, dodajemy stopniowo jajka, wciąż ubijając. Dodajemy mascarpone, twaróg, wodę różaną i miksujemy do połączenia się składników.
Przekładamy masę na schłodzony spód.
Pieczemy w temperaturze 160 stopni około godziny w opcji góra dół.
Studzimy w piekarniku, następnie  temperaturze pokojowej.

Śmietankę podgrzewamy, ale nie zagotowujemy. Wsypujemy połamaną czekoladę, odstawiamy na kilka minut i dokładnie mieszamy, aż masa będzie gładka. Odstawiamy do zgęstnienia.

Polewą oblewamy ostudzony sernik, pędzlem rozprowadzamy polewę po bokach.
Dekorujemy pistacjami.
Sernik przechowujemy w lodówce.

Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki.






piątek, 16 października 2020

Bulion azjatycki

 

Naszła mnie ochota na coś orientalnego, rozgrzewającego, pikantnego.
Pomyślałam o bulionie azjatyckim czyli takim nie naszym rosole. Bo jednak bez warzyw, z przyprawami nietypowymi dla polskiej kuchni, z kaczką. Zupełnie coś innego.
Gotuje się go tak samo długo jak nasz rosół, jednak smak jest zgoła inny.
Bulion świetnie smakuje solo, ja utopiłam w nim tortellini. Było pysznie!

Składniki:

  • 0,5 kg porcji rosołowej z kaczki
  • 2,5-3l wody
  • 2 marchewki
  • 1 łodyga selera naciowego
  • 1 pietruszka korzeniowa
  • kawałek imbiru, wielkości palca serdecznego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka suszonej trawy cytrynowej lub mała świeża łodyga
  • 2 łyżki koncentratu grzybowego
  • 1 garść grzybów mun
  • 2 łyżki sosu rybnego
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 1 strąk chilli
  • 2 łyżeczki żółtej pasty curry
  • 2 goździki
  • 1 mała gwiazdka anyżu
  • 2 łyżki oleju sezamowego
  • świeżo mielony pieprz

skórka limonki, bazylia do dekoracji

 W dużym garnku umieszczamy opłukane porcje rosołowe kaczki. Zalewamy wodą i zagotowujemy. Zbieramy szumowiny. Dodajemy obrane i pokrojone na mniejsze kawałki marchewki, pietruszkę oraz seler naciowy. Wrzucamy grzyby mun, goździki i gwiazdkę anyżu. 

Chili kroimy w plasterki, imbir ścieramy na tarce, a czosnek przeciskamy przez praskę. Dodajemy do bulionu. Pastę curry rozrabiamy w 2 łyżkach wody, ale tylko jeśli jest zbyt gęsta- dolewamy do garnka.

Na koniec w garnku lądują przyprawy- trawa cytrynowa, pieprz,sos rybny i sojowy, a także olej sezamowy i koncentrat grzybowy. Całość gotujemy około 1,5 -2h. Doprawiamy do smaku sosem sojowym, jeśli jest nam bulion za mało słony.

Wyjmujemy mięso z kaczki oraz warzywa. Przecedzamy bulion przez sito.

Mięso kaczki można zmielić, doprawić solą i pieprzem, wymieszać z jajkiem i nadziać nim małe pierożki. Przepis na ciasto na pierogi znajdziecie tutaj.


 

 

środa, 14 października 2020

Gulasz wołowy z papryką

 

Danie rozgrzewające w sam raz na jesienne dni. Kasza gryczana ma wiele dobroczynnych właściwości, jest lekkostrawna i podobno pomaga na przeziębienie. Papryka to skarbnica witaminy C,a o pomidorach wspominać chyba nie trzeba- potas i likopen królują w tym warzywie.

Gulasz jest pomidorowo paprykowy, na chudej wołowinie. Delikatnie pikantny, ale jeśli ktoś lubi bardzo pikantne dania, można oczywiście dać dodatkowo jeszcze jedną łyżeczkę chilli. Ja osobiście nie lubię bardzo pikantnych potraw. Dlatego ten jest dość łagodnie pikantny, mój mąż lubi bardziej ostre potrawy i dla niego w ogóle nie jest pikantny. Kwestia smaku. 

Co jeszcze ważne- im dłużej gulasz duszony, tym lepszy smak, a mięso bardziej kruche i rozpadające się.

Składniki:

  • 0,5kg chudej wołowiny na gulasz
  • 3 czerwone papryki
  • 1 żółta papryka
  • 5 średnich cebul
  • 700g passaty pomidorowej
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka mielonego chilli
  • 2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
  • sól
  • pieprz
  • olej

Wołowinę myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy w kostkę, doprawiamy solą i pieprzem.

Obsmażamy na 3 łyżkach oleju. Zrumienione mięso przekładamy na talerz, a na tej samej patelni podsmażamy cebule pokrojone w piórka. Dolewamy 2-3 łyżki oliwy, solimy. Gdy cebula się zeszkli, wsypujemy łyżkę cukru i wlewamy ocet balsamiczny. Dusimy 2 minuty, mieszając.

Cebulę i mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego lekko natłuszczonego olejem.
Papryki myjemy, oczyszczamy i kroimy w dużą kostkę.
Na patelni dusimy 5-10 minut paprykę, jeśli trzeba dodajemy łyżkę oleju. 
Podsmażoną paprykę przekładamy do naczynia żaroodpornego. Wlewamy passatę, 0,5 litra wody, dodajemy mielone chilli i słodką paprykę, doprawiamy pieprzem i solą. Całość dobrze mieszamy.
 
Naczynie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni z termoobiegiem i pieczemy około 1,5-2h. Gdy mięso będzie miękkie i będzie się rozpadać, gulasz jest dobry.
Czas pieczenia zależy od piekarnika i rodzaju wołowiny.

Gotowy gulasz podajemy z kaszą gryczaną.




sobota, 10 października 2020

Łatwy placek ze śliwkami, cynamonem i migdałami

 


Jedno z prostszych ciast, jakie miałam szansę upiec. Samo przygotowanie jest błyskawiczne.
A placek wychodzi mięciutki i wilgotny dzięki dodatkowi śmietany. Do tego śliwki i migdałowa kruszonka. Cynamon barwi placek na beżowo. Ale to dodatek, który można pominąć, jeśli nie lubicie. Idealne ciasto do popołudniowej kawy. I co ważne, do zrobienia przez cały rok!

Składniki:

  • 300g mąki pszennej
  • 150g drobnego cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 jajka
  • 150ml oleju rzepakowego
  • 250g gęstej śmietany 12% lub jogurtu greckiego
  • ok. 800g śliwek ( mogą być mrożone)

kruszonka
  • 100g masła
  • 1 szkl, mąki pszennej
  • 0,5 szkl, cukru pudru
  • 1 kopiasta łyżka śmietany 12% lub jogurtu greckiego
  • 100g płatków migdałowych


cukier puder do posypania


Jeśli używamy mrożonych śliwek to je lekko rozmrażamy.

Mąkę przesiewamy do miski wraz z proszkiem do pieczenia oraz cynamonem. Dosypujemy cukier.
Do innego naczynia wlewamy olej, śmietanę oraz jajka. Roztrzepujemy na gładko przy pomocy trzepaczki. Masę wlewamy do sypkich składników i mieszamy do połączenia się składników.
Prostokątną blachę wykładamy papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni z termoobiegiem.

Masę wlewamy do przygotowanej blachy. Na wierzchu w równych odstępach układamy przepołowione śliwki, przecięciem do góry.

Przygotowujemy kruszonkę- mąkę i cukier puder przesiewamy do miski, dodajemy pokrojone masło oraz śmietanę. Siekamy całość razem, zagniatając kruszonkę. Pod koniec dodajemy płatki migdałowe i ponownie krótko zagniatamy.
Kruszonkę wysypujemy na śliwki.
Placek pieczemy ok 45 minut do suchego patyczka.
Przestudzony posypujemy przez sitko cukrem pudrem.

 



 

wtorek, 22 września 2020

Łatwe ciasto z jabłkami i suszonymi morelami

 


Typowe ciasto do popołudniowej herbatki lub kawki. Przepis pochodzi wszakże od Mary Berry, Brytyjki, nazywaną tam królową ciast.A kto jak kto, ale Brytyjczycy podwieczorki mają opanowane do perfekcji.
Ciasto jest przyjemnie wilgotne, dzięki odpowiednim proporcjom i jabłkom. Pachnie migdałami.
Początkowo stwierdziłam, zwykłe ciasto, bez szału. Jednak co chwilę sięgałam po kolejny kawałek, bo jest naprawdę całkiem uzależniające.
Świetne też na śniadanie zamiast drożdżówki.  Istotne jest też to, że długo utrzymuje świeżość i nie przesycha. Spróbujcie, bo przepis jest naprawdę prosty!

Składniki na formę o średnicy 22cm:

  • 250g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200g cukru
  • 3 jajka
  • 2/3 łyżeczki ekstraktu migdałowego
  • 150g masła
  • 250g jabłek ( 2 duże sztuki)
  • 100g suszonych moreli
  • 3 łyżki płatków migdałowych



Masło roztapiamy i studzimy.
Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni z termoobiegiem,
Jabłka myjemy, obieramy, usuwamy gniazda i kroimy na małe kawałki. Morele również kroimy na małe kawałki.
Do misy miksera wsypujemy mąkę, proszek oraz cukier. Wbijamy jajka oraz wlewamy ekstrakt.
Mieszamy szpatułką dosłownie kilka razy, aby składniki trochę się połączyły, następnie wlewamy przestudzone masło ( może być letnie) i ubijamy całość około minuty. Ciasto będzie dość gęste, ale tak ma być. Następnie wsypujemy pokrojone jabłka i morele i szpatułką mieszamy całość.

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, boki lekko natłuszczamy.
Łyżką przekładamy ciasto do formy, wyrównujemy wierzch i posypujemy płatkami migdałowymi.
Tortownicę wstawiamy do nagrzanego piekarnika pieczemy około godziny do suchego patyczka.

Ciasto studzimy 15 minut w formie, potem uwalniamy ciasto i przenosimy na kratkę do wystudzenia.







środa, 26 sierpnia 2020

Kiszone pomidory


Przepis na te pomidory otrzymałam od znajomej. Wciąż słyszałam, jakie te pomidory są pyszne, więc w końcu musiałam to sprawdzić! Przepis jest bardzo prosty,a efekt faktycznie zadziwiający.
Trudno opisać ten smak, pomidory są lekko kiszone, ale nie są kwaśne, nie są też słodkie, to taki smak pomiędzy.
Świetne jako dodatek do twarogu. W przepisie celowo nie podaję proporcji, wszystko zależy ile będziecie mieli pomidorów, proporcje na słoik zostały podane w przepisie.

Składniki:
  • pomidory, najlepiej podłużne lima lub inne, ale nieduże
  • cebula
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • gorczyca
  • sól, najlepiej kamienna

Pomidory sparzamy wrzątkiem i obieramy ze skórki. Cebulę obieramy, kroimy w piórka, również sparzamy.
W słoikach umieszczamy dość ciasno pomidory i wkładamy po trochu cebuli, mniej więcej około dwóch krążków na słoik. Do każdego słoika wkładamy liść laurowy, 2 kulki ziela angielskiego i pół łyżeczki gorczycy. Zalewamy gorącą osoloną wodą ( łyżka soli na litr wody), mocno zakręcamy słoiki.
Pasteryzujemy 10 minut.





sobota, 18 lipca 2020

Greckie ciasto pomarańczowe



Grecy słyną ze słodkości ociekających syropem. W syropie unurzane są ciasta, ciasteczka czy małe ciastka na bazie ciasta filo takie jak kataifi lub baklawa. Turyści najczęściej próbują tych ostatnich.
I potem niektórzy pokochają te słodkości, a inni znienawidzą, bo im za słodko.
Plusem greckich słodyczy jest to, że można zachować umiar. Nawet największy łasuch się zasłodzi, gdy będzie chciał zjeść dużą porcję.
Keik portokali lub inaczej portokalopita to wilgotne ciasto pomarańczowe. Cudowną wilgoć nadaje mu sok z pomarańczy oraz oliwa. Bardzo istotne jest aby była to prawdziwa oliwa z oliwek i a sok był świeżo wyciskany. To naprawdę robi różnicę. Grecy polewają ciasto syropem, nie musicie jednak tego robić, i bez niego jest pyszne!


Skladniki na standardową blachę:
  • 600g mąki
  • 380g cukru
  • 260ml oliwy z oliwek
  • 540ml soku ze świeżo wyciskanych pomarańczy
  • 50ml brandy
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki mielonego cynamonu ( opcjonalnie)
  • starta skórka z 3 pomarańczy

syrop 
  • 1 szkl. wody
  • 1 szkl, cukru
  • sok z 0,5 pomarańczy
  • sok z 0,5 cytryny
  • 2 łyżki miodu

W misie miksera umieszczamy oliwę z oliwek oraz cukier i ubijamy około 5 minut.
Następnie dodajemy partiami naprzemiennie przesianą mąkę z proszkiem i cynamonem oraz sok, skórkę i na koniec brandy. Jeśli ciasto wyda się zbyt rzadkie, dodajemy 1-2 łyżki mąki.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy ciasto, wyrównujemy.
Ciasto pieczemy około godziny w 180 stopniach z termoobiegiem.
Sprawdzamy patyczkiem czy jest już upieczone.

Z podanych składników gotujemy syrop.
Ciasto nakłuwamy wykałaczką i polewamy syropem. Tu ważna zasada- jeśli ciasto jest przestudzone syrop musi być gorący, jeśli ciasto jest gorące syrop musi być chłodny.

Nie trzeba wykorzystywać całego syropu, to kwestia gustu i wyczucia, ciasto nie może taplać się w syropie, bo rozmięknie.


czwartek, 9 lipca 2020

Wiśnie w syropie



Wiśnie w syropie to jeden z moich ulubionych przysmaków.  Pasują do gorącego earl greya tak jak konfitury. Świetne do ciast i tortów. No i przede wszystkim na sposób grecki, spożywane z jogurtem greckim, miodem i orzechami. Jeśli jedliście kiedyś jogurt z wiśniami Fantasia to te wiśnie smakują identycznie!
Syrop jest dość płynny, nie jest mocno gęsty, jeśli chcielibyście otrzymać taki gęsty to wtedy trzeba podwoić ilość cukru i nie dodawać wody.

Składniki:
  • 1600g wiśni
  • 1,3kg cukru
  • 1 cytryna
  • 0,5 szkl. wody

 
Wiśnie myjemy, drylujemy ( pestki zachowujemy) i umieszczamy w dużym garnku, przesypując warstwy cukrem.
Odstawiamy na 3-4 godziny,aż wiśnie puszczą sok.
Następnie dodajemy wodę oraz pestki zawinięte w gazę  i zagotowujemy często mieszając. Gdy syrop będzie wrzeć, dodajemy sok z cytryny i jeszcze chwilę gotujemy zbierając pianę.

Gorące wiśnie przekładamy do słoików i dopełniamy syropem. Dobrze zakręcamy o odstawiamy do góry dnem na 10 minut.


niedziela, 5 lipca 2020

Konfitura czereśniowa



Sezon na czereśnie trwa dość krótko. Z reguły, gdy orientujemy się, że zjedlibyśmy jeszcze trochę czereśni, jest już dawno po sezonie!Ale, aby zapewnić sobie możliwość pałaszowania czereśni o każdej porze roku, można zamknąć ich smak w słoiku. Konfitury są co prawda znacznie słodsze niż świeże czereśnie, ale przecież inaczej nie dałoby rady ich przechować.
Przygotowanie konfitur jest dziecinnie proste, trochę jest zabawy z usuwaniem pestek, ale jeśli nie macie drylownicy, świetnie sprawdzi się też zwykła wsuwka do włosów.

Składniki na 4 słoiki:
  • 1,5 kg czereśni po wydrylowaniu
  • 60 dag cukru

Owoce płuczemy pod bieżącą wodą, a następnie przebieramy, usuwając nadgryzione przez szpaki lub obite okazy. Usuwamy szypułki i drylujemy. Czereśnie przekładamy do garnka, zasypujemy cukrem i gotujemy około 1,5 godziny na średnim ogniu od czasu do czasu mieszając. Istotne jest to zwłaszcza na początku, zanim puści sok.  Gdy minie podany czas gotowania wyłączamy gaz i zostawiamy konfitury do następnego dnia. Kolejnego dnia gotujemy konfitury około 2 godzin na małym ogniu, co jakiś czas mieszając. Gdy zaczną gęstnieć, mieszamy częściej, aby się nie przypaliły.
Aby sprawdzić czy konfitura jest już wystarczająco gęsta, wykładamy odrobinę na talerzyk i sprawdzamy jej gęstość, gdy ostygnie.
Gotowa wrzącą konfiturę wlewamy do suchych wyparzonych słoików, oczyszczamy rant słoika, jeśli go zabrudzimy i szybko zakręcamy. Odkładamy słoiki do góry nogami. Po 40 minutach można słoiki odwrócić, wieczka powinny się już zassać.




poniedziałek, 29 czerwca 2020

Smoothie wiśniowe


Cudownie orzeźwiające smoothie. Świetne na upały zamiast lodów. Słodkie, kwaśne, dające energię.
W sezonie gości u mnie często na drugie śniadanie.
Polecam!

Składniki:
  • 1 szklanka wiśni mrożonych lub świeżych, wydrylowanych
  • 1 szklanka napoju migdałowego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki listków mięty 

Mrożone wiśnie wyjmujemy godzinę przed przygotowaniem koktajlu, aby nie były twarde jak kamień. Wszystkie składniki blendujemy na gładko.

Jeśli nie macie mrożonych wiśni i używacie świeżych, należy schłodzić koktajl przed spożyciem lub zmiksować z 2 kostkami lodu.



Kliknij "Starsze posty", aby zobaczyc pozostałe przepisy.